Strona parafialna

parafia św. Jana Sarkandra w Bańgowie

XV NIEDZIELA ZWYKŁA

Słyszymy dziś jedną z pierwszych przypowieści Chrystusa. Wygłosił ją nad jeziorem Genezaret. Lud zgromadził się na brzegu. Jezus wsiadł do łodzi, odbił nieco od brzegu, żeby słyszalność była lepsza. W wielu kościołach ambona przypominała łódź. Było to nawiązanie do tej sceny z Ewangelii. Nieskuteczność kazań. Wielu twierdzi, że Kościół nie ma już wielkiego wpływu na wiernych. W kościołach czyta się odezwy i apele Ojca Świętego, biskupów a ludzie i tak robię po swojemu. W całej tej dyskusji zapomina się o podstawowej prawdzie, Chrystus był najlepszym kaznodzieją, znał się na psychologii tłumu, a wszystkich nie nawrócił. Odwrócili się do Niego plecami, odeszli oburzeni i wściekli. Co na ten temat mówi Chrystus? Podzielił słuchaczy na dwie grupy: na tych, którzy wprawdzie słuchają Słowa Bożego, ale nie przynoszą żadnego owocu, i na tych, którzy z otwartym sercem przyjęli Słowo Boże i wydali trwałe i prawdziwe owoce. Jak to dobrze, że sam Chrystus wyjaśnił raz na zawsze, dlaczego ktoś nie przyjmuje Słowa Bożego? Wina leży wyłącznie po stronie człowieka: jedna ziarno padło na ziemię i ptaki je wydziobały. Drugie ziarno padło na grunt skalisty, ale nie przyjęło się, ponieważ grunt był płytki. Trzecie ziarno padło między ciernie i nie przyniosło owoców. Jezus mówi też o drugiej grupie słuchaczy. Oni otwartym sercem przyjmują Słowo Boże i przynoszą owoc: trzydziestokrotny, sześćdziesięciokrotny i stokrotny. Nie jest wcale tak źle jak mówią wrogowie Kościoła i malkontenci. Jezus nie wyjaśnia nam, jakich ludzi jest więcej: wierzących czy niewierzących, dobrych czy złych, katolików zaangażowanych w życie parafii czy obojętnych. Takimi sprawami zajmują się miłośnicy ankiet i statystyk oraz socjologowie religii. Wnioski. Z tej plastycznej przypowieści należy wyciągnąć praktyczne wnioski dla siebie. Po pierwsze: postawmy sobie pytanie, do jakiej kategorii słuchaczy Chrystusa zaliczyłby mnie? Czy staram się pogłębiać swoją wiarę? Czy regularnie czytam prasę katolicką, Ewangelię? Czy słucham katolickiego radia, w telewizji oglądam reportaże religijne? Po trzecie: czy potrafimy zabrać głos na temat naszej wiary, gdy zajdzie potrzeba: ktoś nas pyta lub atakuje? Bóg zawsze działa i Jego słowa przynoszą pożądany efekt.

Ks. Ireneusz

XIV NIEDZIELA ZWYKŁA

Słowa Chrystusa brzmią jak reklama i są zaadresowane do różnych kategorii ludzi. Reklama jest z zasady sugestywna i mocno naciągana, żeby zdobyć klienta. Okazuje się, że reklamowany towar jest zwykle bublem. Natomiast słowa Chrystusa są szczere jak złoto i nikogo nie wprowadzają w błąd. Przyjdźcie wszyscy utrudzeni. To pierwsza kategoria ludzi z kartą zaproszenia. Jest liczna, należą tu matki, które zachodzą w głowę, w jaki sposób prowadzić dom i rodzinę. Wydatki ogromne a pensja chuda. Pieniędzy nie wystarcza na żywność i opłaty, a skąd wziąć na ubrania i na czarną godzinę. Utrudzeni są ojcowie: brak pracy, niskie zarobki, układy mafijne w zakładzie pracy, kłopoty z własnymi dziećmi: nie chcą się uczyć, uciekają z domu i potrafią ukąsić jak osa, żyją bez sakramentów i odeszli od Kościoła, popadli w narkomanię lub alkoholizm. Nerwy zawodzą. Utrudzeni są studenci i nauczyciele, lekarze i pielęgniarki, robotnicy i rolnicy, a także osoby poświęcone Bogu. Ręce opadają, pesymizm wkrada się do serca, zapał do pracy gaśnie jak świeca przy ołtarzu. Przyjdźcie wszyscy obciążeni. To kolejna lista gości zaproszonych przez Chrystusa. Jedni uginają się aż do ziemi pod ciężarem krzyża, trosk i kłopotów a szatan mistrz szyderstwa dodaje: „jeśli Bóg jest Miłością to, dlaczego ciebie spotkało takie nieszczęście?”. Drudzy nie mogą w nocy spać z powodu wyrzutów sumienia i bezmiaru zła, jakiego się dopuścili w przyszłości. Pomimo odprawionych rekolekcji, spowiedzi nie odzyskali spokoju i równowagi ducha. A jeszcze inni nie potrafią się uporać ze swoimi wadami i nałogami. Zrobili mocne postanowienie poprawy, niestety za każdym razem ponieśli porażkę. Doszli do fałszywego wniosku, że to walka z wiatrakami i wywiesili białą flagę kapitulacji. Chrystus nie zlikwiduje chorób i nieszczęść na ziemi, nie rozwiąże za nas problemów gospodarczych, ale nauczy inaczej patrzeć na kłopoty i cierpienia. albo przyjaciół proroka z Nazaretu, albo Jego zagorzałych wrogów.

Ks. Ireneusz

Nocne czuwanie Jasna Góra 2017

20170626_002948 Obraz1

  • Możliwość komentowania Nocne czuwanie Jasna Góra 2017 została wyłączona
  • Skategoryzowane jako: Bez kategorii

XIII NIEDZIELA ZWYKŁA

No więc i dzisiaj mamy to, przed czym ucieklibyśmy najchętniej najdalej: radykalizm Jezusowych żądań. Wymagania, jakie Jezus stawia swoim, rozsiane są szczodrze po kartach Ewangelii. Nie trzeba robić żadnej wyprawy odkrywczej, aby je znaleźć. Odczytana przed chwilą Ewangelia wpada od razu w wykaz szczegółowych żądań i zaczyna od zdania: „Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien”. Otóż nie bardzo wiem, dlaczego liturgiści, przydzielający fragmenty czytań ewangelicznych na poszczególne niedziele, opuścili kilka poprzedzających zdań z mateuszowego tekstu i kazali nam, nieprzygotowanym stanąć wobec bądź co bądź, szokującego nakazu. Właśnie uprzedzające ten nakaz zdania stanowią jakby wprowadzenie do dzisiejszej perykopy i choć w niczym nie łagodzą jej ostrości, to przecież ukazują jej szersze tło, kontekst, a przez to ułatwiają także zrozumienie. Z chwilą przyjścia na świat Syna Bożego rozpoczyna się na ziemi nie era na nowo odnalezionego raju, gdzie to „wilk zamieszka z jagnięciem a ciele i lew paść się będą społem” w przykładnej zgodzie, jak to śnił Izajasz. Zaczyna się czas tarć i pogłębiającego się podziału, którego epilogiem będzie kiedyś ostateczne oddzielenie dobrych od złych, w dniu kończącym nasze dzieje. Tym, co zarówno dziś jak i wówczas rozdzieli ludzi, będzie ich postawa wobec Chrystusa. Już stary Symeon, biorący na ręce Dziecię z Betlejem w Świątyni Jerozolimskiej wiedział, że „Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu”. Wystąpienie Jezusa od razu poróżni słuchaczy i zrobi z nich albo przyjaciół proroka z Nazaretu, albo Jego zagorzałych wrogów.

Ks. Ireneusz

  • Możliwość komentowania XIII NIEDZIELA ZWYKŁA została wyłączona
  • Skategoryzowane jako: Bez kategorii

XII NIEDZIELA ZWYKŁA

Słowa Chrystusa są jasne, a jednak niektórym ludziom sprawiają poważne kłopoty z powodu dwóch wyrażeń: „przyznać się” i „zaprzeć się”. Przez 2000 lat chrześcijaństwa, wierzący płacili wysoką cenę za przyznawanie się do Chrystusa: więzienia, tortury i śmierć. Potem zmieniono metody prześladowania, człowiek wierzący nie mógł piastować poważnego stanowiska w państwie, nie mógł zostać oficerem wojska ani w policji, być w parlamencie, zostać dyrektorem szkoły czy zakładu pracy, otrzymywał niższe wynagrodzenie, był wyśmiewany i napiętnowany. Kaznodzieje i publicyści. Gdy natrafili na słowa Chrystusa: „kto się przyzna do Mnie przed ludźmi” komentowali to po swojemu i ograniczali się do takich rzeczy: zdjąć czapkę przed krzyżem i kościołem, zachować post w piątek, uklęknąć na drodze, do gdy kapłan idzie do chorego z Panem Jezusem, przeżegnać się przed posiłkiem w pociągu lub restauracji, udekorować okna na Boże Ciało. Tak nauczali rekolekcjoniści w Wielkim Poście i podczas misji parafialnych. Na pewno jest to jakaś forma wyznania wiary, ale nie o tym mówił Chrystus. Są sprawy o wiele ważniejsze i głębsze. Wyznawać Chrystusa trzeba zawsze, w każdym czasie, niezależnie od okoliczności: wojna, tułaczka, wygnanie, Syberia, obozy i czasy dyktatury z prześladowaniem wiary. Czasy komunizmu w Polsce (1945-1989). Był to najtrudniejszy okres dla Kościoła na przestrzeni 1000 lat chrześcijaństwa w tym kraju. Aresztowano Prymasa Polski Stefana Wyszyńskiego i nazwano go zdrajcą narodu, wytoczono procesy pokazowe licznym kapłanom, także biskupowi Czesławowi Kaczmarkowi. Szalała jawna walka z religią i ateizacja kraju. Kto teraz powtarza zdanie: „za czasów komuny nie było tak źle w Polsce, nikogo nie prześladowano za wiarę, każdy mógł swobodnie wierzyć”, ten albo nie zna tych czasów, albo jawnie kłamie i przeinacza fakty. Właśnie w tamtych czasach niektórzy rodzice chrzcili swoje dzieci po kryjomu, wywozili je do innej parafii do Pierwszej Komunii świętej, a śluby odbywały się czasem nocą lub w mieszkaniu.

Ks. Ireneusz

  • Możliwość komentowania XII NIEDZIELA ZWYKŁA została wyłączona
  • Skategoryzowane jako: Bez kategorii

XI NIEDZIELA ZWYKŁA

Porównanie ludzi do owiec niemających pasterza ukazuje cały dramat zagubionego człowieka. Na pytanie o sens cierpienia, życia i śmierci żaden filozof czy uczony nie udziela zadawalającej odpowiedzi. Człowiek tęskni za nieprzemijającym szczęściem, a żaden ekonomista nie potrafi mu tego zapewnić. Przeraża go ogrom zła na świecie, widzi cała bezradność wychowawców i psychologów. Wielkie obietnice o raju na ziemi bez Boga przyniosły odwrotne skutki. Zafundowano nam dwie wojny światowe i przerażające ludobójstwo. Twórcami tych ohydnych zbrodni byli ludzie wychowani na moralności bez przykazań Bożych. Czy wyciągnięto odpowiednie wnioski z tej gorzkiej lekcji? Niezupełnie. Wciąż pojawiają się nowi apostołowie niewiary, aby zrobić powtórkę z tych samych błędów. Toteż Chrystus na widok tłumów, które ciągnęły za Nim ze swoimi problemami i pytaniami, powiedział: Żniwo wprawdzie wielkie…! Co należy rozumieć przez te słowa? To obraz wzięty z życia rolnika, które mu pole dobrze obrodziło, drzewa i gałęzie uginają się pod ciężarem owoców, lecz niestety brak rąk do pracy i serce kraje się na samą myśl, że te dary Boże mogą zostać zmarnowane. Chrystus podkreśla prawdę, że zawsze, w każdej epoce, będzie dużo ludzi szukających prawdziwego oblicza Boga i odpowiedzi na odwieczne pytania, i to mimo małej liczby kapłanów, mimo zorganizowanej walki z religią i buńczucznej zapowiedzią „śmierci Boga”. Żadne prześladowania wierzących, niszczenie świątyń i mordowanie kapłanów nie są w stanie wyrugować z serca człowieka tęsknoty za Bogiem.

Ks. Ireneusz

  • Możliwość komentowania XI NIEDZIELA ZWYKŁA została wyłączona
  • Skategoryzowane jako: Bez kategorii

UROCZYSTOŚĆ NAJŚWIĘTSZEJ TRÓJCY

Tajemnica Trójcy Przenajświętszej, powiedzieć może człowiekowi wiele. Pozwala nam najprzód lepiej poznać Boga. Ludzie nawet ci, których rozum i Objawienie Boże pouczyły, że Bóg istnieje, że jest jeden, niewidzialny, wszechmocny, byliby bez przyjęcia przyniesionej przez Jezusa prawdy o Trójcy ciągle narażeni na zupełnie fałszywe o tym Bogu pojęcie. Jak świadczy historia, takie fałszywe pojęcie o Bogu miały niejednokrotnie miejsce,  wchodziły w skład pewnych teorii filozoficznych. I tak niektórzy autorzy rozpisywali się szeroko o rzekomej „samotności Boga”, przerażającej samotności, z którą nic nie da się porównać. Ich rozumowanie wydaje się na pierwszy rzut oka zupełnie poprawne. Bóg jest największym samotnikiem, ponieważ nigdy i przez nikogo nie może być ani zrozumiany, ani pokochany. Jest niezrozumiany, ponieważ nieskończenie przewyższa każdy stworzony umysł. Nie jest zdolny do zakosztowania miłości, bo żadne ze stworzeń, nie potrafi pojąć bicia Bożego serca i obdarzyć godną miłością. A więc być Bogiem to rzecz straszna. To skazanie siebie na całkowite niezrozumienie. To wyrzeczenie się kochanie przez całą niewyobrażalnie długą wieczność. Dopóki nie znaliśmy tajemnicy Trójcy, człowiek mógł tak myśleć o Bogu. Odkąd jednak Jezus objawił światu tajemnicę Trójcy całe tamto gadanie nie ma sensu. Jest błędem. Bóg nie jest samotny. Jest jeden wprawdzie, ale w niepojętej społeczności trzech Osób: Ojca, Syna i Ducha Świętego. To prawda, że Boga nie pojmie żadne ze stworzeń. Ale On sam pojmuje siebie najdoskonalej, poznaje najpełniej. I to niewyobrażalnie doskonałe i pełne poznanie siebie jest odrębną osobą jest Bogiem Synem. Ojciec i Syn poznając się, miłują się równocześnie bezgraniczną uszczęśliwiającą miłością, i ta bezgraniczna miłość stanowi nową trzecią osobę w jednej istocie Bożej, Boga Ducha Świętego. Tak, więc w Bogu istnieje pełnia życia, istnieje nadprzyrodzona społeczność, istnieje ciągłe dawanie się i branie, poznawanie i kochanie, sprawiające, że Bóg posiada niewypowiedziane, od wieków trwające i niemające nigdy kresu szczęście.

Ks. Ireneusz

  • Możliwość komentowania UROCZYSTOŚĆ NAJŚWIĘTSZEJ TRÓJCY została wyłączona
  • Skategoryzowane jako: Bez kategorii

Plan procesji Bożego Ciała

Obraz1

  • Możliwość komentowania Plan procesji Bożego Ciała została wyłączona
  • Skategoryzowane jako: Bez kategorii

Nasza figura Serca Jezusowego

2017-06-11-10-34-14

  • Możliwość komentowania Nasza figura Serca Jezusowego została wyłączona
  • Skategoryzowane jako: Bez kategorii

UROCZYSTOŚĆ ZESŁANIA DUCHA ŚWIĘTEGO

Dziwny Gość. Wichura wstrząsająca całym domem. Płomień nad głową każdego z siedzących i płomień w każdym sercu. Zgiełk zmieszanych w radosnym oszołomieniu głosów i ludzie wybiegający nagle jak pijani na ulicę, by wykrzyczeć wszystkim o Gościu, który dzisiaj przyszedł ich odwiedzić. Dziwny Gość. Zapowiedziany, czekany z utęsknieniem, wymodlony, a przecież przychodzący bez pukania, jak nagła burza i przewracający wszystko do góry nogami. Duch Święty. Jezus, zanim odszedł z ziemi, mówił im o Nim wielokrotnie. To Jezus obiecał Go posłać. Jezus nie rzucał na wiatr słów swojej wielkiej obietnicy. Spełnia ją po części już w pierwszy wieczór po swoim zmartwychwstaniu, spełnia ją w całej rozciągłości w dzień Zielonych Świąt. Wydarzenia, jakie miały miejsce w Jerozolimie w poranek niedzieli Zielonych Świąt opisał w sposób wystarczający Łukasz w odczytanym przed chwilą fragmencie Dziejów Apostolskich. Nie będziemy do nich wracać. Ale może warto zamyślić się nad wymową znaku. Więc najprzód: wiatr Ducha Świętego. Nagle dał się słyszeć z nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wichru, i napełnił cały dom, w którym przebywali. Nie myślmy, że Bóg zawsze przychodzi po cichu, delikatnie i pokornie, że czeka cierpliwie pod drzwiami aż Mu otworzymy. Czasem jest On jak burza, przed którą nie wiadomo gdzie uciekać. Jak uderzenie pięścią po oczach! Ale jakkolwiek by przyszedł, będzie to zawsze przyjście łaski. Wiatr, który wstrząsa Wieczernikiem jest dobrym wiatrem. Na taki wiatr czekają drzemiące w porcie żaglowce. O taki wiatr modlą się głodni drogi marynarze. Wywieje on także tych Dwunastu z zacisznych ścian Wieczernika i pogoni w świat. Dopiero w jego szumie budzą się w nich słyszane kiedyś słowa: idźcie na całą ziemię i nauczajcie wszystkie narody, chrzcijcie je, uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. Upragniona wichura, podrywająca skrzydła śpiących ptaków do dróg, dla których zostały stworzone. Ten wiatr Ducha Świętego wieje przez całą historię Kościoła. Wieje do dziś.

Ks. Ireneusz

  • Możliwość komentowania UROCZYSTOŚĆ ZESŁANIA DUCHA ŚWIĘTEGO została wyłączona
  • Skategoryzowane jako: Bez kategorii