Strona parafialna

parafia św. Jana Sarkandra w Bańgowie

XVII NIEDZIELA ZWYKŁA

 Choć w minionym tygodniu pisałem już o młodzieży i Światowych Dniach Młodych z papieżem Franciszkiem chcę jednak, poruszony pięknym świadectwem minionych dni, jeszcze raz sięgnąć do tego tematu. Z przyczyn oczywistych ograniczę się tylko do kilku spostrzeżeń. Pierwsza sprawa to przybycie do nas przedstawicieli z najodleglejszych krańców ziemi, w samym dekanacie mamy ludzi z Ekwadoru, Argentyny, jednego przedstawiciela Hong Kongu i wielu przedstawicieli z różnych krajów Europy. Tym, co rzuca się, jako pierwsze w oczy jest ich niesłychany entuzjazm, uśmiechnięte twarze, są rozbawieni, rozśpiewani, roztańczeni. Na naszych ulicach dają piękne świadectwo radosnego chrześcijaństwa. Dalej są rozmodleni, zasłuchani w Słowo Boże, wpatrzeni w Chrystusa ukrytego w Najświętszym Sakramencie. Nie da się ukryć, że są też zachwyceni naszym krajem, jego pięknem i naszą polską gościnnością. Misyjne Dni w naszych diecezjach, dekanatach, parafiach pokazują, że rzeczywiście warto wyruszyć na centralne obchody do Krakowa. Nasza polska młodzież ma jeszcze szansę, by zapalić swoje serce świadectwem swoich przyjaciół z innych krajów i wyruszyć na spotkanie z papieżem Franciszkiem. I jeszcze jedno. Rozmawiałem w Michałkowicach z biskupem z Włoch, który został na biskupa wyświęcony niespełna 35 dni temu. Pierwszy raz był w naszej ojczyźnie, jako nowo wyświęcony kapłan w 1991 roku na Światowych Dniach Młodzieży w Częstochowie, dziś przybywa tu, jako młody biskup. Na jego przykładzie można powiedzieć – jak zadziwiające są drogi i plany Bożej Opatrzności.

XVI NIEDZIELA ZWYKŁA

W obecnym świecie dużo się mówi, że mamy dziś Kościół starych ludzi, zwłaszcza wdów i panien. Że Kościół umiera, bo młodych w Nim jak na lekarstwo. O młodzieży zarazem mówi się to, co najgorsze, z definicji trzeba ich się bać, bo to potencjalni bandyci, narkomani itd. A prawda jest zupełnie inna. Ludzi młodzi kochają Chrystusa i Kościół. Bardzo często nie wstydzą się wiary, chętnie noszą symbole religijne. Zaangażowani są w Ruch Oazowy, w Ruch czystych serc, w Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży, Dzieci Maryi, Ministrantów i wiele innych ruchów czy stowarzyszeń działających przy parafii czy organizowanych przy duszpasterstwie akademickim. Drzemią w nich ogromna siła, i mnóstwo ciekawych pomysłów i inicjatyw. Dlatego są prawdziwe wiosną Kościoła. Ten młody, żywy Kościół widzimy, co kilka lat, gdy pod przewodnictwem Ojca Świętego zjeżdża się do konkretnego miejsca by przeżywać Światowe Dni Młodych. I są tacy, co zazdroszczą, bo to przecież na żadną gwiazdę muzyki, na żaden mecz nie przyjdą aż takie tłumy. Dlatego sieją jak chwast wizje terroryzmu, paraliżu komunikacyjnego i nie wiadoma, jakich plag egipskich zniechęcając młodzież do przyjazdu a jak już nie ich to przynajmniej pobudzają wyobraźnię rodziców by zbojkotować to piękne Święto Młodego Kościoła. Nie dajmy się! Wspierajmy modlitwą i zaangażowaniem to wielkie dzieło a przede wszystkim dajmy naszej młodzieży możliwość by też w Krakowie z papieżem Franciszkiem była. Bo taka okazja, że w Polsce znów będą  Światowe Dni Młodzieży może się za szybko nie powtórzyć. 

XV NIEDZIELA ZWYKŁA

W Ewangelii czytamy dziś przypowieść o miłosiernym Samarytaninie, który poruszony nieszczęściem człowieka, na którego napadli zbójcy zaopiekował się nim, opatrzył rany i zawiózł w bezpieczne miejsce to jest do gospody. Samarytanin okazał się tym, który patrzy sercem, jest wrażliwy na drugiego. Porusza go czyjeś nieszczęście. Wzruszony jednak do głębi przechodzi do konkretnego działania. Opatruje rany, pielęgnuje, a kiedy sam już nie może posługiwać płaci by inni dokończyli dzieła. Jest inny od starotestamentalnego kapłana i lewity, którzy także widzieli umęczonego człowieka. Ale okazali się bezduszni. Łatwo każdy z nas wydaje wyrok na kapłana i lewitę a wynosi na piedestał Samarytanina. Tymczasem my, być może nie jesteśmy tak obojętni jak kapłan i lewita, ale często pozostajemy na etapie wzruszenia i lania łez. Jednym wychodzi to na medal. Potrafią nad ludzka biedą i nieszczęściem wylewać krokodyle łzy ale do konkretów nie są zdolni. Maja tysiące gotowych pomysłów jak wspomóc, co zrobić a może dokładniej co inni powinni zrobić by było lepiej. Tymczasem być dla drugiego Samarytaninem znaczy nieraz stracić swój czas, pieniądze, swoje siły, dać coś z siebie nie licząc na zysk i wdzięczność czy odpłacanie. Być Samarytaninem to zrezygnować ze swoich planów bo potrzeba mnie tu i teraz. Nie jest to wcale takie łatwe. A może wystarczy wspomnieć, że to Chrystus nieraz przychodzi do nas w obliczu potrzebującego konkretnej pomocy. Pamiętajmy, że Ewangelia kończy się słowami: Jezus rzekł: «Idź, i ty czyń podobnie!»

  • Możliwość komentowania XV NIEDZIELA ZWYKŁA została wyłączona
  • Skategoryzowane jako: Bez kategorii

ŚDM Siemianowice Śl.

SDMsiemce

  • Możliwość komentowania ŚDM Siemianowice Śl. została wyłączona
  • Skategoryzowane jako: Bez kategorii

Jasna Góra 2016

Czestochowa2016

  • Możliwość komentowania Jasna Góra 2016 została wyłączona
  • Skategoryzowane jako: Bez kategorii

XIV NIEDZIELA ZWYKŁA

W Ewangelii zawarte dziś jest wołanie, które jest zarazem wielkim pragnieniem: proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo. Bóg wie, że jest pole, że obficie obrodziło, wie, że przyszedł czas żniw i sam od siebie nie posyła robotników. Dziwna to sprawa, że Bóg każe nam prosić. Dlaczego? Być może z bardzo prozaicznej przyczyny: prosząc jesteśmy zależni od Proszonego. Sami jesteśmy niewystarczalni. Ale też uświadamiamy sobie, że każde absolutnie każde powołanie jest łaską Boga. Stary kontynent a w nim i nasza Ojczyzna odnotowuje ciągły spadek powołań. Przyczyn wymienia się wiele: zmiana kulturowa, nastawienia na konsumpcję, rozmycie wartości. A może chodzi o te nieustanne „pomyje” sączące się z Internetu zabijające w młodym człowieku dar powołania. Bo jakże iść do seminarium skoro kler to klechy, czarna mafia, darmozjady, lennicy Watykanu… Płakać się chce. Czy to uczciwa ocena? Znam księdza, który po święceniach całe pieniądze otrzymane z okazji prymicji ofiarował rodzinie, która w pożarze utraciła cały swój dobytek. Znam księdza, który szkolną wypłatę przeznaczał na obiady dla głodnych uczniów. Znam księdza, który przez szereg lat płacił czesne dla kilku najbiedniejszych kleryków. Znam księdza, który podjął dodatkową posługę wśród chorych i objeżdżał ich domy by dać pociechę i umocnić sakramentami. Znam księdza, który po kryjomu zapłacił za ubranka dla nowo adoptowanych dzieci. Znam księdza, który wykupywał recepty dla biednych. I znam wielu innych kapłanów płonących pobożnością, gorliwością, modlitwą. Czy inni oślepli?

  • Możliwość komentowania XIV NIEDZIELA ZWYKŁA została wyłączona
  • Skategoryzowane jako: Bez kategorii

XI NIEDZIELA ZWYKŁA

Są ludzie, którzy myślą, że mogą być ponad prawem a nawet postawić się w miejsce Boga to znaczy samemu decydować, co dobre a co złe. Najczęściej wygląda to tragicznie i dramatyczne, rzadko śmiesznie. Dramat dotyka zazwyczaj nie tylko osoby popełniającej konkretne zło, ale często całe otoczenie a nieraz naród czy narody. Wystarczy wspomnieć pijaństwo członka rodziny (cierpi cała rodzina) czy hazard albo narkotyki a cóż dopiero przy szkodliwych ideologiach, co pokazał dobitnie faszyzm i komunizm. Dzisiejsza liturgia Słowa przywołuje postać króla Dawida, który nie tylko dopuścił się cudzołóstwa z Batszebą, ale nadto zaplanował śmierć jej prawowitego męża Uriasza Chittyty. Dawid mając wszystko wraz z bożym błogosławieństwem zlekceważył samego Boga. Królewski grzech dokonany w ukryciu nagle staje wobec oczu wszystkich poddanych, zostaje ogłoszony wobec Słońca przez posłanego od Boga proroka Natana. Wydawać by się mogło, że to okrutne ze strony Boga, ponieważ obnażył swego wybrańca i pomazańca a jednak tak naprawdę Bóg ocalił przez to króla od próby szantażu. Nie mniej dramatycznie wygląda sytuacja kobiety cudzołożnej z dzisiejszej Ewangelii. Jej grzeszne życie znane jest wszystkim wokoło. Grzech jest straszliwym złudzeniem, prowadzącym człowieka do niewoli i upodlenia. Ile nocy kobieta ta nie przespała, szamocąc się z wyrzutami sumienia. Każdy patrzy na nią z pogardą. Z wyjątkiem Jezusa. IDŹ W POKOJU. Potrzebowała tych słów, budzących tyle nadziei na przyszłość. Straszliwy ciężar spadł jej z serca. Ten koszmar przeszłości ma już za sobą. Nie zawiodła jej kobieca intuicja, która jej podpowiadała, że tylko On potrafi ją zrozumieć, uszanować jej godność i podać pomocną dłoń. Bo taki jest Bóg nawet gdy zgrzeszymy. ks. Ireneusz

  • Możliwość komentowania XI NIEDZIELA ZWYKŁA została wyłączona
  • Skategoryzowane jako: Bez kategorii

X NIEDZIELA ZWYKŁA

Cały czerwiec jest wielkim wołaniem Kościoła – Jezu uczyń serca nasze według Serca swego. To Boże Serce ukochało człowieka i jest bardzo wrażliwe na jego los. Ewangelia dzisiejszej niedzieli mocno koresponduje z pierwszym czytaniem, w którym prorok Eliasz przywraca do życia zmarłego syna wdowy, która udzieliła mu gościny i dachu nad głową. W Ewangelii Jezus zatrzymuje orszak żałobny, by wskrzesić do życia jedynego syna wdowy. Jezus wiedział jak wdowie musi być ciężko. Cała nadzieja jaka wiązała na przyszłość umarła wraz z jej synem. Najbliższe dni rysują się w najczarniejszych kolorach. Ból nie do opisania i droga, z której zdaje się nie można zawrócić. A jednak dla Boga wszystko jest możliwe. Chrystus nie powtarza wdowie obiegowych zdań w rodzaju: trzeba się z tym pogodzić, takie jest życie, nie jesteś pierwsza i ostatnia, inne utraciły więcej dzieci, a nie rozpaczają, weź się w garść, czas jest najlepszym lekarstwem… Bóg który kocha rozumie całą sytuację człowieka. Dlatego dokonuje się cud wskrzeszenia. A po nim uwielbienie Boga: Pan nawiedził swój lud. Gorsza jednak od śmierci fizycznej jest śmierć duchowa. Iluż rodziców płacze dziś nad duchową śmiercią swych synów i córek. Odchodzą od Boga i przykazań i wybierają taką życiową drogę, której trzeba się wstydzić. Ich serca zlodowaciały na wszystko. Zamiast radości przynoszą tylko ból. Co zostaje wtedy? Ano jeszcze gorętsze wołanie: Serce Jezusa, cierpliwe i wielkiego miłosierdzia, Serce Jezusa, przebłaganie za grzechy nasze, Serce Jezusa, życie i zmartwychwstanie nasze, zmiłuj się nad nami.

  • Możliwość komentowania X NIEDZIELA ZWYKŁA została wyłączona
  • Skategoryzowane jako: Bez kategorii

IX NIEDZIELA ZWYKŁA

Ogromna i pełna podziwu jest wiara setnika z dzisiejszej Ewangelii. Potwierdzeniem tego jest nie moje subiektywne przekonanie, ale liturgia Kościoła. To przecież słowa setnika w nieco zmienionej formie powtarzamy na każdej Mszy św. i to w bardzo wyjątkowym momencie poprzedzającym przyjęcie Komunii Św.: „Panie nie jestem godzien…”. Są to słowa nie tylko wiary, ale także ogromnej pokory a właśnie taką postawę trzeba nam przyjmować wobec majestatu Boga. Trzeba takiej pokory i zaparcia siebie by wyruszyć na pielgrzymi szlak. Dziś nasi ojcowie, bracia, cały świat męski pielgrzymuje do Piekarskiej Pani. Ona także była służebnicą Pana, pełną pokory i miłości. Takiej postawy, jako nasza Matka uczy nas na piekarskim wzgórzu. To wydarzenia, które przeżywmy dzisiejszej niedzieli. Ale jutro też wielki dzień i historyczne wydarzenia w naszej wspólnocie. Arcybiskup Mieczysław Mokrzycki przywiezie nam niesłychany dar – relikwie św. Jana Pawła II. Dzięki, którym obecność Ojca Świętego stanie się jakby bardziej namacalna. Ale taki dar też zobowiązuje. Nie wystarczą sentymenty i łzy ani rozkołatane serce. Papież Polak pozostawił po sobie spuściznę na lata a może i wieki. Trzeba by sięgnąć do jego przemówień, homilii, encyklik zwłaszcza do tekstów, które wygłosił pielgrzymując do Ojczyzny. Nauczanie św. Jana Pawła II jest wciąż żywe i aktualne. Poniedziałek to także liturgiczne wspomnienie naszego patrona św. Jana Sarkandra. Przez dar kanonizacji z 1995 roku splatają się drogi św. Jana Pawła II i naszego Patrona. Obaj zdają się wołać do nas z niebios, że Polska, że Bańgów potrzebuje ludzi prawego sumienia. Dziękując za dar św. Jana Sarkandra i relikwie św. Jana Pawła II a także umacniającą nas obecność świadka świętości Papieża Polaka abp Mieczysława dziękować będziemy i prosić o potrzebne łaski dla Proboszcza Ks. dziekana Krystiana w dniu Jego Urodzin a także 35 rocznicy święceń kapłańskich.

  • Możliwość komentowania IX NIEDZIELA ZWYKŁA została wyłączona
  • Skategoryzowane jako: Bez kategorii

Uroczystość Najświętszej Trójcy

Dziś w naszej parafii odpust ku czci św. Jana Sarkandra ale w Kościele powszechnym Uroczystość Trójcy Przenajświeteszej. Łatwo jest mówić o człowieku. Łatwo jest mówić o ziemi, o doczesności, o sprawach, które znamy, z którymi spotykamy się na co dzień, które może sami tworzymy, wśród których przemijamy, które na cieszą, bolą, denerwują, napawają lękiem lub nadzieją. Łatwo jest mówić o nas. A tak trudno o Bogu. Gadatliwy ludzki język milknie onieśmielony, gdy tylko przyjdzie dotknąć tego tematu. Opowieści o Bogu o Jego niepojętnym życiu i przekraczających ludzkie doświadczenie przymiotach najchętniej zostawiamy innym. Poetom i teologom. Pierwszych zdaje się upoważniać do mówienia o Bogu przedziwnie wyczulone serce i im tylko dana intuicja, drugich – fachowe wykształcenie i misja. I mówią. Mówią dużo i pięknie. Ale zarówno poeci, jak i teologowie milkną pokornie, gdy tylko stanąć im przyjdzie przed najbardziej przewyższającą ludzkie rozumienie Bożą tajemnicą – tajemnicą Trójcy Przenajświętszej. A przecież mówić o niej trzeba. Jest to bowiem podstawa prawda naszej wiary, kamień węgielny całego chrześcijaństwa, a zarazem najbardziej promienna i niesłychanie nas bogacąca nowina z całego Bożego objawienia. Musi więc ona znaleźć godne siebie miejsce i w naszym przepowiadaniu. Takie zresztą polecenie otrzymaliśmy od Chrystusa. Odchodząc z Ziemi, rozkazał On swoim uczniom iść na cały świat głosić wszystkim ludziom ewangelię i chrzcić ich w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Trzeba więc o Trójcy Świętej mówić, trzeba Ją ukazywać światu, trzeba w Jej imię próbować ten świat nawrócić. Tylko jak mówić o tajemnicy, której rozum ludzki nie zgłębi? Otóż co innego jest zgłębić jakąś rzeczywistość, przejrzeć ją na wylot, rozświetlić wszystkie spowijające ją cienie, a co innego brać z tej rzeczywistości dostępne dla naszego poznania okruchy prawdy i tymi prawdami bogacić swoje życie.

  • Możliwość komentowania Uroczystość Najświętszej Trójcy została wyłączona
  • Skategoryzowane jako: Bez kategorii