Ukrzyżowan.

Kara ukrzyżowania była jedną z najsurowszych kar stosowanych przez Rzymian. Było to nie tylko pozbawienie życia skazańca, to była hańba, ponieważ tę karę stosowano tylko wobec niewolników. Ludziom wolnym wymierzano inne kary, nie związane z tak okropnym cierpieniem i hańbą. Znane były różne formy krzyża. Belki były łączone jak litera T,  X, czy jako krzyż. Tradycja podaje, że św. Piotr zakończył życie na odwróconym krzyżu, nie czując się godnym umierać jak Nauczyciel. Badania historyczne wskazują, że Zbawiciel oddał życie na krzyżu w formie litery T. Po zadanych wcześniej cierpieniach, nie byłby w stanie ponieść całego krzyża na Golgotę, /waga dochodziła do 80 kg/, droga miała koło 1200 metrów. Niósł na początku samą belkę poprzeczną, i to wydało się żołnierzom za dużo, dlatego postanowili zmusić do niesienia ciężaru Szymona z Cyreny. Skazaniec niósł belkę przywiązaną do prawej ręki i lewej nogi, co bardzo krępowało ruchy i powodowało upadki. Kara musiała zostać wykonana zgodnie z rozkazem i tego pilnowali żołnierze. Wyroki śmierci musiały zostać wykonane poza miastem. I tym miejscem poza murami Jerozolimy było wzgórze Golgoty. W skale były wiercone dziury, w których tkwiły pionowe pale, na których osadzano belki poprzeczne. Skazaniec nie mógł być ubrany. O jego dobre ubranie losy rzucali żołnierze. Szata Jezusa była tkana w całości – musiała mieć wartość. Jezus został do krzyża przybity gwoździami, łotrzy przywiązani sznurami. Gwoździe zostały wbite powyżej nadgarstków, do belki poprzecznej. Tę wciągano do góry i przybijano nogi, nie wiemy, czy razem, czy osobno. Pretorianie robili to szybko i z wprawą. Dla nich było to wykonanie rozkazu, zależało im na czasie. Musieli być świadkami śmierci. Dlatego dla pewności przebicie włócznią serca Pana Jezusa. Zbawiciel umarł na krzyżu dla naszego zbawienia.

Ks. Henryk