Zmartwychwstał.

Pierwsze relacje  o powstaniu z martwych Pana Jezusa zapisane w Ewangelii wg św. Marka są pełne zaskoczenia i niedowierzania w to co się stało. Kobiety, które przyszły na trzeci dzień z rana do grobu, by dopełnić obrzędów pogrzebowych Nauczyciela uciekły od grobu zdumione i zaskoczone. Zaniemówiły ze strachu. Nie pomogła nawet pomoc Anioła próbującego wyjaśnić zaistniałą sytuację. My po 2000 lat przyzwyczailiśmy się do tego faktu, przyjmujemy go do wiadomości, jeśli chodzi o Pana Jezusa. Gorzej, gdy przychodzi na samym zaakceptować to przyszłe wydarzenie naszego życia. Z niepokojem pytamy: jak to będzie, kiedy to będzie, jacy my wtedy będziemy? Jek powiedział św. Tomasz: Panie nie wiemy …? Pusty grób, leżące płótna, brak Ciała, obecność Aniołów przygotowują uczniów do spotkania z nową rzeczywistością obecności Mistrza w ich życiu. Oni sami przez kolejne spotkania potwierdzają rzeczywistość tej tajemnicy w ich życiu. Dociera do nich, że mają do czynienia z radykalnym przeobrażeniem Pana. On pojawia się w szczelnie zamkniętych pomieszczeniach, ukazuje się przed ich oczami w zaskakujących momentach, je wraz z nimi posiłek, wielu Go nie rozpoznaje: w drodze do Emaus, Maria widzi Ogrodnika. Jego Ciało nie jest ograniczone czasem i przestrzenią. Uobecnia się na swój sposób, gdzie i kiedy chce. Formy Jego obecności zaskakują. Jest to początek przemiany  świata.  Zmartwychwstanie cielesne, jest dla nas ciągle niewyobrażalne. Ta rzeczywistość nie jest powrotem do poprzedniego stanu. I co ważne nie jest też tylko i wyłącznie prywatnym losem Pana Jezusa. Jest jak podkreśla to Apostoł pierworodnym wśród umarłych. Pierwszym spośród żyjących, który przeszedł przez śmierć do nowego życia. ON jest pierwszy. My za Jego przykładem też pójdziemy tą drogą. Drogą nadziei ku wieczności, którą przeznaczył dla każdego z nas.

Ks. Henryk