Ojcze nasz … (15)
„Jako w niebie tak i na ziemi” – to znaczy: wszędzie i zawsze. W potocznym określeniu „w niebie i na ziemi”, mieści się rzeczywistość zarówno ograniczonego wszechświata jak i nieograniczonej wieczności. Poprzez to stwierdzenie człowiek uznaje, że Bóg jest Stworzycielem,  Wszechmocnym  Panem i że nadane przez Niego zasady funkcjonowania stworzenia są najbardziej prawidłowe. Mieści się tu także wymiar emocjonalny. Skoro mówimy do Boga „Ojcze” – to zgadzanie się na Jego wolę oznacza posłuszeństwo, jednak nie w wymiarze niewolnika, lecz syna i dziedzica, który jest miłowany. Ten porządek Miłości zakłada, że w posłuszeństwie nie mieści się ślepe podporządkowanie, a uznanie najwyższego Dobra. Znajduje to swoje biblijne uza- sadnienie w nieposłuszeństwie grzechu pierworodnego i posłuszeństwie Syna Bożego w dziele Odkupienia. Zdążanie ku pełni polega zatem na odczytywaniu woli Bożej, jej realizacji w doczesnym starciu z pokusą, afirmacji wobec Prawdy i Wolności. Wszystko to jednak dokonuje się najlepiej w ścisłej więzi z Ojcem. W określeniu „jako w niebie tak i na ziemi” mieści się również nadzieja dziedzictwa – to znaczy uznanie nieba jako stanu doskonałej szczęśliwości, do której pragnę zmierzać, przyjęcie zaproszenia Ojca do udziału w tym niebie, starania o realizację powołania także w wymiarze zrobienia wszystkiego, żeby tego dziedzictwa nie stracić.