Dlaczego serca wasze nie są skore do wierzenia? Dlaczego wątpliwości budzą się w sercach waszych? – takie wyrzuty czyni Jezus swoim uczniom. A byli przecież w lepszej sytuacji niż wielu innych – widzieli, rozmawiali, spożywali posiłek, nawet mieli okazję włożyć dłoń do rany serca. Mieli wątpliwości, bo ich umysły wciąż spodziewały się bardziej korzyści doczesnych niż wiecznych. Tak jak uczniowie z Emaus, którzy się „spodziewali”. Przyznali jednak, że pałało w nich serce a poznanie przy łamaniu chleba dało im nowe spojrzenie, które pozwalało wrócić do życia doczesnego (zamiast ucieczki) i kształtować je w perspektywie zmartwychwstania. Stało się tak dlatego, że łamanie chleba – Eucharystia – przypieczętowała Słowa w drodze, nadając im szczególną moc. A w drodze im Pisma wyjaśniał, podobnie jak Apostołom w wieczerniku mówiąc: „Musi się wypełnić wszystko, co jest napisane o Mnie w Prawie Mojżesza, u Proroków i w Psalmach”. Wtedy też oświecił ich umysły, aby rozumieli Pisma. W Jego Imię głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów. Tę właśnie misję podjęli idąc i głosząc Ewangelię – Słowo Boga – udzielając chrztu i sprawując Boże Miłosierdzie – komu odpuścicie, będzie im odpuszczone. Gdyby jeszcze dodać do tego scenę z Dziejów Apostolskich,  kiedy  lektura Pisma św. stała się fundamentem wiary dworzanina królowej etiopskiej, staje się jasne, że Słowo Boże jest fundamentem wiary i życia. „Fides ex auditu” – Wiara ze słuchania.