Strona parafialna

parafia św. Jana Sarkandra w Bańgowie

Archiwum z miesiąca Lipiec, 2015

XVII NIEDZIELA ZWYKŁA

A oto opowieść pewnego kleryka o wadze Mszy św., a szczególnie Komunii z Jezusem: „Kilka lat temu kolega zaprosił mnie na ferie do swojej babci. Wybraliśmy się na wycieczkę w góry. W tym dniu przypadało święto Ofiarowania Pańskiego. Chcieliśmy więc przejść na wieczorną Mszę świętą do sąsiedniej miejscowości.  Wyszliśmy z domu przed południem. Zapadaliśmy się w topniejącym śniegu. Trasa była niełatwa. Po kilku godzinach odechciało mi się wszystkiego. Przedłużyło się to nasze wędrowanie. Byłem mokry, głodny i zmęczony. Dzień był krótki, wcześnie zrobiło się szaro. Nerwowo spoglądałem na zegarek — Zdążymy, czy nie zdążymy? Przemoczone buty i ubranie, chłód, a droga – daleka. Zrobiło mi się przykro, kiedy gdzieś w dolinie bił kościelny dzwon, a ja nie mogłem tam być. Gdy przyszliśmy pod kościół, Msza się właśnie skończyła. Jeszcze nigdy nie czułem wewnątrz takiej pustki. Poszliśmy na przystanek, na autobus. Lepszego pomysłu nie mieliśmy. — Ostatnia szansa – w Jordanowie. Dojechaliśmy, wysiadamy i biegniemy…, szybko, szybko… Jest! Ledwie zdążyliśmy. Cieszyłem się jak małe dziecko (tak też wyglądaliśmy – jak dzieci na obozie przetrwania – ubrudzeni, przemoczeni, ale szczęśliwi). To była ostatnia Msza w tym dniu.” Warto ponieść trud, by spotkać się z Jezusem. Mówi nam o tym Ewangelia: Szedł za Nim wielki tłum, bo oglądano znaki. Jezus wszedł na wzgórze i usiadł tam ze swoimi uczniami. (…) Podniósł oczy i ujrzał, że liczne tłumy schodzą się do Niego… Przyszli z daleka, na pewno utrudzeni i obciążeni, a On kazał im spocząć. Następnie:… wziął chleby i odmówiwszy dziękczynienie, rozdał siedzącym; podobnie i ryby (…), ile kto chciał. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknąć, a kto wierzy we Mnie, nigdy pragnąć nie będzie.  

  • Możliwość komentowania XVII NIEDZIELA ZWYKŁA została wyłączona
  • Skategoryzowany jako: Bez kategorii
  • XVI NIEDZIELA ZWYKŁA

    Czas sobie płynie. Czasem wydaje się, że bardzo szybko. Znowu trwają wakacje, choć niedawno jeszcze przeżywaliśmy święta. Czas wakacji w założeniu wykorzystany jest na chwile oddechu. Nawet dla tych, którzy pracują jest to czas zdobywania pewnej równowagi.  Święty Grzegorz z Nysy w traktacie o doskonałości chrześcijańskiej tak określa ową równowagę: „Trzy rzeczy określają i znamionują życie chrześcijańskie: działanie, słowo, myślenie. Wśród nich pierwsze miejsce zajmuje myślenie. Na drugim miejscu jest słowo, które odsłania i wyraża myśl zaistniałą i ukształtowaną w duszy. Po myśleniu i mówieniu następuje działanie wprowadzające w czyn powstały w umyśle zamiar.” W naszym codziennym życiu najczęściej dominuje działanie. Za nim podąża mówienie. Natomiast myślenie jest najbardziej deficytowym towarem.  Praktyczna dla chrześcijanina jest medytacja, która jest myśleniem i modlitwą jednocześnie. Często żalimy się, że naszą modlitwę rozpraszają różne problemy codzienności, tymczasem to one mogą i powinny stanowić osnowę naszego rozważania. To właśnie w rozmowie z Chrystusem kształtujemy nasze myślenie,   z którego płyną słowa i czyny. To serce przepełnione miłością przynosi owoce dobrych czynów i słów. Jest rzeczą oczywistą, że dobre czyny i słowa odnoszą się również do naszej codzienności. Słowa Chrystusa: „Pójdźcie i wypocznijcie nieco” są zachętą do chwili refleksji nad naszym życiem w świetle Ewangelii. Są zachętą do właśnie takiego „pomyślenia” przed mówieniem i działaniem. Sam Chrystus daje tego przykład, kiedy Jego mowy i czyny poprzedzane są modlitwą. Więc i ty idź i czyń podobnie bo naśladowanie Jezusa przynosi błogosławiony owoc w życiu.

  • Możliwość komentowania XVI NIEDZIELA ZWYKŁA została wyłączona
  • Skategoryzowany jako: Bez kategorii
  • XV NIEDZIELA ZWYKŁA

    Boże Ty ukazujesz błądzącym światło Twojej Prawdy, aby mogli wrócić na drogę sprawiedliwości, spraw, niech ci, którzy uważają się za chrześcijan odrzucą wszystko, co sprzeciwia się tej godności a zabiegają o to, co jest z nią zgodne. To słowa modlitwy mszalnej, która wzywa do odpowiedzialności za nazywanie siebie chrześcijanami. Ta modlitwa wskazuje też na znaczenie światła Bożej prawdy w naszym życiu, często uwikłanym w różne gąszcze fałszu. Światło Prawdy przekazane i wyrażone w Słowie Bożym jest do pojęcia w takim stopniu, w jakim przyjmuje umysł i serce. To światło nas oświeca, ale, w jakim stopniu kształtuje nasze życie? Najpierw zwracamy uwagę, że to, co nazywamy ewangelicznymi wymaganiami, nie przekracza ludzkich możliwości. Jest to zrozumiałe, bo Słowo Boże skierowane jest do ludzi a nie aniołów. Św. Paweł zwraca też uwagę, że przez Chrystusa wszystko się stało, w Nim wszystko ma istnienie – w takim razie zasady funkcjonowania świata i człowieka, pochodzące od Stwórcy są jak najbardziej naturalne dla życia człowieka i dlatego wykonalne. To zaś, co uległo dysharmonii przez grzech, zostaje w Chrystusie pojednane i dlatego w Nim właśnie szukamy sposobów przywrócenia ładu. Nawrócenie, do którego zachęca już Bóg w księdze powtórzonego prawa jest, zatem wysiłkiem do poszukiwania światła Bożej Prawdy, aby błądzący mogli wrócić na drogę sprawiedliwości. kiedy ponosi się konsekwencje decyzji wbrew Bogu.

  • Możliwość komentowania XV NIEDZIELA ZWYKŁA została wyłączona
  • Skategoryzowany jako: Bez kategorii
  • XIV NIEDZIELA ZWYKŁA

    Łatwiej jest wierzyć i kochać z daleka. Z bliska wszystko jest tak niepokojąco konkretne: ludzie i rzeczy, o które się codziennie ocieramy. Dopóki wierzymy i kochamy Jezusa dalekiego i uwielbionego jest łatwiej. Kiedy staje bardzo konkretnie wśród nas już jest gorzej. Doświadczyli tego ludzie z Ewangelii, z Nazaretu. Dopóki słyszeli o mądrości i cudach wszystko wydawało się proste. Kiedy jednak Jezus stanął wśród nich i otwarła się możliwość doświadczenia łaski na własnej skórze, zaczęli powątpiewać, nabierać dystansu. Jak mówi ewangelista „nie mógł tam zdziałać wielu cudów z powodu ich niedowiarstwa”. O. Wilfrid ujął to tak:, „Choć w głębi nas samych tęsknimy za miłością bez granic, to stajemy przerażeni, kiedy ta miłość się objawia”. Przekładając to na język codzienności można powiedzieć: Człowiek w głębi swej duszy tęskni za życiową mądrością, przyjaźnią, kochaną rodziną, możliwością realizacji swoich talentów, dowartościowaniem, zauważeniem, bezpieczeństwem w ostatecznym wymiarze miłością.. – a kiedy staje przed nim możliwość zrealizowania marzeń, wymyśla tysiące powodów, dla których staje się to niemożliwe.  Czego się boi taki człowiek? Wydaje się, że jednym z powodów jest coraz bardziej inna wizja szczęścia u człowieka i u Boga. Innym jest to, że w społeczności nastawionej konsupcyjnie, gdzie każdemu wszystko się należy, zanika zdolność do ofiary, do poświęcenia. Wszystko, co wartościowe, w tym również rodzina, przyjaźń i miłość wymagają trudu, wysiłku, rezygnacji z dużej części swojego „ja”. Przykładem tego jest sam Jezus, który, aby dokonać dzieła odkupienia człowieka poświęca swoje życie.

  • Możliwość komentowania XIV NIEDZIELA ZWYKŁA została wyłączona
  • Skategoryzowany jako: Bez kategorii