Dzieci, które najczęściej stawały się wybrańcami Nieba i rozmawiały z Matką Bożą często słyszały tę samą Jej prośbę i wezwanie: odmawiajcie Różaniec. Gdy źle się działo, toczyła się wojna lub wybuchała rewolucja, gdy zaraza dziesiątkowała Europę Matka Najświętsza, jako lekarstwo na całe to zło apelowała o modlitwę Różańcową. I choć dziś mówi się powszechnie, że żyjemy w czasach pokoju i nawet dobrobytu to przecież nie brakuje codziennych przekazów o zamachach terrorystycznych, wojennych konfliktach, czy nawiedzających, co rusz nowe miejsca na ziemi kataklizmach. Trzeba, więc zrozumieć, że dobrobyt i względnie spokojne czasy są raczej darem niebios a nie naszą zasługą. I dziś Maryja powtarza swym dzieciom to samo wezwanie: odmawiajcie Różaniec. Cieszy, że w naszej Ojczyźnie wielu ukochało tę modlitwę i odmawia ją przynajmniej w jakiejś części codziennie, w wielu parafiach odnajdujemy kilka a nawet kilkadziesiąt Róż Różańcowych, wierni nieraz modlą się sami przed rozpoczęciem Mszy św. Ale szczególnym miesiącem, kiedy chętniej bierzemy w rękę paciorki Różańca jest miesiąc październik.  31  dni  danych nam  jak tarcza obronna, jak lekarstwo na tyle niemocy, 31 dni by „szturmować” Niebo i przez Ręce najlepszej z Matek wyprosić dar pokoju naszym sercom i naszym czasom. Warto przypomnieć, że od 2002 roku mamy 4 części Różańca: radosną, związaną z zapowiedzią Zbawiciela, Jego narodzinami i dzieciństwem; następnie światła, związaną z publiczną działalnością Chrystusa, wzywaniem do nawrócenia oraz głoszeniem Królestwa Bożego aż po ustanowienie Eucharystii; bolesną, która swój początek bierze w Ogrodzie Getsemani a swój finał ma w śmierci Zbawiciela na krzyżu; ostatnia to część chwalebna ukazująca triumf Chrystusa Zmartwychwstałego oraz Jego Matki. Myślę, że śmiało można powiedzieć, że wielu z nas odnajduje się w rozważanych częściach Różańca, że odczuwamy jak bardzo dzieło zbawienia przeplata się z naszą codzienną historią życia. Oby Różaniec nie była zapomnianą pamiątką z I Komunii św., weźmy go do dłoni przynajmniej w październiku. Na owoce nie trzeba będzie długo czekać, bo tak obiecała Matka Boża! v