Chrystus wiele razy mówił o życiu pozagrobowym. Śmierć nie jest ostatnim etapem człowieka, ale przejściem na drugi brzeg ku zmartwychwstaniu. Tylko śmierć jest pewna. A dobrej śmierci nie można zaimprowizować na 5 minut przed skonaniem. Do zbawienia trzeba się dobrze przygotować. Dlatego Chrystus zostawił na ten temat przypowieść. NIECH BĘDĄ PRZEPASANE WASZE BIODRA. Zapalone lampy i przepasane biodra to symbole mówiące o gotowości do drogi i służby. W tym miejscu nasuwają się dwie ważne uwagi: Chrystus nie straszył ludzi grozą śmierci. Nie tłumaczył, że należy się bać, drżeć ze strachu, ponieważ spotykamy surowego władcę i kata, ale przedstawia Boga, jako młodego pana, wracającego z uczty weselnej. Pan młody w dniu ślubu jest szczęśliwy. Wymaga tylko, żeby służba czuwała i pilnowała domu. ŚMIERĆ JAK ZŁODZIEJ. To drugi obraz tej samej przypowieści. Jezus powiedział: „Gdyby gospodarz wiedział, o której porze nocy złodziej ma przyjść, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby włamać się do swego domu”. To logiczne. Nam się wydaje, że mamy jeszcze sporo lat życia przed sobą i robimy wielkie plany. Tematy religijne i myśli o Bogu odkładamy na późniejsze lata. Jeszcze wczoraj śpiewali mu „Sto lat”. Jeszcze wczoraj odbierał gratulacje, prezenty i kwiaty, a dzisiaj żałobne wieńce i ostatnie pożegnania. ŻEBY NAS NIE ZASTAŁ ŚPIĄCYCH. To trzeci obraz, jakim Chrystus się posłużył, żeby zachęcić do poważnego traktowania życia. Apostołowie w Ogrodzie Oliwnym spali. Niejeden przespał Mszę Św. Niedzielną, parafialne rekolekcje i misje święte. Przespał stację kolejową, na której miał wysiąść. Jezus ostrzega poważnie:  CZUWAJCIE !