XXVIII NIEDZIELA ZWYKŁA

Czytam z ogromnym wzruszeniem najnowszy wywiad z Papieżem Benedyktem XVI. Bardzo przejmujący. Choć po Wielkim Janie Pawle II trudno nam było zaakceptować skromnego, wyciszonego nowego papieża, to jednak nie ma wątpliwości, że swym umysłem dorównuje św. Tomaszowi, a zwłaszcza św. Augustynowi, którego myśl była dla niego inspiracją. Angielski historyk P. Watson nazywa go „ostatnim reprezentantem niemieckiego geniuszu”. Aby zrozumieć papieża Ratzingera trzeba wczytać się w jego słowa. A pozostawił nam niezwykłą spuściznę i bogactwo. Ten Boży filozof obarczony ciężarem papiestwa zmagał się także z tym, co takie ludzkie: utratą wzroku w lewym oku i osłabieniem słuchu. Zrezygnował z ucałowania ręki, w herbie zamiast tiary umieścił biskupią mitrę. Nie był obiektem kultu. Lubił ciszę i w ciszy pracował. Głęboko przemodlił swoją decyzję o abdykacji po 8 latach służby i choć świat spekulował, dlaczego? – on był po prostu przekonany, że tak trzeba. W jego opinii prawdziwym problemem współczesnego Kościoła jest nie ubytek jego członków, ale zanik wiary. Niestety, jak zauważa Benedykt XVI: „ Bóg znika z horyzontu człowieka” i dlatego „gaśnie pochodzące od Boga światło”. I choć jest to przerażająca wizja, to jednak papież Ratzinger wierzy, że Kościół pozostanie swoistego rodzaju arką Noego, ratującą kapsułą. Zachęcam wszystkich do przeczytania książki, wywiadu z Benedyktem XVI, który przeprowadził Peter Seewald, a który ukazał się pod tytułem: Ostatnie rozmowy. 

Myślę także, że od bieżącego numeru naszej gazetki będziemy u dołu strony umieszczali myśli papieża Benedykta.        

                                                                                             Ks.  Ireneusz