Strona parafialna

parafia św. Jana Sarkandra w Bańgowie

Archiwum z miesiąca Luty, 2017

CZTERDZIESTOGODZINNE NABOŻEŃSTWO

Od I Niedzieli Wielkiego Postu do wtorku

Adoracja Najświętszego  Sakramentu

Jezus czeka na ciebie

  • Niedziela

1000 – 1115 – parafianie

1230 – 1330 – ul. Szymanowskiego

1330 – 1430 – ul. Reymonta

1430 – 1530 – ul. Skłodowskiej

  • Poniedziałek i  Wtorek

830 –  930 –  ul. Reymonta 2 – 28

930 – 1030 – ul. Skłodowskiej 1 – 59

1030 – 1130 – ul. Szymanowskiego

1130 – 1230 – ul. Rodzice z małymi dziećmi

1230 – 1330 – Żywy Różaniec

1330 – 1430 – ul. Reymonta 30 – 56

1430 – 1530 – ul. Skłodowskiej 61 – 113

1530 – 1630 – dzieci

1630 – 1730 – młodzież

 

  • Możliwość komentowania CZTERDZIESTOGODZINNE NABOŻEŃSTWO została wyłączona
  • Skategoryzowany jako: Bez kategorii
  • VIII Niedziela Zwykła

    Coraz bardziej zachęca Kościół ludzi do czytania Pisma Świętego. I ludzie rzeczywiście kupują Pismo Święte i czytają zwłaszcza Nowy Testament. Ale gdy dojdą do miejsca, gdzie mowa o ptaszkach i liliach polnych, zamykają Ewangelię i zaczynają protestować: to tylko piękne słowa, a gdzie fakty? I wyliczają całą litanię zarzutów przeciwko Opatrzności Bożej.
    A) Zarzuty. Gdzie Bóg, skoro tyle zła panoszy się na świecie? O ptaszki się stara, lilie przyodziewa, a równocześnie miliony ludzi przymiera z głodu! Gdzie Bóg? skoro ludzi uczciwych usuwa się w kąt, są zadeptani w tłumie, a źli i podli rozpychają się łokciami, dobrze im się powodzi. Gdzie Bóg? skoro tyle nieszczęść jak gromy z jasnego nieba spadają na rodziny porządnych katolików? Gdzie jesteś Boże? – Wołały w czasie wojny te długie, niekończące się szeregi idące do komór gazowych! Gdzie byłeś Boże? – Zdają się wołać ponure bloki Auschwitz napełnione głosami tamtych spalonych, te buciki dziecięce, te kopce prochów ludzkich na Majdanku. Gdzie byłeś Boże? – Zdają się pytać te dalekie, niezliczone żołnierskie groby po lasach i pustyniach, te krzyże, to morze krwi, łez i bólu. Gdzie jesteś Boże? – To pieśń ludzkiego serca, pieśn niezliczonych rodzin, pieśń całej ludzkości, która tak rzadko cieszy się pokojem.
    B) Odpowiedź na zarzuty. Chrystus, jako Bóg wiedział, że ludzie będą mieli mnóstwo trudności. Liczył się z tym. A jednak mówił: przypatrzcie się ptakom w powietrzu nie sieją, ani żną i nie zbierają do spichrzów, przypatrzcie się liliom na polu jak rosną, nie pracują ani przędą. A powiadam wam, nawet Salomon w całym swoim przepychu nie był tak ubrany jak jedna z nich. Nie troszczcie się, więc zbytnio i nie mówcie: Co będziemy jeść? Co będziemy pić? Czym będziemy się przyodziewać? Przecież Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie”.
    Zamiarów Bożych nie przenikniemy. Nie widzimy Boga, ale najważniejsze, że On nas widzi. Powierzmy się spokojnie Jego ojcowskim ramionom. Umiejmy zdobyć się na tyle wiary jak K. Iłłakowiczówna, która całą wojnę przeżyła w obozie i po wyjściu na wolność napisała: „ja nie wiem o mój Boże, jaką Ty mi przyszłość gotujesz. Wiem tylko żeś moim Bogiem i że mnie ogromnie miłujesz”.

    Ks. Ireneusz

  • Możliwość komentowania VIII Niedziela Zwykła została wyłączona
  • Skategoryzowany jako: Bez kategorii
  • VII Niedziela Zwykła

    Powiedziano przodkom: „oko za oko i ząb za ząb. A Ja wam powiadam nie stawiajcie oporu złemu”. Uderzony w prawy policzek nie oddawaj pięknym za nadobne. Nie broń siłą tego, co do ciebie należy. Pozwól nawet zabrać więcej niż ci wzięto. Zmuszony do jakiejś czynności rób co ci każą, a nawet coś ponad to. Dawaj swoje i pożyczaj. Zalecono nam przezwyciężanie różnych postaci zła, różnych form krzywdy czy niesprawiedliwości, a także lęku o własną szkodę, nie odwetem, nie siłą, nie przesadną troską o swoje, ale dobrocią, łagodnością, pokorą, wyrozumiałością i szerokim sercem. W następnym swoim zdaniu ukazanym przez dzisiejszą ewangelię Jezus podniesie poprzeczkę jeszcze wyżej. Nie tylko nie odpłacaj gwałtem za gwałt. Zdobądź się na coś więcej: wydrzyj z serca także i nienawiść do wroga. Przekrocz próg dzielący was wzajemnie. Miłujcie waszych nieprzyjaciół. Oszołomieni bezkompromisowością Jezusowych żądań rozglądamy się niepewnie dokoła. Może to nie do nas? Któż to zaproszony został na aż tak wysokie ścieżki? Uczniowie Jezusa. To od swoich uczniów zażąda Jezus: nie oddawajcie złem za zło, choćbyście mieli do tego pełne prawo, choćby karę za winy przewidywał kodeks i wyroki waszych sądów. Zło zwyciężajcie dobrem. W kontakcie z drugim zrezygnujcie z posługiwania się przemocą. Strzeżcie swojego serca, by nie rozpanoszyła się w nim nienawiść. Nawet wroga niech obejmuje wasza miłość. Świadczcie dobro waszym nieprzyjaciołom. Módlcie się za nich. Dość łatwo przełyka się wszystkie te nawoływania, gdy się je słyszy z ambony lub gdy się je czyta siedząc w miękkim fotelu zasobnego i dobrze ogrzanego pokoju. Spytajcie jednak tych, co zostali ograbieni, pobici, niesprawiedliwie skazani. Spytajcie tych, co przeszli więzienia i obozy koncentracyjne, ludzi, co z przesłuchań wyszli kalekami, którym wymordowano rodzinę. Dopiero oni czują straszliwy ciężar Jezusowych żądań. Dopiero oni widzą, jakiej wewnętrznej doskonałości potrzeba albo, jakiej pomocy z góry, by nie płacić złem za zło i by zdobyć się na tę nakazaną nam miłość względem naszego wroga.

    Ks. Ireneusz

  • Możliwość komentowania VII Niedziela Zwykła została wyłączona
  • Skategoryzowany jako: Bez kategorii
  • VI Niedziela Zwykła

    Księga Syracydesa albo Mądrość Syracha powstała na początku drugiego wieku przed Chrystusem, a jej autorem jest doświadczony nauczyciel Prawa. Warto przeczytać, co ten człowiek pisze o wolności, ponieważ jest to temat zawsze aktualny, wywołujący gorące emocje, żarliwe dyskusje a czasem bolesne nieporozumienia. Bóg na początku stworzył człowieka. Autor przypomina fundamentalną prawdę, że człowiek pochodzi od Boga i że od Niego otrzymał pewne zadania do wykonania na ziemi. Bez przyjęcia tej prawdy zgubimy się w gąszczu różnych teorii i własnych przypuszczeń. Podczas dyskusji stosuje się ulubiony zwrot: „mnie się wydaje”. A przecież nie chodzi o to, co mnie lub innemu się wydaje, ale to jak Pan Bóg widzi daną sprawę. Sam wybór należy do człowieka. Wolność jest darem kochającego Boga i przejawem Jego zaufania do stworzenia. Jest także ryzykiem gdyż może obrócić się przeciwko Niemu. Syracydes mówi: Bóg położył przed tobą ogień i wodę, życie i śmierć, co zechcesz po to wyciągniesz rękę. Bóg chce, aby człowiek postępował zgodnie z Jego przykazaniami. Normy religijne są po to, aby wyznaczać granice bezpieczeństwa dla jednostki i narodów. Łamanie norm Bożych prowadzi do anarchii i niewoli. Druga sprawa to, to że Przykazania Boże są możliwe do zachowania. To nie normy dla wybranych ascetów, lecz dla wszystkich, zawsze są aktualne i na czasie. Nie wolno mówić, że Bóg wprowadza człowieka w błąd i ogranicza jego wolność. Właśnie Przykazania Boże leżą w ludzkiej naturze i pozwalają na prawidłowy rozwój, chociaż owoc zakazany lepiej smakuje i kusi nadzieją szczęścia. Co pewien czas odżywają na nowo stare teorie, próbujące wmówić człowiekowi, że nie ma żadnych norm odwiecznych i bezwzględnych, że takie prawa tworzy społeczeństwo i podlegają one ciągłym przemianom w zależności od sytuacji życiowej czy historii. Nic bardziej fałszywego. Według Biblii Bóg jest twórcą prawa i to prawa mądrego. „Bóg jest sędzią i nie da się przekupić, nie będzie miał względu na osoby, ujmie się za sprawiedliwymi i wyda słuszny wyrok”.

    Ks. Ireneusz

  • Możliwość komentowania VI Niedziela Zwykła została wyłączona
  • Skategoryzowany jako: Bez kategorii
  • V Niedziela Zwykła

    Sól ziemi i światłość świata. „Wy jesteście solą ziemi”. Każda gospodyni wie, jaką wartość posiada sól. Działa profilaktycznie, chroniąc mięso i ryby przed zepsuciem. Sól nadaje pokarmom odpowiedni smak i jest potrzebna w organizmie człowieka. Za czasów Chrystusa sól była droga i właściciele uchodzili za ludzi bogatych. Myśl Chrystusa jest czytelna: chrześcijaństwo jest bogactwem dla świata. Jego wyznawcy mają chronić ten świat przed moralną zgnilizną, nadawać życiu odpowiedni smak oraz być ratunkiem dla tonących w morzu nieprawości. „Jeśli sól utraci swój smak, na nic się już nie przyda”. Chrześcijanin przypominający zwietrzałą sól nie spełnia swego zadania i zamiast ratować innych przed zalewem zła i budować wały ochronne, przygląda się bezczynnie, co z tego wyniknie. Zamiast budzić chrześcijański optymizm, szerzy czarnowidztwo, zamiast być apostołem wiary, zasila szeregi obojętnych i uzależnionych od nałogów, zamiast gasić pożar, dolewa oliwy do ognia, zamiast pociągać do Boga, jeszcze bardziej odpycha i zraża do religii. „Wy jesteście światłem świata”. Rola światła jest ogromna, gdy ulice i drogi są dobrze oświetlone, kierowca może się bezpiecznie poruszać, widzi stojące na poboczu samochody oraz pieszych. Płonące światełko budzi nadzieję dla rozbitka na morzu, jest ratunkiem dla wędrowca w ciemnym lesie i szansą dla pilota lądującego w gęstej mgle. Gdyby w jakimś mieście wyłączono prąd na dłuższy okres, trudno sobie wyobrazić rozmiary kłopotów i nieszczęść mieszkańców: winda nie chodzi, lodówki i pralki nie działają, trolejbusy nie kursują, kibice sportowi nie mogą oglądać meczu, a sklepy stają się łatwym łupem złodziei. Wyznawcy Chrystusa mają oświetlać ciemne drugi ludzkiego życia, wszelkie niebezpieczne zakręty i zaułki, być widocznym drogowskazem dla poszukujących prawdy, szczęścia a w razie potrzeby pogotowiem ratunkowym dla zabłąkanych w gąszczu fałszywej ideologii czy dżungli dzikich obyczajów.

    Ks. Ireneusz

  • Możliwość komentowania V Niedziela Zwykła została wyłączona
  • Skategoryzowany jako: Bez kategorii