Porównanie ludzi do owiec niemających pasterza ukazuje cały dramat zagubionego człowieka. Na pytanie o sens cierpienia, życia i śmierci żaden filozof czy uczony nie udziela zadawalającej odpowiedzi. Człowiek tęskni za nieprzemijającym szczęściem, a żaden ekonomista nie potrafi mu tego zapewnić. Przeraża go ogrom zła na świecie, widzi cała bezradność wychowawców i psychologów. Wielkie obietnice o raju na ziemi bez Boga przyniosły odwrotne skutki. Zafundowano nam dwie wojny światowe i przerażające ludobójstwo. Twórcami tych ohydnych zbrodni byli ludzie wychowani na moralności bez przykazań Bożych. Czy wyciągnięto odpowiednie wnioski z tej gorzkiej lekcji? Niezupełnie. Wciąż pojawiają się nowi apostołowie niewiary, aby zrobić powtórkę z tych samych błędów. Toteż Chrystus na widok tłumów, które ciągnęły za Nim ze swoimi problemami i pytaniami, powiedział: Żniwo wprawdzie wielkie…! Co należy rozumieć przez te słowa? To obraz wzięty z życia rolnika, które mu pole dobrze obrodziło, drzewa i gałęzie uginają się pod ciężarem owoców, lecz niestety brak rąk do pracy i serce kraje się na samą myśl, że te dary Boże mogą zostać zmarnowane. Chrystus podkreśla prawdę, że zawsze, w każdej epoce, będzie dużo ludzi szukających prawdziwego oblicza Boga i odpowiedzi na odwieczne pytania, i to mimo małej liczby kapłanów, mimo zorganizowanej walki z religią i buńczucznej zapowiedzią „śmierci Boga”. Żadne prześladowania wierzących, niszczenie świątyń i mordowanie kapłanów nie są w stanie wyrugować z serca człowieka tęsknoty za Bogiem.

Ks. Ireneusz