Słowa Chrystusa brzmią jak reklama i są zaadresowane do różnych kategorii ludzi. Reklama jest z zasady sugestywna i mocno naciągana, żeby zdobyć klienta. Okazuje się, że reklamowany towar jest zwykle bublem. Natomiast słowa Chrystusa są szczere jak złoto i nikogo nie wprowadzają w błąd. Przyjdźcie wszyscy utrudzeni. To pierwsza kategoria ludzi z kartą zaproszenia. Jest liczna, należą tu matki, które zachodzą w głowę, w jaki sposób prowadzić dom i rodzinę. Wydatki ogromne a pensja chuda. Pieniędzy nie wystarcza na żywność i opłaty, a skąd wziąć na ubrania i na czarną godzinę. Utrudzeni są ojcowie: brak pracy, niskie zarobki, układy mafijne w zakładzie pracy, kłopoty z własnymi dziećmi: nie chcą się uczyć, uciekają z domu i potrafią ukąsić jak osa, żyją bez sakramentów i odeszli od Kościoła, popadli w narkomanię lub alkoholizm. Nerwy zawodzą. Utrudzeni są studenci i nauczyciele, lekarze i pielęgniarki, robotnicy i rolnicy, a także osoby poświęcone Bogu. Ręce opadają, pesymizm wkrada się do serca, zapał do pracy gaśnie jak świeca przy ołtarzu. Przyjdźcie wszyscy obciążeni. To kolejna lista gości zaproszonych przez Chrystusa. Jedni uginają się aż do ziemi pod ciężarem krzyża, trosk i kłopotów a szatan mistrz szyderstwa dodaje: „jeśli Bóg jest Miłością to, dlaczego ciebie spotkało takie nieszczęście?”. Drudzy nie mogą w nocy spać z powodu wyrzutów sumienia i bezmiaru zła, jakiego się dopuścili w przyszłości. Pomimo odprawionych rekolekcji, spowiedzi nie odzyskali spokoju i równowagi ducha. A jeszcze inni nie potrafią się uporać ze swoimi wadami i nałogami. Zrobili mocne postanowienie poprawy, niestety za każdym razem ponieśli porażkę. Doszli do fałszywego wniosku, że to walka z wiatrakami i wywiesili białą flagę kapitulacji. Chrystus nie zlikwiduje chorób i nieszczęść na ziemi, nie rozwiąże za nas problemów gospodarczych, ale nauczy inaczej patrzeć na kłopoty i cierpienia. albo przyjaciół proroka z Nazaretu, albo Jego zagorzałych wrogów.

Ks. Ireneusz