Słyszymy dziś jedną z pierwszych przypowieści Chrystusa. Wygłosił ją nad jeziorem Genezaret. Lud zgromadził się na brzegu. Jezus wsiadł do łodzi, odbił nieco od brzegu, żeby słyszalność była lepsza. W wielu kościołach ambona przypominała łódź. Było to nawiązanie do tej sceny z Ewangelii. Nieskuteczność kazań. Wielu twierdzi, że Kościół nie ma już wielkiego wpływu na wiernych. W kościołach czyta się odezwy i apele Ojca Świętego, biskupów a ludzie i tak robię po swojemu. W całej tej dyskusji zapomina się o podstawowej prawdzie, Chrystus był najlepszym kaznodzieją, znał się na psychologii tłumu, a wszystkich nie nawrócił. Odwrócili się do Niego plecami, odeszli oburzeni i wściekli. Co na ten temat mówi Chrystus? Podzielił słuchaczy na dwie grupy: na tych, którzy wprawdzie słuchają Słowa Bożego, ale nie przynoszą żadnego owocu, i na tych, którzy z otwartym sercem przyjęli Słowo Boże i wydali trwałe i prawdziwe owoce. Jak to dobrze, że sam Chrystus wyjaśnił raz na zawsze, dlaczego ktoś nie przyjmuje Słowa Bożego? Wina leży wyłącznie po stronie człowieka: jedna ziarno padło na ziemię i ptaki je wydziobały. Drugie ziarno padło na grunt skalisty, ale nie przyjęło się, ponieważ grunt był płytki. Trzecie ziarno padło między ciernie i nie przyniosło owoców. Jezus mówi też o drugiej grupie słuchaczy. Oni otwartym sercem przyjmują Słowo Boże i przynoszą owoc: trzydziestokrotny, sześćdziesięciokrotny i stokrotny. Nie jest wcale tak źle jak mówią wrogowie Kościoła i malkontenci. Jezus nie wyjaśnia nam, jakich ludzi jest więcej: wierzących czy niewierzących, dobrych czy złych, katolików zaangażowanych w życie parafii czy obojętnych. Takimi sprawami zajmują się miłośnicy ankiet i statystyk oraz socjologowie religii. Wnioski. Z tej plastycznej przypowieści należy wyciągnąć praktyczne wnioski dla siebie. Po pierwsze: postawmy sobie pytanie, do jakiej kategorii słuchaczy Chrystusa zaliczyłby mnie? Czy staram się pogłębiać swoją wiarę? Czy regularnie czytam prasę katolicką, Ewangelię? Czy słucham katolickiego radia, w telewizji oglądam reportaże religijne? Po trzecie: czy potrafimy zabrać głos na temat naszej wiary, gdy zajdzie potrzeba: ktoś nas pyta lub atakuje? Bóg zawsze działa i Jego słowa przynoszą pożądany efekt.

Ks. Ireneusz