Strona parafialna

parafia św. Jana Sarkandra w Bańgowie

Archiwum z miesiąca Wrzesień, 2017

XXV NIEDZIELA ZWYKŁA

Kiedy Chrystus wygłosił tę przypowieść? Prawdopodobnie w ostatnim roku swej działalności i podróży do Jerozolimy. Była wiosna i wszystko budziło się do życia, kwiaty kwitły i było słychać śpiewy ptaków. Coraz więcej ludzi pracowało w polu, siali ziarno, a na zboczach gór pracowali w winnicach. Trzeba było nawodnić pole, poobcinać suche gałęzie, okopać krzewy i zasadzić nowe. W takim klimacie i atmosferze wygłosił Chrystus tę właśnie przypowieść, która nie tylko wówczas, ale do dnia dzisiejszego wywołuje odruchy protestu i oburzenia. Bo jak można robotnikowi zapłacić tyle samo za jedną godzinę pracy, co tym, którzy znosili „ciężar dnia i spiekoty”. Zapomina się o tym, że jest to przypowieść, która porusza prawdy religijne, a nie żadne pouczenia, jak mają wyglądać układy miedzy właścicielem a robotnikami i w jaki sposób należy sprawiedliwie wynagradzać. Spróbujmy więc odszukać te treści religijne. GOSPODARZ WYNAJMUJE ROBOTNIKÓW DO WINNICY. Rynek w Palestynie był miejscem, gdzie gromadzili się ludzie poszukujący pracy. Gospodarz wychodził aż pięć razy według naszego zegara: wczesnym rankiem – czyli o godzinie 600, potem 900, 1200, 1500i 1700. Można to odczytać jako powołanie ludzi do chrześcijaństwa o różnej porze życia: jedni poznają Boga od dziecka, drudzy w okresie młodości, inni w wieku średnim, w okresie buntu i przekory, jeszcze inni na półmetku swego życia, a są i tacy, którzy poznają Boga krótko przed swoją śmiercią. Pytanie, dlaczego tak się dzieje, nie ma wielkiego sensu, bo naprawdę nie wiemy, w każdym razie Bóg daje każdemu szansę i daje tę samą nagrodę, czyli zbawienie. Bóg jest sprawiedliwy, nie kieruje się uprzedzeniami. CZEMU STOICIE BEZCZYNNIE? Druga cenna myśl z tej przypowieści. Bóg nie znosi leniów i obiboków. Do religii chrześcijańskiej nie nadają się tzw. „niebieskie ptaszki”, które nie sieją, nie orzą, a chcą dobrze i wygodnie żyć. Klasztor nie jest przytułkiem dla pobożnych próżniaków, a w Królestwie Bożym wystarczy pracy dla każdego. Są parafie w Europie bez kapłanów. Biskupi z krajów misyjnych przyjeżdżają do Europy żebrać o nowych kapłanów i siostry misyjne. „Robotników mało”. Niektóre zgromadzenia żeńskie rezygnują z pewnych placówek z powodu braku sióstr. Natomiast dla władzy świeckiej bezrobocie jest prawdziwym problemem trudnym do rozwiązania. Bezrobocie rodzi wiele goryczy, buntu i prawdziwych frustratów.

Ks. Ireneusz

  • Możliwość komentowania XXV NIEDZIELA ZWYKŁA została wyłączona
  • Skategoryzowany jako: Bez kategorii
  • X METROPOLITALNE ŚWIĘTO RODZINY

    W poniedziałek 18 września Zapraszamy

    MŁODZIEŻ  na Mszę św. o g. 1800

    z okazji jej patronalnego święta, również liczymy na udział rodziców, nauczycieli i wychowawców.

     

    PODSUMOWANIE

    X METROPOLITALNEGO ŚWIĘTA RODZINY

    W środę 20 września o g. 18.00

    Msza św. w int. siemianowickich rodzin i organizatorów MŚR oraz biesiadne spotkanie

     

    ZAPRASZAMY

    Rodziny naszego miast, wolontariuszy, organizatorów, sympatyków i wszystkich chętnych.

     

  • Możliwość komentowania X METROPOLITALNE ŚWIĘTO RODZINY została wyłączona
  • Skategoryzowany jako: Bez kategorii
  • XXIV NIEDZIELA ZWYKŁA

    Gdyby nie pytanie Piotra, do dnia dzisiejszego nie wiedzielibyśmy, ile razy należy przebaczyć tym, którzy wobec nas zawinili. Ludzie wierzący za czasów Chrystusa byli przekonani, że należy przebaczyć trzy razy. Piotr miał wątpliwości, więc zapytał Jezusa: „Czy aż siedem razy?”. I otrzymuje odpowiedź, że siedemdziesiąt siedem razy, czyli zawsze. I wygłasza tę barwną przypowieść, w której wyjaśnia powody, dlaczego mamy zawsze przebaczać.
    KRÓL CHCIAŁ SIĘ ROZLICZYĆ ZE SŁUGAMI. Przypowieść jest pełna ekspresji, można by ją sfilmować i każdy też wie, o co w niej chodzi. Król – czyli przedstawiciel władzy. Jeden podwładny jest mu winien 10 tysięcy talentów, to ogromna suma pieniędzy. Talent wynosił około 54 kg złota. A więc była to suma niewyobrażalna. Zadłużony aż po uszy. Nie ma żadnych szans na zwrot. Konfiskowano wszystko: żonę i dzieci, dom i dobra materialne, a on sam szedł do więzienia. Pada na kolana przed królem i błaga o litość. Król okazał się wielkoduszny i darował mu cały dług. Uradowany opuszcza pałac królewski, po drodze spotyka znajomego, który jemu jest winien 100 denarów. Denar to była dniówka robotnika. W sumie to sto dni roboczogodzin. Ponieważ nie ma w tej chwili, z czego oddać długu, prosi o cierpliwość, o czas. Ale ten nie chce słyszeć o żadnym tłumaczeniu i wtrąca go do więzienia. Gdy ta sprawa doszła do króla, rozgniewał się: „Sługo niegodziwy…”. Resztę znamy. Przypowieść kończy się słowami Chrystusa: „Podobnie uczyni wam Ojciec Niebieski, jeżeli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu”.
    WNIOSKI Z TEJ PRZYPOWIEŚCI. Wszyscy jesteśmy dłużnikami wobec Boga, mniejszymi lub większymi, ale każdy z nas potrzebuje Jego miłosierdzia. Bóg zawsze przebacza, wszystko przebaczy, choćby nasze grzechy były liczne jak piasek marski i czerwone jak szkarłat, ale stawia jeden warunek: I my mamy przebaczyć tym, którzy wobec nas zawinili.

    Ks. Ireneusz

  • Możliwość komentowania XXIV NIEDZIELA ZWYKŁA została wyłączona
  • Skategoryzowany jako: Bez kategorii
  • XXIII NIEDZIELA ZWYKŁA

    NA KARTACH EWANGELII znajdują się różne zalecenia Chrystusa. Jedno z nich, cenne jak brylant, opisał dokładnie, św. Mateusz. Jest ono na ogół znane, ale w praktyce sprawia wiele kłopotów, często bywa opacznie rozumiane. Spróbujmy więc nieco dokładniej przyjrzeć się regułom gry tej wskazówki Chrystusa. A rozpoczyna tak: GDY TWÓJ BRAT ZGRZESZY PRZECIW TOBIE… Żebym miał moralne prawo upominać drugiego człowieka musi dojść z jego strony do dopuszczenia się zła wobec mnie. To musi być poważna sprawa, a nie jakaś błahostka i byle głupstwo, które urasta do rangi wielkiego problemu w myśl przysłowia „z igły robi widły. A są niestety ludzie tak przeczuleni i obraźliwi, że wywołują kosmiczne awantury z niczego. Z drugiej strony nie powinienem wtrącać się do spraw, które do mnie nie należą. A bywają ludzie, którzy wmówili sobie, że mają, specjalne powołanie, by innych pouczać, upominać, karcić i to wszystkich, którzy znajdą się pod ręką. Niech się nie dziwią, jeżeli w odpowiedzi usłyszą nieprzyjemną ripostę: „Wara ode mnie, pilnuj swoich dzieci, zajmij się swoją rodziną!”. IDŹ, UPOMNIJ GO W CZTERY OCZY – to kolejny warunek postawiony przez Chrystusa. Szczera rozmowa z delikwentem. Jeśli brak mi odwagi, lepiej zamilczeć, zaś użalanie się za jego plecami nie prowadzi do niczego dobrego. Gdy się o tym dowie, powstanie niechęć, żal i wrogość. Dlatego też małżonkowie mają rozmawiać ze sobą, jeśli mają do siebie jakiś żal, pretensje, a nie z matką, rodzeństwem, koleżankami, krawcową czy fryzjerką. Z życiorysów niektórych świętych dowiadujemy się, że nie zawsze upominali oni tych, którzy wobec nich zawinili, po prostu krzywdy znosili w milczeniu, cierpliwie i bez skargi z motywów religijnych. Ale brak upominania może pochodzić z wygodnictwa czy ze strachu. Po co się narażać na nieprzyjemności, lepiej udawać, że nic się nie widzi, szuka się taniej popularności. I tak niektórzy rodzice nie upominają swoich dzieci, choć dzieje się bardzo źle, także nauczyciele i przełożeni patrzą przez palce na wybryki i nadużycia, bałagan i marnotrawstwo

    Ks. Ireneusz

  • Możliwość komentowania XXIII NIEDZIELA ZWYKŁA została wyłączona
  • Skategoryzowany jako: Bez kategorii
  • XXII NIEDZIELA ZWYKŁA

    Chrystus przygotowywał swoich uczniów na dzień, kiedy dokona odkupienia ludzkości przez swoją śmierć na krzyżu. W Ewangelii św. Mateusza czytamy: „że musi iść do Jerozolimy i wiele wycierpieć od starszych i arcykapłanów i uczonych w Piśmie, że będzie zabity i trzeciego dnia zmartwychwstanie”. A mówił zapełnie otwarcie te słowa. Tę smutną a zarazem radosną prawdę przypomniał kilka razy, żeby nie byli zaskoczeni. Piotr upomina Chrystusa. Piotr nie może się z tym pogodzić. To się nie mieści w jego głowie. Próbuje rozmawiać z Jezusem i tłumaczy Mu, żeby nie szedł do Jerozolimy, nie narażał się wrogom na taką śmierć. Po co ma umierać, skoro jest taki młody, potrzebny i tyle dobrego może jeszcze zdziałać. W upomnieniu Piotra zawarta jest jego wielka miłość do Mistrza i chęć narzucania Mu swojego punktu widzenia. Ten błąd będzie się powtarzał przez wszystkie wieki i wszystkie pokolenia chrześcijan. Niektórzy są tak pewni siebie, że wiedzą dokładnie, co zrobiłby Chrystus, gdyby dzisiaj przyszedł na ziemię. Przede wszystkim zmieniłby niektóre Przykazania Boże, jako przestarzałe, nieaktualne, jako zbyt rygorystyczne i nie na dzisiejsze czasy. Jeśli Kościół nie chce stracić sporo wyznawców, powinien iść z duchem czasu, nie być tak sztywny i zasadniczy. Takie zdanie wygłaszają naśladowcy Piotra, sympatycy Ewangelii i Jezusa. Piotr na pewno kochał całym sercem Jezusa i oczekiwał uznania u ust swojego Mistrza. Tymczasem usłyszał ostre słowa reprymendy: Zejdź mi z oczu szatanie! Takie słowa musiały zaskoczyć i zaboleć Piotra jak smagnięcie biczem. Nazwał go szatanem, czyli jest Mu zawadą, przeszkodą na drodze do celu. A przecież, on Piotr, tak kocha Jezusa, jest gotów oddać swoje życie za Niego. Niestety Piotr nie rozumiem jeszcze Jego nauki: „Kto chce być uczniem Moim, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje”. Wielu chce być uczniami Jezusa, ale bez krzyża, bez kłopotów i cierpienia.

    Ks. Ireneusz

  • Możliwość komentowania XXII NIEDZIELA ZWYKŁA została wyłączona
  • Skategoryzowany jako: Bez kategorii