Strona parafii św. Jana Sarkandra w Bańgowie

Archiwum z miesiąca Styczeń, 2018

IV NIEDZIELA ZWYKŁA

Chrystus szanował zwyczaje nakazane przez Prawo Mojżeszowe. Gdyby ktoś miał, co do tego jakieś wątpliwości, mógł usłyszeć Jego oświadczenie: „nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić”. Szabat był w owym czasie dla prawowiernego Żyda dniem świętym. W tym dniu należało iść do synagogi, gdzie czytano fragmenty Pisma Świętego, komentowano je i modlono się. W mieście Kafarnaum w najbliższy szabat poszedł Chrystus do synagogi i nauczał. Nie wiemy, jaki fragment Pisma Świętego komentował, w każdym razie słuchacze zdumieli się jego nauką. Byli przyzwyczajeni do przemówień uczonych w Piśmie. I oto pojawił się Chrystus. Mówi bez kartki, prosto i jasno, z serca i do serca. Porusza najbardziej aktualne sprawy. Samo życie. Od razu wyczuli, że nie jest demagogiem i nie używa tanich efektów. Nie schlebia też ludziom, ale ukazuje całe bogactwo Słowa Bożego, z Jego komentarza przebija siła przekonania i wielka miłość do Boga Ojca oraz do każdego człowieka. Nie pomija tematów drażliwych, które mogą Mu przysporzyć wrogów. Tak jak się stało w Kafarnaum. Tam był w synagodze człowiek opętany przez ducha nieczystego. Zaczął on krzyczeć wniebogłosy. Opętanie niejedno ma imię. Nie tylko duch nieczysty opętuje człowieka. Bywa, że ktoś pielęgnuje w sercu obsesyjne nienawiść do drugiego. Nie szuka zgody ani pojednania, nie chcę zapomnieć ani przebaczyć. Przeciwnie będzie liczył i pamiętał do grobowej deski. Jest też cała plejada osobników opętanych chęcią zdobywania władzy, panowania nad innymi i to za wszelką cenę. Nie cofnę się przed niczym, aby tylko zrealizować swoje ambicje. Wszędzie można też spotkać ludzi opętanych przez wyniszczające nałogi pijaństwa czy narkomani. Ich degradacja jest przerażająca. Nigdy też nie brakuje opętanych rozmaitymi fobiami wobec religii i Kościoła. Ci z kolei są wyjątkowo hałaśliwi, wykrzykuje te same hasła, co opętany z synagogi: Czego chcesz od nas Jezus Nazarejczyk? Przyszedłeś na zgubić!”. Stwierdzamy że paniczny jest lęk tych opętanych przed Chrystusem.

Ks. Ireneusz

  • Możliwość komentowania IV NIEDZIELA ZWYKŁA została wyłączona
  • Skategoryzowany jako: Bez kategorii
  • III NIEDZIELA ZWYKŁA

    Spojrzenie na jedno z pierwszych zdań dzisiejszej ewangelii jest jak spojrzenie na własną, starą fotografię, znalezioną przypadkiem w sztambuchu babci. Człowiek otwiera szeroko oczy: „Czy to naprawdę ja? Czyż można się aż tak zmienić, pozostając przy tym wciąż sobą?” Ewangelia Marka pokazuje dzisiaj takie staromodne zdjęcie pierwotnego Kościoła Kościołowi XXI wieku. „Sprawdź, czy to ty jesteś”. Nasz Kościół nie jest staruszkiem, ale w każdym razie stuknęło mu już te 2000 lat. Mój Boże! Cóż to były za lata! Raz górne i chmurne, to znów tak płaskie i pospolite, że lepiej nie wspominać. Było się i na wozie, i pod wozem. Produkowało się kopy świętych, ale i miała wśród siebie autentycznych łotrów. Wypruwało się żyły, aby nauczyć ludzi prawdy, ale i posyłało ich czasem na stos, kiedy nie mieli ochoty tej prawdy przyjąć. No i dziś zaproszenie do spojrzenia na swoją starą fotografię, na którą historia nie zdążyła jeszcze nanieść retuszów, i pytanie, jakże na czasie: „ty żeś to jest czy nie ty?”. Fotografia przedstawia nawet nie pierwsze lata, ale omal pierwsze dni, kiedy to gdzieś daleko w Galilei wystąpił taki Jeden i powiedział: „Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”. To był nasz początek. Początek nawet nie Kościoła, ale początek czegoś, co w przyszłości stanie się Kościołem: Założyciel, czterech uczniów i rzucone w świat słowo – wezwanie. Wątła roślinka wystrzelała dopiero z ziemi i w ciepłym, wiosennym słońcu zaczynała róść. Dziś jest z tego drzewo. Wiekowe, ale bynajmniej nie spróchniałe drzewo, które pod swój cienisty płaszcz zaprasza ptaki z najodleglejszych stron. Temu zróżnicowanemu i doskonale zorganizowanemu Kościołowi, którego obecność w świecie nie da się przeoczyć, stawiamy dziś pytanie: „Jesteś tym samym, czym cię planował i chciał mieć Chrystus?”.

    Ks. Ireneusz

  • Możliwość komentowania III NIEDZIELA ZWYKŁA została wyłączona
  • Skategoryzowany jako: Bez kategorii
  • II NIEDZIELA ZWYKŁA

    Dlaczego jesteś kucharzem, lekarzem, nauczycielem, bankowcem? O kapłanach tak łatwo powiedzieć: to przecież powołanie. Ale i łatwo osadzać: ten, to ksiądz z prawdziwego powołania a tamten nie. Wydajemy takie opinie, ponieważ wydaje nam się, że znamy cechy człowieka, który ma spełniać rolę przewodnika duchowego. Po takim człowieku spodziewamy się po prostu więcej. Ale przecież powołaniem tak naprawdę jest każdy zawód. Lekarz, pielęgniarka, nauczyciel – jakże nie mówić tu o swoistym powołaniu i swoistej służbie. Kto w tym świeckim życiu rozumie swoją pracę, jako powołanie staje się nie tylko świetnym fachowcem, ale nade wszystko cieszy się dobrą opinią tych, dla których pracuje. Pierwsze czytanie o powołani Samuela i Ewangelia dzisiejszej niedzieli o powołaniu pierwszych uczniów wprost wskazują, że powołującym jest sam Bóg. To On obdarzając nas takimi czy innymi talentami wskazuje zarazem drogę powołani, dziś nowomodnie nazwalibyśmy ją drogą samorealizacji. Ale oprócz tej drogi, powołania, zawodu, spełnienia człowiek nosi w sercu jeszcze jedno pragnienie – człowiek szuka sensu i celu życia. Toteż Chrystus zaprasza i dziś do siebie wszystkich ludzi: chodźcie a zobaczycie. Zaprasza młodych entuzjastów, by stali się apostołami Jego sprawy. Zaprasza wszystkich stojących z boku, by nie stali na progu Kościoła, ale weszli do środka i czerpali ze skarbów naszej wiary. Chrystus zachęca wszystkich zniechęconych i uprzedzonych. W Nim odkrywamy sens życia, sens naszej pracy, codziennego trudno. Bo pracujemy nie tylko by się rozwijać, utrzymać, służyć innym, choć to bardzo szlachetne. Ale też każdego dnia pracą zdobywamy niebo.

    Ks. Ireneusz

  • Możliwość komentowania II NIEDZIELA ZWYKŁA została wyłączona
  • Skategoryzowany jako: Bez kategorii
  • NIEDZIELA – ŚWIĘTO CHRZTU PAŃSKIEGO

    Jan Chrzciciel przygotowywał ludzi na przyjście Mesjasza. Tłumy ludzi gromadziły się nad rzeką Jordan, a on wyjaśniał, w jaki sposób mają się przygotować na ten wielki dzień. Trzeba spełnić trzy warunki: przyjąć chrzest, wyznać swoje grzechy i czynić owoce pokuty. Dzień chrztu. Pełne głębokiej teologicznej treści zdarzenie nad Jordanem, skierować powinno naszą uwagę na pewien dzień, tym razem w naszym osobistym życiu. Nie trudno się domyślić, o jaki dzień chodzi. Dzień chrztu. Jeden z najważniejszych a przecież i jeden z najbardziej przez nas zapomnianych dni. Znamy na pamięć datę swoich urodzin, wiemy, kiedy obchodzimy imieniny, któż jednak z nas potrafiłby powiedzieć, w którym dniu został ochrzczony? Na wspomnienie tego dnia nie bije nam żywiej serc, nie obchodzimy jego rocznicy, nie składamy sobie z tej okazji życzeń. A przecież dzień chrztu był dla nas początkiem nowego, prawdziwego i bogatego życia. W ten dzień obmyto nas wodą: w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. To skromne, symboliczne obmycie, ale dokonane mocą otrzymanego od Chrystusa upoważnienia starło w nas ślad prastarej winy, obciążającej cały ród ludzki. Wczoraj jeszcze grzeszni i dalecy od Boga, dziś widzimy już otwarte nad sobą niebo i słyszymy głos Ojca, ten sam głos, co tam, nad Jordanem: Oto mój syn miły, w którym mam upodobanie. I nie jest to żadna pobożna przesada. Według nauki Apostoła Narodów chrzest przyobleka nas w Chrystusa, wszczepia w Niego, zanurza w Jego śmierci, ale też czyni uczestnikiem Jego zmartwychwstania. Bóg widzi w nas od chwili chrztu jakby odbicie własnego Syna. To też i na nas zsyła, jak kiedyś na Jezusa, swego Świętego Ducha, obietnicę i zadatek wszelkich innych dóbr.

    Ks. Ireneusz

  • Możliwość komentowania NIEDZIELA – ŚWIĘTO CHRZTU PAŃSKIEGO została wyłączona
  • Skategoryzowany jako: Bez kategorii