Strona parafialna

parafia św. Jana Sarkandra w Bańgowie

Archiwum z miesiąca Luty, 2018

WIELKOPOSTNE REKOLEKCJE „NOWY POCZĄTEK”

WIELKOPOSTNE REKOLEKCJE 

„NOWY POCZĄTEK”

 

24.II. Sobota 

1700  Adoracja Najświętszego Sakramentu

        Różaniec św. spowiedź św.

1800  Msza św. z  nauką  ogólną

2000  Adoracja Najświętszego Sakramentu 

         spowiedź św. – Apel Jasnogórski 


25.II. Niedziela                                                         

900  Msza św. z nauką  ogólną

Spotkanie dla chorych i starszych

1115  Msza św. z nauką  ogólną

1530  Gorzkie Żale i spowiedź  św.

1600  Msza św. z nauką  ogólną

1700  Nauka stanowa dla mężczyzn

2000  Adoracja Najświętszego Sakramentu 

         spowiedź św. – Apel  Jasnogórski 


 26.II. Poniedziałek                                              

730  Adoracja Najświętszego Sakramentu Różaniec św. i spowiedź św.

800  Msza św. z nauką  ogólną

900 – 1200 Rekolekcje  szkolne                                       

1700 Adoracja Najświętszego Sakramentu Różaniec św. i spowiedź św.

1800 Msza św. z nauką  ogólną

1900  Nauka stanowa dla kobiet

2000  Adoracja Najświętszego Sakramentu  spowiedź św. – Apel  Jasnogórski 


27.II. Wtorek      

730 Adoracja Najświętszego Sakramentu Różaniec św. i spowiedź św.

800  Msza św. z nauką  ogólną

900 – 1200 Rekolekcje  szkolne                                       

1700 Adoracja Najświętszego Sakramentu Różaniec św. i spowiedź św.

1800  Msza św. z nauką  ogólną

1900  Nauka stanowa dla młodzieży

2000  Adoracja Najświętszego Sakramentu  spowiedź św. – Apel  Jasnogórski 


28.II. Środa  

730 Adoracja Najświętszego Sakramentu Różaniec św. i spowiedź św.

800  Msza  św. z nauką końcową i błogosławieństwem rekolekcyjnym  

900 – 1130 Rekolekcje  szkolne    1030   Msza św. z bł. rekolekcyjnym  

1700 Adoracja Najświętszego Sakramentu Różaniec św. i spowiedź św.

1800 Msza  św. z nauką końcową i błogosławieństwem rekolekcyjnym                                

  • 0 Komentarzy
  • Skategoryzowany jako: Bez kategorii
  • I NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU

    Wielki Post otwiera się nam nowiną i zaproszeniem. Jedno i drugie przynosi światu Jezus, wracający po czterdziestodniowej pokucie z góry kuszenia. W dwóch zwięzłych zdaniach, powiedziano wszystko, co stoi u fundamentu chrześcijaństwa, co w życiu ucznia Chrystusa jest jedynie ważne i konieczne. Zaczyna się od nowiny, a jest to dobra nowina: czas się wypełnił i bliskie jest Królestwo Boże. Ileż wieków i ile ludzkich pokoleń czekało na te słowa. I oto wreszcie przychodzi Ktoś i mówi: Przestańcie wyglądać jutra! Przestańcie liczyć na kiedyś! Właśnie wybiła godzina! Zaczyna się nie mające końca „dziś” i „teraz”. W waszą brudną, tragiczną historię zaprzedania się bez reszty ziemi i doczesności, w zagmatwane dzieje waszych królestw, państw, narodów, z których większość żyła i żyje okłamywaniem, okradaniem i mordowaniem drugich, przede wszystkim zaś w smutną biografię błądzących po omacku poszczególnych ludzkich serc, wkracza zupełnie nowa rzeczywistość, wyższa, czystsza, bogatsza ponad wszystko, co dotychczasowe. I z przyszłością! Na imię jej: Królestwo Boże. Nową, zbawczą rzeczywistość trzeba przyjąć najprzód wiarą. Jest to wiara w prawdomówność Jezusa, w Jego misję. Krok w taką wiarę nie jest łatwy, szczególnie dla współczesnego człowieka. To bowiem, w co każe nam wierzyć Ewangelia, nie jest aż tak oczywiste, by zamykało wszelkie inne drogi. Obok gwiazdy z Betlejem świecą na niebie dzisiejszego świata różne gwiazdy, nieraz tak bardzo kuszące, tak wiele obiecujące. Toteż uwierzenie w Królestwo Boże wśród nas wymaga kroku w ryzyko wiary, wymaga odważnej decyzji, którą wielu uzna za głupotę i wyśmieje ją. Równolegle zaś z wyznaniem wiary idzie postulat nawrócenia. Nawrócić zaś znaczy zmienić się, poprawić, odwrócić się od zła.

    Ks. Ireneusz

  • 0 Komentarzy
  • Skategoryzowany jako: Bez kategorii
  • Czterdziestogodzinne Nabożeństwo

    ADO

  • 0 Komentarzy
  • Skategoryzowany jako: Bez kategorii
  • VI NIEDZIELA ZWYKŁA

    Trąd to choroba bardzo stara. Na długo przed narodzeniem Chrystusa znana była na subkontynencie Indyjskim i stamtąd w wyniku migracji rozprzestrzeniła się na wszystkie kontynenty. W Starym Testamencie, w Księdze Kapłańskiej, znajdujemy zapis jak należy postępować z takimi chorymi. Muszą być odizolowani od zdrowych, przebywać w specjalny miejscu, nosić rozerwane szaty, zasłoniętą brodę i wołać: nieczysty, nieczysty! Ewangelia opowiada o trędowatym, który przyszedł do Jezusa, upadł na kolana i prosił: jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić! W tym zdaniu mieści się cała niedola chorego. Trądu uchodził za chorobę nieuleczalną i zakaźną. Medycyna była bezradna. Znachorzy nie przynosili spodziewanej ulgi. Krewni zbliżali się tylko na pewną odległość i dostarczali coś do jedzenia, w geście bezradności rozkładali ręce. Ale w sercu trędowatego z Ewangelii zamigotał płomień nadziei, gdy wyruszył na spotkanie z Chrystusem. Żaden Żyd nie padnie na kolana przed zwykłym człowiekiem, tylko przed królem lub cesarzem. Trędowaty widzi w Chrystusie wysłannika Boga, kogoś kto może mu pomóc i przywrócić mu zdrowie. Z jego ust obolałych od trądu wydobywają się błagalne słowa: jeśli chcesz możesz mnie oczyścić! Chrystus odpowiada: chcę, bądź oczyszczony! Można sobie wyobrazić zdziwienie i przerażony miny obecnych tam ludzi. Jezus zbliża się do chorego, wyciąga rękę i dotyka go, krzepi dobrym słowem i przywraca pełne zdrowie. Chory pragnie przede wszystkim ulgi w cierpieniu i powrotu do zdrowia. Toteż trędowaty opuścił teren rezerwatu, zaryzykował, udał się do Jezusa. Nie wiedział, z jaką spotka się reakcją, jaka będzie konsekwencja tego czynu. Może usłyszeć cierpkie słowa, że przyszedł w nieodpowiedniej porze, że przeszkadza w działalności, naraża innych na chorobę, że trzeba się pogodzić ze swoim losem i dźwigać ten krzyż za siebie i innych. Tymczasem zaskoczyła go postawa Chrystusa: nie odtrącił go i nie zrugał, nie moralizował, tylko zdjęty litością, uleczył go. Nie sposób słowami opisać radość, jaka zagościła w jego sercu.

    Ks. Ireneusz

  • 0 Komentarzy
  • Skategoryzowany jako: Bez kategorii
  • V NIEDZIELA ZWYKŁA

    Przeznaczony na dzisiejszą niedzielę fragment Ewangelii Marka ukazuje nam zasadniczo czynności, którym Jezus poświęcał czas i siły, pełniąc wśród nas swoje posłannictwo. Były nimi: nauczanie, działalność dobroczynna i modlitwa. Jezus jest przede wszystkim nauczycielem. „Nauczycielu!” – mówią do Niego zarówno przyjaciele jak i wrogowie. Owszem, tę swoją funkcję nauczycielską stawia tak wysoko, że wprost zakazuje uczniom, by zawłaszczali siebie tytuł mistrza i nauczyciela. Największą niedolą człowieka i źródłem większości trapiący go nieszczęść jest nieznajomość prawdy. Żyjemy w świecie, który wątpienie podniósł do rangi zasady. Z każdym krokiem w tajemnice przyrody wchodzimy nie w światło, ale coraz głębszy mrok. Już chyba wiemy, że nic nie wiemy. Umiemy oczywiście, jako tako żonglować tą naszą półprawdą. Nauczyliśmy się też budować na pseudo pewności, tylko, że ta budowla wciąż się nam chwieje. Bóg, który w Jezusie Chrystusie przyszedł ratować człowieka, zaczyna, więc od pouczania go. Od wprowadzenia do Prawdy i Prawa. Niestrudzenie sieje słowo w nadziei, że zakiełkuje ono zrozumieniem i posłuszeństwem. Nie żałuje tego słowa nikomu. Jezus wie oczywiście, jak niepewny jest los sianego w ludzkich sercach słowa. Ale nie zniechęcaj się nieudanym żniwem. Co najwyżej, sieje rozrzutniej, by zrekompensować ewentualne straty. Zebrano okruchy tego słowa. Zamknięto je w księgach czterech Ewangelii. Poszły w świat. Żyjemy nimi od dwudziestu wieków. Równocześnie patrząc na przykład Jezusa, zaczynamy uświadamiać sobie godność i rolę słowa o Bogu i naszą odpowiedzialność za to słowo.

    Ks. Ireneusz

  • 0 Komentarzy
  • Skategoryzowany jako: Bez kategorii