Strona parafii św. Jana Sarkandra w Bańgowie

Archiwum z miesiąca Wrzesień, 2018

Różaniec

W roku 160. rocznicy objawień

Matki Bożej w Lourdes

przypominamy ich historię i to, co przez Bernadetę Soubirous przekazała Maryja. Dlatego  nabożeństwa różańcowe

proponujemy przeżywać pod hasłem: „Módl się za nami grzesznymi”.

Nabożeństwa Różańcowe

w tygodniu o 7:30 i 17:30
w niedziele o 15:30

  • Możliwość komentowania Różaniec została wyłączona
  • Skategoryzowany jako: Bez kategorii
  • 26 Niedziela Zwykła

    Nasz Bóg sieje hojnie i szeroko. Tak hojnie i szeroko, że niektóre rzuconych przez Niego ziaren wschodzą na polu sąsiada. A razem z nimi wschodzą i pytania: czy to możliwe, by poza naszym ogrodem mogło wyróść coś wartościowego? I co zrobić, gdy się widzi, że wzrasta? Jozue mówi do Mojżesza: w obozie dwóch jakichś tam ludzi, wpadło w uniesienie prorockie. Modlą się głośno, gestykulują, robią wrażenie nawiedzonych. Zakaż im! Oni przecież nie należą do wybranych przez ciebie 70 starszych, którym wolno prorokować, bowiem zatwierdził ich Pan. Jan mówi do Jezusa: Nauczycielu, widzieliśmy kogoś, kto nie chodzi z nami, jak w Twoje Imię wyrzucał złe duchy i zabranialiśmy mu. Na ile wolno nam wierzyć, że tylko my posiadamy monopol na prawdę i dobro? Na ile wolno się nam oburzać, gdy ktoś spoza, nie-ochrzczony, odpadły od Kościoła, ateista, komunista, liberał sięga – być może zupełnie nawet bezwiednie – do źródła, które uważamy za nasze, by napoić pragnącego? Podbiera nasz chleb, by go podać głodnemu. Jozue uważał, że komuś takiemu należy wydać zakaz. Jan ze swoimi towarzyszami już taki zakaz wydali. Ale i Mojżesz i Jezus są innego zdania. Jezus odpowiada swoim Apostołom: nie zabraniajcie takiemu, bo nikt, kto czyni cuda w Imię Moje nie zacznie tak od razu mówić źle o Mnie. Kto bowiem nie jest przeciwko nam, ten jest z nami. Ale tu zaraz pytanie: do jak daleko posuniętej tolerancji upoważnia użyte przez Ewangelię wyrażenie: nie zabraniajcie! Na pewno nie wyraża ono zgody na zawinione niedbalstwo w szukaniu prawdy. Na pewno nie stawia ono na jednej płaszczyźnie wszystkich istniejących na świecie religii i wyznań. Na pewno nie jest ono zachętą do prób zastąpienia chrześcijańskiej moralności świeckim, może nawet ateistycznym humanizmem. Z tekstu św. Marka wynika, że zarówno Jezus, jak i Jego uczniowie są głęboko przekonani, że istnieje jedna tylko prawda, i jedna droga, na której tej prawdy należy szukać.

    Ks. Ireneusz

  • Możliwość komentowania 26 Niedziela Zwykła została wyłączona
  • Skategoryzowany jako: Bez kategorii
  • 25 Niedziela Zwykła

    Gorszy nas czasem, że już od samego początku nachodziły Kościół sny o potędze, bo przecież nie na innych, ale na takich właśnie marzeniach przyłapuje Jezus któregoś tam dnia swoich najbliższych uczniów i współpracowników. Nie pierwszy raz usiłują zapewnić sobie poczesne miejsce po prawej i po lewej stronie tronu, na którym kiedyś zasiądzie ich Mistrz. Wybuchały te spory o władzę i znaczenie w najbardziej nawet nieoczekiwanych momentach, od choćby dziś właśnie! Jezus zdradził uczniom tajemnicę swojej własnej przyszłości, Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi, ci Go zabiją, lecz zabity, po trzech dniach zmartwychwstanie. Czyż może być straszniejsza wiadomość dla ludzi, którzy przecież kochają swojego Nauczyciela spodziewać by się można było, że na usłyszaną wiadomość zareagują odruchowym protestem, jak kiedyś Piotr, albo, że przynajmniej zaczną się naradzać jakby to obronić Mistrza. Nic z tego! Wszyscy apostołowie jakby w ogóle nie słyszeli zapowiedzi śmierci Jezusa. Usłyszeli natomiast, że zmartwychwstanie, a więc będzie pomimo wszystko żył, nadal żył, a jeżeli żył, to może właśnie wtedy to królestwo… i już zaczynają dzielić między siebie posady, już spierają się o pierwsze stołki, jak ta kochająca rodzinka, co to spod głowy umierającego ojca wyciąga poduszkę, żeby przypadkiem nie wziął jej ktoś niepowołany. O jakże głęboko siedzą nam pod skórą te sny o wielkości, te przymiarki, kto też z nas jest pierwszy, kto bardziej dostojny, kto na świeczniku, kto przy pałacu! Ewangelista Marek obnażając bezlitośnie słabość apostołów dotknął i naszego chorego serca, nasze głowy, które bez przerwy śni się korona. No cóż, tacy już jesteśmy. Ambicję mamy we krwi. Nawet w gromadzie żebraków siedzących przed kościołem wybuchają spory o pierwszeństwo. Jeszcze częściej wśród tych, co już coś zdobyli, coś znaczą, mają szansę wdrapać się jeszcze wyżej! Zna je więc rodzina, zna społeczeństwo, zna niestety i Kościół. Tym, którzy sięgają po pierwsze miejsca, chcąc pozostać Jego uczniami Jezus pokaże jak władzę obrócić w służbę, w coś wokół czego ta służba ma się koncentrować. Jezus bierze dziecko, stawia przed uczniami i mówi: kto przyjmuje jedno z tych dzieci, w Imię moje, Mnie przyjmuje! Dziecko to symbol tych najbiedniejszych, najsłabszych, pozbawionych praw, zdanych na łaskę lub niełaskę innych.

    Ks. Ireneusz

  • Możliwość komentowania 25 Niedziela Zwykła została wyłączona
  • Skategoryzowany jako: Bez kategorii
  • 24 Niedziela Zwykła

    Za kogo uważają mnie ludzie? Chrystus, jako Syn Boży wiedział dokładnie, co ludzie myślą na Jego temat, a mimo to, pyta o to uczniów aby zmusić ich do wysiłku intelektualnego. Każdy, kto postanowił pójść za Nim powinien wiedzieć, dlaczego decyduje się na taki krok. Kim jest ten, który go wzywa do pracy apostolskiej. Odpowiedź uczniów jest krótka. Preferują to, co obiło się o uszy: Jedni uważają Cię za Jana Chrzciciela, drudzy za Eliasza, jeszcze inni za jednego z proroków. Opinia ta jest pozytywna, ale nie do końca prawdziwa. Według takiej relacji Chrystus jest mężem wybranym, wysłannikiem Boga, kimś wyjątkowym, ale tylko człowiekiem. Tymczasem, każde pokolenie musi odpowiedzieć na pytanie: Kim jest dla mnie Chrystus? W ciągu minionych wieków pojawiło się wiele pochlebnych opinii o Jezusie z Nazaretu, ale jest to raczej echo wypowiedzi spod Cezarei Filipowej. A wy, za kogo Mnie uważacie? – Pyta Chrystus swoich uczniów. Piotr, w imieniu własnym i kolegów odpowiada: Ty jesteś Mesjaszem. Jest to odpowiedź poprawna. Niestety treść jaką wkładają w to zdanie apostołowie budzi poważne zastrzeżenia. Według powszechnych oczekiwań, Mesjasz miał być kimś na wzór wodza który skrzyknie naród i przepędził rzymskiego okupanta, a Żydom przyniesie upragniona wolność. Oni zaś, jako przyjaciele Mesjasza, Wodza otrzymają zaszczytne teki ministerialne. Marzenie o wygodnych stołkach jest dość powszechne i nie omija nawet ludzi religijnych. Chrystus korzysta z okazji, próbuje w zarodku wybić z głowy polityczne aspiracje jako nierealne i niemające nic wspólnego z Jego królestwem. Dlatego oznajmia i mówi jasno: Syn Człowieczy musi wiele cierpieć, będzie odrzucony i zabity, ale po trzech dniach zmartwychwstanie. On jest Mesjaszem w znaczeniu religijnym. On wyzwoli ludzi z niewoli grzechu i nałogu, wszystkim przyniesie wolność dzieci Bożych. Piotr jest wyraźnie zaskoczony takim obrotem sprawy, i nie zrozumiał do końca, co Jezus mówi. Więc wziął Chrystusa na bok i zaczął Go upominać. Piotr prosty rybak, oczarowany Chrystusem, próbuję Go pouczać. Wgrywa zatem troska o Jego bezpieczeństwo i chęć ratowania Go przed prześladowaniem. Ale mimo woli Piotr chciał Mu narzucić swój punkt widzenia i to był zasadniczy błąd Piotra, błąd który w rozmaitej formie powiela się przez wszystkie wieki.

    Ks. Ireneusz

  • Możliwość komentowania 24 Niedziela Zwykła została wyłączona
  • Skategoryzowany jako: Bez kategorii
  • 23 Niedziela Zwykła

    Zdumienie ogarnia nas, kiedy się czyta opis ewangelicznego uzdrowienia człowieka głuchoniemego. Bo jak dotąd, wystarczyły słowa, jeden gest, owszem samo dotknięcie szaty Proroka. A tu Mistrz jakby miał kłopoty z przyprowadzonym Mu głuchoniemym. Wkładam palce do uszu, śliną dotyka jego języka, podnosi oczy do nieba, wzdycha, wreszcie wyrzuca z siebie ten rozkaz: Effatha – Otwórz się! Zachowanie Jezusa próbowano niejednokrotnie tłumaczyć przyjętą i cenioną na Wschodzie symboliką. Bardziej niż u nas, gest jest tam komentarzem czynu, odsłania jego utajoną treść, zaprasza do myślenia, a nie włączenie do gapienia się. Symbolika tego rodzaju jest tym bardziej na miejscu, że cud dokonany został w środowisku pogańskim, a więc wśród ludzi nie znających prawdziwego Boga. Może te palce „wwiercające się”, jak mówi grecki oryginał tekstu, w oporne uszy kaleki, może ta ślina, przekazująca uzdrowionemu coś z wnętrza Uzdrowiciela, może to westchnienie (nikt nie wie: czy litości, prośby do kogoś, czy zniecierpliwienia), chciały obecnym coś o tym Bogu, który przychodzi do nas w Chrystusie, powiedzieć, jakoś Go człowiekowi przybliżyć, do niego zaprosić. Widocznie jest jakaś głuchota, która odgradza człowieka nie tyle od świata dźwięków i czysto ludzkich kontaktów, ale od uczestnictwa w społeczności Kościoła i od kontaktu z Bogiem. Widocznie jest jakiś defekt mowy, który sprawia, że człowiek nie umie się porozumieć nie tylko z bliźnimi, ale i ze swoim Stwórcą. To podwójne kalectwo leczy nie ziemska medycyna, ale moc łaski. Kościół zatroskany o los dziecka, które zostało ochrzczone, modli się, by nie powiększało ono tragicznej liczby takich właśnie głuchych i niemych kalek, które w każdym pokoleniu są wstydem i troską społeczności wierzących. Podkłada je więc niejako pod tamte, uzdrawiające gesty Pana sprzed wieków. Pod tamte palce, włożone w uszy, pod tamte dotknięcie śliną, pod tamto tajemnicze westchnienie i tamten rozkaz: Effatha – Otwórz się!, by rosło w człowieka zdrowego i pełnosprawnego, który słyszy i wyznaje to, co słyszeć i głosić powinien każdy, wchodzący poprzez sakrament odrodzenia w społeczność ludzi słuchających i wielbiących swoimi ustami Boga.

    Ks. Ireneusz

  • Możliwość komentowania 23 Niedziela Zwykła została wyłączona
  • Skategoryzowany jako: Bez kategorii
  • WIECZNA ADORACJA NAJŚWIĘTSZEGO SAKRAMENTU

    WIECZNA ADORACJA 

    NAJŚWIĘTSZEGO SAKRAMENTU
    w poniedziałek
    3 września 2018r.
    Jezus czeka również na Ciebie !
    9:00 – ul. Szymanowskiego
    10:00 – ul. Reymonta 1-56
    11:00 – ul. Skłodowskiej 1-59
    12:00 – ul. Skłodowskiej 61-113
    13:00 – ul. Bańgowska i Willowa
    14:00 – Rodzice z małymi dziećmi
    15:30 – Grupy parafialne
    16:00 – Dzieci i młodzież
    17:00 – Żywy Różaniec i pozostali parafianie

  • Możliwość komentowania WIECZNA ADORACJA NAJŚWIĘTSZEGO SAKRAMENTU została wyłączona
  • Skategoryzowany jako: Bez kategorii
  • 22 Niedziela Zwykła

    UCZENI W PIŚMIE i faryzeusze zapytali Chrystusa: „Dlaczego twoi uczniowie nie postępują według tradycji starszych, bo nie myją sobie rąk przed jedzeniem”. Na proste pytanie udziela się prostej odpowiedzi, ale Jezus wykorzystał okazję, by na oczach tłumu naświetlić trzy prawdy; miejsce tradycji, istotę kultu Bożego i nieczystości człowieka. ZNIEŚLIŚCIE PRZYKAZANIE BOŻE powiedział Chrystus do faryzeuszów. To poważny zarzut. Tradycje są różne, polityczne i religijne. Przypominają przeszłość, nazwiska sławnych bohaterów narodu, zmagania o odzyskanie wolności, mówią także o wpływie religii na budzenie nadziei w mrocznych czasach niewoli. Ale tradycja nie może stać ponad Dekalogiem, ustanowionym przez Stwórcę. Niestety, ówcześni Izraelici często ulegali takiej pokusie i skrupulatnie pilnowali przepisów dotyczących mycia kubków i misek, a zapominali o miłości bliźniego. „Cedzicie komara, a połykacie wielbłąda”- powiedział Jezus. TEN LUD CZCI MNIE WARGAMI. Kult Boga zredukowano do zewnętrznych obrzędów, a wzorce czerpano z uroczystości świeckich ku czci władców, cezarów lub faraonów. Na wyznaczonym miejscu gromadziły się tłumy ludzi, śpiewano odpowiednie pieśni, skandowano wyćwiczone hasła, rzucano kwiaty w kierunku cezara siedzącego na tronie w otoczeniu świty. Panował nastrój festynu, a wesołość mieszała się z dźwiękami muzyki. Władcy nie interesowało, co podwładni tak naprawdę myślą i czują. Niektórzy z nich powtarzali sobie: „mogą nienawidzić, byle się mnie bali i nie wywoływali buntów”. Kult religijny uprawiany w takim stylu jest z gruntu fałszywy. Chrystus cytuje słowa proroka Izajasza: „Ten lud czci Mnie wargami, ale sercem swym daleko jest ode Mnie i czci Mnie na próżno”. Boga interesuje wnętrze człowieka, jego serce i uczucia, myśli i przekonania. Myśli są wolne od cła – powtarzają turyści, żaden celnik ich nie wykryje, ale Bóg zna człowieka na wylot. CO CZYNI CZŁOWIEKA NIECZYSTYM? Przed Bogiem należy stawać z sercem wolnym od winy. W czasach Chrystusa Pana opracowano dokładną listę rzeczy, które mogły stać się przyczyną nieczystości kultycznej. I tak, nie wolno było utrzymywać: kontaktów towarzyskich z poganami, ponieważ ich ziemia była nieczysta. Pewnych zwierząt, ptaków i ryb nie wolno było spożywać, były nieczyste. Trupa nie wolno było dotykać, a łupy wojenne należało doszczętnie zniszczyć. Takie spłycenie religii nie podobało się Chrystusowi, dlatego powiedział: „Z serca pochodzą złe myśli, zabójstwa, cudzołóstwa, nierząd, kradzieże, pycha i fałszywe świadectwo, przekleństwa. To właśnie czyni człowieka nieczystym. To zaś, że się jest brudnymi, czy z niedomytymi rękami, nie czyni człowieka nieczystym”. Wśród słuchaczy zawrzało, a św. Piotr poprosił o komentarz do tej przypowieści. Otrzymał odpowiedź: „To i wy jeszcze niepojętni jesteście?”.

    Ks. Ireneusz

  • Możliwość komentowania 22 Niedziela Zwykła została wyłączona
  • Skategoryzowany jako: Bez kategorii