Strona parafii św. Jana Sarkandra w Bańgowie

Archiwum z miesiąca Luty, 2020

6 NIEDZIELA ZWYKŁA

Siedem próśb!

Modlitwa, której nauczył Jezus Apostołów i nas to siedem próśb, które zostały w niej zawarte, a skierowane do Ojca niebieskiego. Te prośby proponuje nam sam Zbawiciel. Syn Boży ułożył je we właściwej kolejności, bo tylko On rozumie najlepiej swojego Ojca. Przypomnijmy sobie Jego najtrudniejszą modlitwę, według ludzkich doświadczeń, którą skierował do Ojca. Jest to modlitwa w Ogrójcu o wypełnienie Ojcowskiej Woli. Za każdym razem, gdy kierujemy nasze prośby do Boga, pamiętajmy, że te modlitwy będą przez Niego wysłuchane i pobłogosławione Jego Wolą. My prosimy, ale to Pan Bóg  udziela nam łask. Tę tajemnicę zaakceptował Pan Jezus w Ogrójcu i to dla naszego zbawienia. Dlaczego my nie mamy tego zaakceptować dla dobra, na przykład naszych bliźnich, lub tych, którzy Bożego błogosławieństwa potrzebują. Takie podejście do modlitwy jest zrozumieniem jej sensu, a nie egoizmem wobec Pana Boga, a później naszymi pretensjami do Ojca. Chrystus proponuje o co mamy prosić. Po pierwsze o nasz szacunek do Boga, który jest Stwórcą Wszechmogącym – Jemu oddajemy cześć i chwałę, zwłaszcza uczestnicząc w spotkaniu Eucharystycznym, w dzień święty i miejscu świętym. To właśnie na Mszy Św. budujemy i prosimy o przyjście Jego Królestwa na ziemi. Dalej chcemy realizować Jego wolę w naszej codzienności w tym życiu i tu już budować przyszłość niebieską. Kolejna prośba to nie tylko chleb powszedni, realizacja próśb doczesnych, ale także możliwość przyjmowania Komunii Św. nawet i codziennie. Wreszcie prosimy o odpuszczenie win i przebaczenie bliźnim tego, co im wobec nas nie wyszło. Dalej – Pan Bóg nas nie kusi. Wyraźnie, to my ulegamy pokusom Złego, a Bogu zarzucamy, to że nas nie broni. Ale to my jesteśmy słabi, nie Pan Bóg. On nam daje narzędzia, a my z nich nie korzystamy. Dlatego na końcu prosimy, by zawsze chronił nas od złego.

Ks. Henryk

  • 0 Komentarzy
  • Skategoryzowany jako: Bez kategorii
  • 5 NIEDZIELA ZWYKŁA

    Nauka modlitwy! 

    Według Ewangelii spisanej przez św. Marka to uczniowie św. Jana Chrzciciela, którzy dołączyli do wspólnoty Pana Jezusa poprosili Mistrza, by nauczył ich się modlić. Nie znamy treści modlitwy, którą podał św. Jan swoim uczniom. Tekst modlitwy przekazanej przez Jezusa znamy świetnie. Jest to kilka zdań Pisma Świętego, które każdy z nas zna na pamięć. Słowa, które wyrecytujemy w każdej chwili, słowa z którymi się utożsamiamy, słowa których potrzebujemy w codziennym życiu, bo dodają nam odwagi i nadziei. Pozwalają nam się utożsamiać ze Stwórcą pełnym miłosierdzia, Wszechmogącym, który nas gromadzi wokół Siebie. Jezus mówi jasno: zwracajcie się do Boga wprost, mówcie do Niego: Ojcze.  Dla Apostołów była to całkowita nowość. Żydzi w obawie, by nie obrazić Imienia Bożego, nie używali  JAHWE – Ten, który Jest. Dlatego pełne zaskoczenie uczniów Pańskich – mówcie, OJCZE. Do Boga!!! Przyswoiliśmy sobie to hebrajskie słowo dzięki piosence ze spotkań młodzieży. ABBA – oddaje ono potrzebę pełnego szacunku do Tego, który się nami opiekuje, który nas ochrania, błogosławi naszej codzienności. To nie jest tatuś, kochany bliski, codzienny autorytet, opiekun dzieciństwa, ostoja tradycji rodzinnej. To jest OJCIEC. Ten, który daje życie, błogosławi kolejnym dniom, wychodzi nam naprzeciw, wypatruje kiedy wrócimy, czeka, by przygarnąć nas w radości nieba. Jezus rozpoczyna naukę modlitwy. Mówcie tak: Ojcze nasz …
    Nie ja osobiście tylko, ale my wszyscy zwracamy się do Niego tymi samymi słowami. Dla każdego z nas i dla nas wszystkich jest Ojcem. Każdy czuje się Jego dzieckiem, na równi wszystkich praw i przywilejów. Traktuje nas tak samo równo, bez żadnych uprzedzeń, bez spoglądania w przeszłość. Nawet, jeśli czasem wydaje się nam, że jest daleko, nie zwraca uwagi akuratnie na mnie, nie rozumie moich modlitw, patrzy na kogo innego – to tylko nasze subiektywne wrażenie. Jak przypomina, Jego starotestamentalne Imię – On JEST. Zawsze, w każdej chwili dla każdego z nas. Bo to jest Jego natura – BYĆ miłością wszechmogącą.

    Ks. Henryk

  • 0 Komentarzy
  • Skategoryzowany jako: Bez kategorii
  • Przez Chrystusa z Chrystusem i w Chrystusie

    Tą aklamacją kończy się Modlitwa Eucharystyczna, i za chwilę rozpoczną się obrzędy Komunii świętej. Powtórne Podniesienie i ukazanie wiernym Ciała i Krwi Pańskiej ma zwrócić ich uwagę na obecność Chrystusa we Wspólnocie zgromadzonych. On jest rzeczywiście obecny. A my zgromadzeni w kościele, otaczający ołtarz tworzymy wspólnotę, która gromadzi się wokół Niego. Nie tylko Chrystus ofiarował się za nas. Teraz jest nasz czas, aby siebie ofiarować Bogu. Dać Mu nasze czyste dusze, aby mógł je napełnić swoją łaską. Ten czas mamy zrealizować przez Chrystusa, z Chrystusem i w Chrystusie. Zbawiciel ma być centrum naszego życia. Za chwilę zwrócimy się do Boga razem z Chrystusem słowami: Ojcze nasz. Bóg jest naszym Ojcem, On pragnie przyjąć nasze życie tak jak przyjął ofiarę swojego Syna – Jezusa Chrystusa. Jego ofiara została złożona za nasze grzechy, dlatego też nasza ofiara taka być powinna. Przyjmujemy Komunię świętą z czystą duszą, aby nasz dar był jak najbliższy Jezusowi Chrystusowi i Bogu Ojcu w jedności Ducha Świętego. O tej jedności przypomina nam aklamacja. Nasza jedność z Ojcem i Synem jest umacniana przez Ducha Świętego. Uwielbienie składane Bogu, to nie tylko nasza obecność na Mszy Świętej. Łaska Boża napełnia nas nie tylko na czas Mszy. Ten dar jest nam jeszcze bardziej potrzebny, kiedy opuścimy mury kościoła. Będzie uświęcał nasze życie, a my sami będziemy przykładem dla naszych sióstr i braci. Ta świadomość będzie nam towarzyszyć. Tej szansy nie możemy odrzucić, przez grzech. Trwanie w łasce uświęcającej jest powołaniem każdego wierzącego. Ta łaska pozwala nam spoglądać z nadzieją w przyszłość, nie tylko tą wieczną ale i w codzienność przepełnioną Bożym błogosławieństwem. Aby całe nasze życie było przez Chrystusa, z Chrystusem i w Chrystusie.

    Ks. Henryk

  • Możliwość komentowania 4 NIEDZIELA Święto Ofiarowania Pańskiego została wyłączona
  • Skategoryzowany jako: Bez kategorii