Rodzice pragną szczęścia swoich dzieci. Przynieśli więc swoje maleństwa do Chrystusa, w którym widzą wyjątkowego wysłannika Boga i Człowieka o niezwykłej dobroci. Wiedzą też, jak wielkie obowiązki nałożył Bóg na ich barki. Mają przekazywać tradycje narodowe i religijne by formować ich serca i sumienia, zaszczepić zasady i wartości oraz przygotować do życia dorosłego i odpowiedzialnego. W tym celu proszę o modlitwę i błogosławieństwo. Niestety nie chciano ich dopuścić do Chrystusa. Uczniowie szorstko zabraniali im tego – napisz Ewangelista. Dlaczego? Czyżby nie kochali dzieci? Czy nie chcą zrozumieć, że Zbawiciel przyszedł do wszystkich ludzi, a oni swoją zaborczością zrażają ludzi do Niego? Jakie racje przemawiają za tym, aby dzieciom zatarasować drogę do Tego, który ich tak bardzo kocha? Być może, że kierowała nimi troska o Chrystusa, który jest zmęczony i głodny. A oprócz tego, czeka Go jeszcze wiele pracy. W ciągu wieków wiele razy stawiano bariery, aby młodzież nie spotyka się z Chrystusem ani w kościele, ani na katechezie. Czasem czynili to rodzice, obojętni, niewierzący. Czasem władza państwowa, która wydawała odpowiednie dekrety i zarządzenia. Argumentował zawsze, że kieruje się troską o dobro dziecka, że taki zakaz wypływa z motywów humanistycznych. A więc, że dziecko jest małe i nie rozumie prawd religijnych, że nie należy go przeciążać dodatkowymi obowiązkami, że religia jest niepotrzebna, że religia to czcigodny zabytek z przeszłości, która i tak zniknie z powierzchni. Nie należy gwałcić sumienia dzieci. Niech same zdecydują, gdy ukończą 18 rok życia. Są to wszystko pseudoargumenty, które mają ukryć niechęć, czy nienawiść do religii. Już stary Cycero zauważył, że nie ma na świecie głupoty, której nie próbowano by jakoś uzasadnić. Jezus widząc to, oburzył się. Uczniowie czekali na pochwałę za swoją postawę, a spotkała ich nagana. Dowiedzieli się od swojego Mistrza, że ich zachowanie jest skandaliczne: nie zabraniajcie dzieciom przychodzić do Mnie. Innymi słowy, jeżeli nie wierzycie we Mnie, jeśli moja nauka wam nie odpowiada, to przynajmniej nie przeszkadzajcie innym, a zwłaszcza dzieciom. To pierwsza uwaga Chrystusa. Druga: Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie. A więc, nie tylko nie przeszkadzajcie, ale zróbcie wszystko, aby dzieciom i młodzieży ułatwić kontakt ze Mną. Wiadomo, że człowiek potrzebuje zasad, wartości, ideałów. Musi poznać sens życia i cel swojej pracy. Musi wiedzieć, dlaczego ma walczyć ze złem. Dobrą odpowiedź na te pytania znajdzie w nauce Chrystusa.

Ks. Ireneusz