Kościół powszechny.

Żydzi w czasach Starego Testamentu byli przekonani, że są jedynym Narodem Wybranym przez Boga. Ta forma religii nazywana jest henoteizmem. Reszta świata, którą znali była poza tą wspólnotą, chyba że mężczyzna przyjął znak obrzezania włączając się tym samym do wspólnoty Narodu. Był akceptowany, ale nadal nie był Żydem z pochodzenia, brak mu było drzewa genealogicznego, czym tak bardzo szczycili się Żydzi. Starotestamentalne księgi niejednokrotnie wspominają prorockie zapowiedzi, że Bóg swoją łaską ogarnie wszystkie narody. Nastąpi to jednak w nieokreślonej przyszłości. Jezus Chrystus – Syn Narodu  Żydowskiego zmienia te pojęcia wprowadzając pojęcie zbawienia powszechnego. On odkupił wszystkich, dzięki działaniu Ducha Świętego. Wprowadza pojęcie otwartości Wspólnoty, bez jakichkolwiek podziałów, co jeszcze bardziej podkreślają Apostołowie, a w szczególności św. Paweł. Kościół jest uniwersalny dla wszystkich, którzy zaakceptują prawdy głoszone przez Jezusa Chrystusa. Do tej jedności niewiele brakuje naszym braciom prawosławnym. Łączy nas Eucharystia, w której my możemy w pełni uczestniczyć. Wspólnota ewangelicko-augsburgska, razem z nami pochyla się głęboko nad Słowem Bożym zawartym w Piśmie Św. Bracia Muzułmanie zachowują wiarę Abrahama, czczą Jedynego i Miłosiernego Boga, który będzie sądzić ludzi. Otwartość Kościoła w dzisiejszych czasach to na pierwszym miejscu szukanie zagubionych owiec, które poginęły z Pańskiej Owczarni. Wielkim wezwaniem Kościoła powszechnego są misje. Głoszenie prawdy tam, gdzie jej w ogóle nie słyszano. Tam, gdzie jest bardzo mało znana, lub zapomniana. Ciągle aktualne są słowa Pana: „Idźcie i nauczajcie wszystkie narody” /Mt 28,18/.  Wszystkie, te znane i te jeszcze nie poznane.

Ks. Henryk