Śpiewał i grał

Urodził się w Betlejem. Był najmłodszym synem Jessego. Wybrany został przez Boga na drugiego z kolei, po Saulu, króla Izraela. Ciekawostka – był rudy. To on przeniósł Arkę Przymierza do Jerozolimy, na wzgórze Syjon. I właśnie prowadzona przez niego procesja Arki dała początek tradycji przypisywania Mu zdolności muzycznych. Przypisuje się Dawidowi autorstwo psalmów zawartych w Starym Testamencie. Śpiewanie psalmów jest do dnia dzisiejszego tradycją liturgii żydowskiej. Śpiewane po hebrajsku są wplatane w czytania podczas nabożeństw w synagogach. Ta tradycja została przez Jezusa, a później przez Apostołów przeniesiona do tradycji chrześcijańskiej.
Starotestamentalna księga zawiera 150 psalmów, przeznaczonych na różne uroczystości i okazje. Najkrótszy jest psalm 117, najdłuższy 119 – czytając można się nauczyć alfabetu hebrajskiego – każda jego zwrotka rozpoczyna się od kolejnej litery hebrajskiej. Psalmy zawsze były pieśniami, którymi śpiewający je chwalili Boga. Śpiew był modlitwą uwielbienia i dziękczynienia. Był radością z obecności łaski Bożej w ludzkim życiu. Śpiew był modlitwą.
I dziś na mszy towarzyszy nam śpiew psalmów ,które są wykonywane jako śpiewy międzylekcyjne, są śpiewane w czasie nabożeństw – zwłaszcza nieszporów niedzielnych. Powinien je prowadzić śpiewak zwany kantorem, często ministrant, w ostateczności ksiądz. Do tego śpiewu włączają się wierni obecni na nabożeństwie powtarzając słowa refrenu między poszczególnymi zwrotkami psalmu. Naszym zadaniem jest zapamiętanie tekstu refrenu i kilkakrotne powtórzenie go. Powtarzanie refrenu jest naszym aktywnym udziałem we mszy św.. Św. Augustyn jest autorem słynnego powiedzenia: kto dobrze śpiewa, ten dwa razy się modli. Obecność na mszy to początek naszego zaangażowania w niedzielne nabożeństwo. Śpiew jest moim aktywnym udziałem w tym spotkaniu z Bogiem. Jest moją odpowiedzią na skierowane do mnie Słowo Boże. To nie my, lecz ja osobiście mam brać udział w tym spotkaniu. A mój głos – słyszalny dla innych jest dowodem mojej obecności na tym spotkaniu.
Modlitwa jest dialogiem. A każda Msza jest platformą dialogu między wiernymi a Bogiem. Nie tylko wsłuchujemy się w Słowo Boże, przyjmujemy Je naszymi umysłami. W czasie Mszy odpowiadamy na to Słowo: obecnością, bo zostaliśmy wezwani, wspólnym śpiewem, którym św. chwalimy Boga, przyjęciem Komunii, kiedy Jego łaska przenika nasze ziemskie istnienie.

Ks. Henryk Iwański