Jak dziękować?

Wracamy od balasek! Tak jesteśmy ludźmi wierzącymi. Łaska Boża zamieszkała w naszych duszach. Czy jestem do tego przyzwyczajony/a? Jest to stan częsty w mojej duszy, albo ta łaska pojawia się  tam sporadycznie i jestem tym faktem zaskoczony/a? Co zrobić, by nie zmarnować szansy prawdziwego spotkania z Bogiem. To jest efekt pełnego uczestnictwa we Mszy Świętej. Jak więc dziękować Bogu za ten Jego wielki dar? Stwórca pozostawił nam cząstkę samego siebie – duszę nieśmiertelną. Zostaje ona przez przyjęcie Komunii Świętej napełniona łaską uświęcającą. Czyli, jak pojęcie wskazuje, uświęca nas, jeszcze bardziej stajemy się wtedy podobni do Boga. Od chwili poczęcia jesteśmy nieśmiertelni, przez chrzest stajemy się dziećmi Bożymi a przyjąwszy Najświętszy Sakrament otrzymujemy nadzieję życia Bożego w chwale niebieskiej. Z taką świadomością wiemy, że nie możemy tego zmarnować. Jest to łaska na teraz, a jeszcze bardziej na przyszłość i wieczność. Co z tym darem zrobić? Odpowiedź jest prosta, nie zniszczyć grzechem, nie zdusić zaniedbaniem przez upływający czas!  Kiedy? W każdej sytuacji. Rozpoczynamy w kościele. Powrót od balasek. Skupienie w czasie powrotu. Złożone ręce. Świadomość daru Bożego w sercu. Po powrocie do ławki możemy wybrać trzy opcje. Skupienie w ciszy – tylko ja i Boża łaska w sercu. Rozważanie daru łaski. Nie tylko Bóg i ja. Bardziej Jego łaska we mnie, kolejny krok do szczęśliwej wieczności. Wreszcie dołączenie do wspólnoty – wspólny śpiew – dziękczynienie we wspólnie śpiewanej pieśni, podtrzymanie śpiewu, który tak często niestety gaśnie. Kolejną propozycją jest przepiękna śpiewana modlitwa: Duszo Chrystusowa uświęć mnie… z muzyką Stefana Stuligrosza. Wreszcie wracamy do domu po Mszy Świętej. Rozmowa z bliskimi o tym czego byliśmy świadkami. Rozważanie Słowa Bożego. I niesamowita  świadomość – jestem tabernakulum – niosę do domu Chrystusa.

Ks. Henryk