Siedem próśb!

Modlitwa, której nauczył Jezus Apostołów i nas to siedem próśb, które zostały w niej zawarte, a skierowane do Ojca niebieskiego. Te prośby proponuje nam sam Zbawiciel. Syn Boży ułożył je we właściwej kolejności, bo tylko On rozumie najlepiej swojego Ojca. Przypomnijmy sobie Jego najtrudniejszą modlitwę, według ludzkich doświadczeń, którą skierował do Ojca. Jest to modlitwa w Ogrójcu o wypełnienie Ojcowskiej Woli. Za każdym razem, gdy kierujemy nasze prośby do Boga, pamiętajmy, że te modlitwy będą przez Niego wysłuchane i pobłogosławione Jego Wolą. My prosimy, ale to Pan Bóg  udziela nam łask. Tę tajemnicę zaakceptował Pan Jezus w Ogrójcu i to dla naszego zbawienia. Dlaczego my nie mamy tego zaakceptować dla dobra, na przykład naszych bliźnich, lub tych, którzy Bożego błogosławieństwa potrzebują. Takie podejście do modlitwy jest zrozumieniem jej sensu, a nie egoizmem wobec Pana Boga, a później naszymi pretensjami do Ojca. Chrystus proponuje o co mamy prosić. Po pierwsze o nasz szacunek do Boga, który jest Stwórcą Wszechmogącym – Jemu oddajemy cześć i chwałę, zwłaszcza uczestnicząc w spotkaniu Eucharystycznym, w dzień święty i miejscu świętym. To właśnie na Mszy Św. budujemy i prosimy o przyjście Jego Królestwa na ziemi. Dalej chcemy realizować Jego wolę w naszej codzienności w tym życiu i tu już budować przyszłość niebieską. Kolejna prośba to nie tylko chleb powszedni, realizacja próśb doczesnych, ale także możliwość przyjmowania Komunii Św. nawet i codziennie. Wreszcie prosimy o odpuszczenie win i przebaczenie bliźnim tego, co im wobec nas nie wyszło. Dalej – Pan Bóg nas nie kusi. Wyraźnie, to my ulegamy pokusom Złego, a Bogu zarzucamy, to że nas nie broni. Ale to my jesteśmy słabi, nie Pan Bóg. On nam daje narzędzia, a my z nich nie korzystamy. Dlatego na końcu prosimy, by zawsze chronił nas od złego.

Ks. Henryk