Strona parafii św. Jana Sarkandra w Bańgowie

Archiwum dla kategorii ‘Bez kategorii

Syn Boży.

Nie Żydzi tylko Rzymianie a dokładnie żołnierze rzymscy nazwali Jezusa Chrystusa: Synem Bożym. Byli świadkami Jego cierpienia i śmierci. Inny wniosek się nie nasuwał: Prawdziwie, Ten był Synem Bożym. /Mt 27,54/ Jedna mała poprawka – jest, był i będzie. Powiernicą tej wielkiej tajemnicy jest także Maryja. Jej Anioł Gabriel objawił, że Syn, który się z Niej narodzi będzie nazwany- Synem Bożym /Łk 1,35/. I wreszcie świadectwo samego Ojca, który podczas chrztu w Jordanie oznajmia: Tyś jest mój Syn umiłowany /Mk 1,11/. Sam Jezus wiedział jaka jest Jego relacja z Ojcem. Ale sam siebie nigdy nie nazwał Synem Bożym. Pokornie prosi Ojca o łaski. Przed grobem Łazarza modli się: Ojcze, dziękuję Ci, żeś Mnie wysłuchał, aby uwierzyli, żeś Ty Mnie posłał. /J 11,42/. Zanosi także prośbę do Ojca w Ogrójcu. Ojcze, jeśli chcesz, Twoja wola niech się stanie /Łk 22,42/. Był świadomy stałej łączności z Ojcem, o Nim świadczył, opowiadał, do Niego prowadził, był Jego obrazem. Jako Człowiek, był z Nim stale złączony, by ostatecznie wrócić do chwały Bożej, aby oczekiwać z Ojcem naszego złączenia z tajemnicą Trójcy Świętej w wieczności. Jest drugą Osobą Trójcy Świętej. Osobą równą Ojcu i Duchowi, złączoną tajemnicą miłości wzajemnej. Przez św. Jana Apostoła nazwaną w prologu jego wersji Ewangelii Słowem Ojca – czyli zawsze z Nim, przy Nim, od samego początku. I to właśnie Ta Boska Osoba staje się Człowiekiem, aby nas odkupić i poprowadzić drogą do zbawienia. My stajemy się dziećmi Bożymi, przez przyjmowanie sakramentów świętych. Od chrztu, przez kolejne stajemy się coraz bliżsi Panu Bogu. Ale zawsze będziemy mieli przybrane synostwo. Przez sakramenty stajemy się coraz bliżsi natury Bożej, aż wreszcie Bóg nas przyjmie do szczęśliwej wieczności.

Ks. Henryk

  • 0 Komentarzy
  • Skategoryzowany jako: Bez kategorii
  • VI Niedziela WIELKANOCNA

    Jezus Chrystus. Historia ludzkości naznaczona jest wybitnymi imionami. Jego imię wzbudza tyle emocji. Tym imieniem określił Swojego Syna sam Bóg Ojciec. Przez Anioła prosił Maryję, aby tak Go nazwała. W Narodzie Wybranym imię to było znane. Jehoszua, Joszua, Jozue. Imię związane z Bogiem. Oznacza – Jahwe jest zbawieniem. W przypadku Pana Jezusa jest tak bardzo dosłowne. On miał przynieść Żydom zbawienie, co nie do końca pojęli. Stał się jednak zbawieniem nas wszystkich, gdy przyjął nasze grzechy i odkupił na krzyżu. Tym imieniem nazywali Go chyba tylko najbliżsi. Gdy rozpoczął nauczanie, dla większości był Nauczycielem z Nazaretu, Mistrzem. Piotr nazwał Go Mesjaszem, Synem Boga Żywego. Uświadomił reszcie Apostołów, z kim tak naprawdę mają do czynienia, ale na Jego życzenie pozostało to nadal tajemnicą. Taką samą treść niesie określenie Chrystus. Ale tutaj trzeba zacząć od Starego Testamentu. Kiedy Bóg wybierał osobę do szczególnego zadania, posłannictwa, wysyłał proroka, aby wybranemu oznajmił Jego wolę. Przepięknie opowiada o tym księga Samuela /1 Sm 16/. Prorok namaszcza Dawida na króla. I ten młodzieniec staje się Pomazańcem Bożym. Słowo pomazaniec, brzmiało w języku hebrajskim – Mesziach. To samo pojęcie przeniesione do greki, brzmiało – Christos. Oba te słowa przyjęły się w języku polskim jako: Mesjasz i Chrystus. Ostatecznie przetłumaczone z języka greckiego, używanego w Nowym Testamencie, znaczy – Zbawiciel. Wszystkie więc kolejne wymienione pojęcia, są do siebie w treści podobne. Bóg wybrał osobę, swojego Syna, aby stał się Zbawicielem, odkupił nasze grzechy. Jezus Chrystus stał się Pośrednikiem między Bogiem a ludźmi. Przekazuje nam prawdę, prowadzi właściwą drogą, obdarza miłością każdego z nas, byśmy mogli ją oddać Bogu i bliźniemu.

    Ks. Henryk

  • 0 Komentarzy
  • Skategoryzowany jako: Bez kategorii
  • V Niedziela WIELKANOCNA

    Stworzyciel.
    Niebo i ziemia, wody i ląd, zwierzęta, człowiek. Tak sobie wyobrażamy dzieło powstania świata według księgi Rodzaju. Wydaje się nam, że to był jednorazowy akt, który zakończył się dniem wypoczynku. I wielu sceptyków uważa, że to był koniec. Pojęcie Stworzyciel jest dynamiczne, to dzieło trwa i nigdy się nie skończy, bo Bóg jest wieczny. Stworzył i podtrzymuje w istnieniu.
    Tydzień temu wspomniałem o dziele stwarzania. Pierwszy rozdział księgi Rodzaju jest poezją spisaną w języku hebrajskim. Każdy dzień jest zwrotką wiersza, a refrenem słowa: a Bóg widział, że było dobre i tak pięć razy. To co stało się w szóstym dniu zostało określone, jako bardzo dobre – i żeby nie było wątpliwości – to my. Pomysł Boga, aby stworzyć człowieka dwojga płci jest bardzo dobry. Człowiek to fizyczność – ciało, tchnienie życia i wreszcie cząstka Boga – dusza nieśmiertelna. Człowiek, który łączy się jako mężczyzna i kobieta w sakramentalnym związku błogosławionym przez Boga. Dla Stwórcy czas nie istnieje. Biblijny opis stworzenia uzupełnia teorię ewolucji myślą Bożą ingerencją Jego mocy. Człowiek jako dzieło Stwórcy jest zdolny pojąć umysłem niewidzialne Jego przymioty: wiekuistą potęgę i bóstwo, przez dzieło stworzenia, które obserwuje na co dzień: harmonię, piękno, porządek, jeśli tylko sam tego nie zepsuje. Mimo, że jesteśmy stworzeniem zależnym od Boga, mamy autentyczną, prawdziwą niezawisłość myśli i podejmowania dobrych decyzji, a także pełną autonomię w dialogu z Panem Bogiem. On nas do niczego nie zmusza, pozostawiając możliwość, nawet wtedy, gdy nie jest to zgodne z Jego wolą. Wtedy czeka jak Ojciec na nasz powrót, wypatrując grzesznika. On ciągle działa, dzieło stworzenia nie ma końca. Człowiek ma swój ziemski koniec, ale dalej trwa w szczęśliwości wiecznej razem ze swoim Stwórcą.

    Ks. Henryk

  • Możliwość komentowania V Niedziela WIELKANOCNA została wyłączona
  • Skategoryzowany jako: Bez kategorii
  • IV Niedziela WIELKANOCNA

     

    Wszechmogący.

    Na Pana Boga spoglądamy przez nasze zmysły i możliwości. Każdy z nas wie, co może. Pewnych tematów nie przeskoczymy. Jesteśmy ograniczeni naszą fizycznością, czasem i przestrzenią. Brakuje nam sił, nie wyprzedzimy czasu, ani go nie cofniemy, nie możemy być jednocześnie tu i tam. Tak tylko w skrócie. Może trochę zazdrościmy Panu Bogu. Jego nic nie ogranicza, On wszystko może. Ale też nie traktujmy Jego możliwości  infantylnie. Bo ja chcę w tej chwili ciastko, wygraną w totka, muszę być zdrowy za wszelką cenę. Już i natychmiast. Przecież się oto modlę. Bóg chce dla nas dobra i szczęścia, wie co jest nam potrzebne. Jest Wszechmocny – prawda! Ale pamiętajmy, że jest różny od świata. Mimo tego przenika ten świat swoją dobrocią i miłością. Obejmuje świat swoją łaską. I jest trwały w swoich postanowieniach. Świat, który stworzył był w Jego zamyśle. Tak pięknie o tym mówi księga Rodzaju w języku hebrajskim. W oryginale brzmi: Bóg, pomyślał i stało się. Człowiek potrzebuje namysłu, zaangażowania, pracy, trudu. A Bóg tylko pomyślał i już było i my byliśmy. On jest pełnią nieskończonej doskonałości, nawet wtedy jak nie potrafimy tego pojąć. Każdy z nas otrzymuje od Boga tyle światła i zrozumienia, że ciemność nie jest i nie będzie sensem naszego życia. Ciemność, grzech, Zły nie akceptuje istnienia świętego, doskonałego i dobrego Pana Boga, który pozwala nam walczyć z pesymizmem i złem. Jego wszechmoc udzieliła nam tego wszystkiego przez zbawcze działanie Jego Syna – Jezusa Chrystusa. Tak pięknie opowiada nam o tym Maryja w hymnie: Magnificat, w czasie odwiedzin u św. Elżbiety. Pomny na swoje miłosierdzie, przejawia moc swego ramienia, rozprasza pysznych, wywyższa pokornych, głodnych nasyca dobrami, strąca władców z tronu. To właśnie Maryja najbardziej doświadczyła Bożej Wszechmocy. I z pokorą ją przyjęła: „Oto ja Służebnica, niech mi się stanie”.

    Ks. Henryk

  • Możliwość komentowania IV Niedziela WIELKANOCNA została wyłączona
  • Skategoryzowany jako: Bez kategorii
  • Apel Arcybiskupa

  • Możliwość komentowania Apel Arcybiskupa została wyłączona
  • Skategoryzowany jako: Bez kategorii
  • III Niedziela WIELKANOCNA

    Ojciec

    Jezus ucząc nas modlitwy prosi, abyśmy my tak jak On zwracali się do Pana Boga – Ojcze! Podkreślając, że jest to nasz! Ojciec. Jezus jest Synem, a my jesteśmy dziećmi Bożymi. To synostwo każdego człowieka /kobiety, mężczyzny/ wynika z dzieła stworzenia. Zostaliśmy powołani do życia na obraz Pana Boga i ożywieni Jego Duchem, życiodajnym tchnieniem. I wreszcie co najważniejsze otrzymaliśmy od Boga Ojca cząstkę Jego istoty – duszę nieśmiertelną. To zobowiązuje do szacunku, ale też i daje prawo do nazywania Pana Boga  –  Ojcem. Ten nasz Ojciec zna nas doskonale. Wychodzi nam naprzeciw. Nie tylko w sytuacji krytycznej – jak do syna marnotrawnego. Zawsze: w radości, smutku, potrzebie, zadowoleniu, chorobie, szczęściu. On wie czego nam potrzeba, wpierw zanim my Go o to poprosimy. Nie upoważnia nas to do jakiejś poufałości, próby zagarnięcia Jego łaski, czy błogosławieństwa. Jesteśmy posłusznymi dziećmi, szanującymi prawo Ojca do podejmowania decyzji. To On daje to co dobre i potrzebne każdemu z nas w konkretnej chwili naszego życia. Jest też Ojcem, który wie – wie kiedy powoła nas do siebie. Ta myśl nas niepokoi, nurtuje zwłaszcza, gdy doświadczamy upływającego czasu. Bóg jest dobrym Ojcem, czułym dla swoich dzieci. On dobrze wybierze tę chwilę dla każdego z nas. Zaufajmy Mu. Ta ostatnia chwila ziemska, będzie tym momentem, kiedy  powrócimy do stałej łączności z Ojcem i będziemy uczestnikami Jego Boskiej natury – staniemy się tak jak On wieczni, oby w Jego miłosierdziu, razem z Nim. To nasze dziecięctwo uświadamiamy sobie częściej niż myślimy. Za każdym razem kiedy czynimy znak krzyża świętego również oddajemy cześć Ojcu. Modlitwa Pańska od samego początku przypomina nam do Kogo się zwracamy: Ojcze, a precyzyjniej – Ojcze nasz.

    Ks. Henryk

  • Możliwość komentowania III Niedziela WIELKANOCNA została wyłączona
  • Skategoryzowany jako: Bez kategorii
  • … w Boga…
    Każdego z nas Pan Bóg powołał do szczęścia. I każdy z nas realizuje to inaczej, dla siebie i dla drugich. Każdy z nas ma inne pojęcie Boga, i Stwórca nie ma nam tego za złe. Stworzył nas na swój obraz, dlatego każdy z nas jest inny i inaczej rozumie Stwórcę i On to przyjmuje. Bóg tak chciał, w tym przejawia się Jego wielkość. Nie ma istot takich samych. To jest przejaw wielkości Pana Boga. On jest istotą życia i tym się dzieli z każdym stworzeniem. Jest nieograniczony w swojej myśli stwórczej i z niczym nieporównywalny. Dlatego człowiek nie jest w stanie objąć Pana Boga swoim umysłem. On jest dla każdego z nas tajemnicą. A mimo to jesteśmy w stanie poznawać Go naszym umysłem – nie jest niedostępny naszym zdolnościom umysłowym. Jest różny od świata, ale ten świat podtrzymuje w istnieniu, przenika go swoim błogosławieństwem. Jest absolutnie wolny, żywy, jest duchem osobowym, który udzielił się nam przez swojego Syna Jezusa Chrystusa. Jest duchem niewidzialnym, ale daje nam siebie poznać, swoją miłość, przez Syna. Nauczyciel mówi: kto zna Mnie, ten zna Ojca. Jezus jest widzialnym obrazem Jego miłości do człowieka. Jest absolutnie Święty. I tym chce się podzielić z każdym człowiekiem. Przyciąga nas dziennie do tej świętości przez Swojego Syna i ustanowione przez Niego sakramenty święte. Dzięki temu istniejemy i spokojnie możemy myśleć o spotkaniu z Nim w wieczności. Pan Bóg ciągle nam się objawia. Od raju, gdzie powołał nas do istnienia. Przez Mojżesza, któremu objawił swoje imię i dał do zrozumienia, że Jego najważniejszą cechą jest istnienie. Aż wreszcie dał nam swojego Syna, aby po raz kolejny móc nas przygarnąć do Siebie. Przyjąć do swojego wiecznego Królestwa, gdy czas nadejdzie.

    Ks. Henryk

  • Możliwość komentowania II Niedziela WIELKANOCNA – ŚWIĘTO BOŻEGO MIŁOSIERDZIA została wyłączona
  • Skategoryzowany jako: Bez kategorii
  • Zarzadzenie_Abp_17_kwietnia_2020

  • Możliwość komentowania Zarządzenie Arcybiskupa – 17 kwietnia 2020 została wyłączona
  • Skategoryzowany jako: Bez kategorii
  • Niech Zmartwychwstały Chrystus,
    napełni nas wiarą i pokojem.
    Niech wspiera nas w codzienności

    życzymy

    aby światło Wielkanocnego Poranka rozświetlało naszą codzienność,
    a paschalna radość trwała w nas zawsze.

    Błogosławionych,
    pogodnych Świąt Wielkanocnych!

     Życzą  Wam i Waszym bliskim
    ks. Krystian i ks. Henryk

     

     

    Zaczęło się

    po ludzku. Bardzo po ludzku. Jak tyle innych spraw na świecie. Był człowiek dobry i byli ludzie źli. Tych złych było jak zwykle więcej. Dobry czynił dobro, którego pełne było Jego serce. Współczuł cierpiącym, ujmował się za ubogimi, mówił prawdę, obnażał bezlitośnie zakłamanie i obłudę  szczególnie, gdy stroiły się w maskę władzy lub pobożności. Ani dawniej, ani dziś takie postępowanie nie uchodzi bezkarnie. Toteż aresztowano sprawiedliwego, wytoczono mu krótki, pokazowy proces, znaleziono świadków, którzy zawsze widzieli, co widzieć należało, i w zależności od otrzymanej sumy chętnie zaprzysięgną wszystko po linie żądań prokuratora. Nie upłynął dzień, a wyrok był już gotowy. Jakże łatwo jest zamordować człowieka bezbronnego. Tego też zamordowano i wrzucono do grobu. Potem zatoczono jeszcze na ten grób wielki kamień, umyto ręce z krwi, by nie splamić nią świątecznego obrusa, i powiedziano sobie z ulgą: koniec. Tak, bowiem zawsze kończyły się wszystkie historie ludzi sprawiedliwych, a niewygodnych. Nie przewidziano wszakże jednego, a mianowicie, że zabity nie było tylko człowiekiem. Wprawdzie, gdy jeszcze żył, mówił tam coś o swoim tajemniczym pochodzeniu, o jakiś swoich koligacjach z Bogiem, przestrzegał, a nawet groził. Ale któżby wierzył w takie brednie. Tymczasem okazało się, że miał rację. Toteż historia, która zaczęła się po ludzku, skończyła się bosko. Zamordowany poleżał w grobie niecałe 3 dni, potem wstał, odwalił grobowy kamień i żywy, w prawdziwym, choć uwielbionym ciele, wrócił do ludzi, którzy Go wprawdzie wczoraj jeszcze nie bardzo chcieli, ale dziś już ogromnie potrzebowali. To właśnie ta dziwna historia o zmartwychwstaniu rozkołysała dzisiaj wszystkie dzwony całego chrześcijaństwa, buchnęła pod niebo radosnym Alleluja, i nas sprowadziła tutaj. Przyszliśmy by u pustego grobu Zbawiciela odnowić swoją wiarę w żywego zwycięskiego Chrystusa, ożywić nadzieję, a przede wszystkim wskrzesić na nowo swoją miłość ku Niemu.

    Ks. Henryk

  • Możliwość komentowania NIEDZIELA ZMARTWYCHWSTANIA PAŃSKIEGO została wyłączona
  • Skategoryzowany jako: Bez kategorii
  • Kościół w czasie epidemii

    Zachęcamy do przeżycia Triduum Paschalnego w łączności poprzez transmisję internetową.

    Modlitwa do pobrania:

    Błogosławieństwo stołu
    przed uroczystym posiłkiem
    w niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego

    Błogosławieństwo stołu

  • Możliwość komentowania Kościół w czasie epidemii została wyłączona
  • Skategoryzowany jako: Bez kategorii
  • Wspólnoty parafialne



    Strony innych parafii



    Wartościowe strony



  • Kategorie



  • Archiwum

  • Maj 2020
  • Kwiecień 2020
  • Marzec 2020
  • Luty 2020
  • Styczeń 2020
  • Grudzień 2019
  • Listopad 2019
  • Październik 2019
  • Wrzesień 2019
  • Sierpień 2019
  • Lipiec 2019
  • Czerwiec 2019
  • Maj 2019
  • Kwiecień 2019
  • Marzec 2019
  • Luty 2019
  • Styczeń 2019
  • Grudzień 2018
  • Listopad 2018
  • Październik 2018
  • Wrzesień 2018
  • Sierpień 2018
  • Lipiec 2018
  • Czerwiec 2018
  • Maj 2018
  • Kwiecień 2018
  • Marzec 2018
  • Luty 2018
  • Styczeń 2018
  • Grudzień 2017
  • Listopad 2017
  • Październik 2017
  • Wrzesień 2017
  • Sierpień 2017
  • Lipiec 2017
  • Czerwiec 2017
  • Maj 2017
  • Kwiecień 2017
  • Marzec 2017
  • Luty 2017
  • Styczeń 2017
  • Grudzień 2016
  • Listopad 2016
  • Październik 2016
  • Wrzesień 2016
  • Sierpień 2016
  • Lipiec 2016
  • Czerwiec 2016
  • Maj 2016
  • Kwiecień 2016
  • Marzec 2016
  • Luty 2016
  • Styczeń 2016
  • Grudzień 2015
  • Listopad 2015
  • Październik 2015
  • Wrzesień 2015
  • Sierpień 2015
  • Lipiec 2015
  • Czerwiec 2015
  • Maj 2015
  • Kwiecień 2015
  • Marzec 2015
  • Luty 2015
  • Styczeń 2015
  • Grudzień 2014
  • Listopad 2014
  • Październik 2014
  • Wrzesień 2014
  • Sierpień 2014
  • Lipiec 2014

  • Inne