parafia św. Jana Sarkandra w Bańgowie
9 kwi
Chrystus nie pozostawia nas samymi Wniebowstąpienie Pana Jezusa jest jedynie zakończeniem Jego widzialnej obecności na ziemi. To wcale nie znaczy, że przestaje być obecny wśród nich, wśród nas … Sam przecież powiedział: "Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata". Ta jego wieloraka obecność w Kościele i w naszym życiu jest nam wszystkim znana. Niestety nie zawsze jesteśmy tego świadomi i nie zawsze zwracamy na to uwagę. Bardzo często jesteśmy zniechęceni i mamy pretensje do Boga, że nas opuścił, że o nas zapomniał, że (szczególnie w chwilach trudnych) odwrócił się do nas plecami. Czy jednak nie jest raczej tak, że to my o Nim zapominamy, że to my odwracamy się do Niego plecami, że to my Go lekceważymy, a przypominamy sobie o Nim jedynie w sytuacji kryzysowej, na zasadzie powiedzenia "jak trwoga to do Boga"? Co więcej, czy nie jest i tak, że czasami chcielibyśmy aby nie był obecny w naszym życiu żeby nie przypominał nam o swoje obecności np. wyrzutami sumienia, czy krzywdą wyrządzoną innym przez nas lub faktem, że zamykamy oczy na potrzeby bliźnich i usypiamy swoje sumienie obojętnością? Czy nie jest tak, że ta Jego obecność jest czasami drażniąca i niewygodna i wolelibyśmy o niej zapomnieć? Czy nie jest tak, że chcielibyśmy się przed tą Jego niewygodną obecnością ukryć, pozbyć się jej i tym samym móc czasami coś zrobić bez wyrzutów sumienia i tego niewygodnego poczucia winy?
2 kwi
Wielki Czwartek
godz. 1800 Msza św. Wieczerzy Pańskiej
USTANOWIENIE EUCHARYSTII i KAPŁAŃSTWA
* Adoracja w Ciemnicy i spowiedź św. do godz. 2200
Wielki Piątek
CZAS MĘKI i ŚMIERCI PANA JEZUSA
dzień, w którym nie odprawiamy Mszy św.
* Gorzkie Żale godz. 800
* Adoracja w Ciemnicy od godz. 800 – 1830
* Droga Krzyżowa dla dzieci godz. 1500
* Droga Krzyżowa godz. 1830
godz. 1900 Ceremonie Wielkiego Piątku
* Adoracja przy Bożym Grobie i spowiedź św. do godz. 2200
Wielka Sobota
LITURGIA ŚWIATŁA i WODY
EUCHARYSTIA i PROCESJA REZUREKCYJNA
* Jutrznia godz. 800
* Adoracja w Ciemnicy od godz. 800 – 2000
godz. 2000 Ceremonie z Procesją Rezurekcyjną
Święcenie pokarmów: godz. 900, 1000, 1100, 1200, 1300, 1500
2 kwi
Zaledwie siedem dni dzieli Niedzielę Palmową od Wielkiej Niedzieli. Wspominamy dziś uroczyste wejście Mesjasza do Jerozolimy. Ludzie entuzjastycznie witają znanego Proroka z Nazaretu, gotowi są okazać Mu wdzięczność. Prócz sympatii nie zdradzają jednak żadnego zaangażowania po Jego stronie.
Chrystus cieszy się gestem ludzkiej życzliwości. Nie przywiązuje jednak do niej większej wagi. Dlaczego?… Dobrze wie, jak zmienne są nastroje tłumu. Upłynie zaledwie pięć dni i ten sam tłum objawi Mu swoją nienawiść. Będą domagać się Jego śmierci.
W Wielką Niedzielę Chrystus jeszcze raz wejdzie do Jerozolimy. Grób i Golgota leżały już poza murami Świętego Miasta. Wejdzie jako Ten, który odniósł zwycięstwo. Zwycięstwo nad samą śmiercią, ale i nad tymi, którzy śmierć zadają. Wtedy jednak nikt nie wyjdzie Mu na spotkanie. Nikt też nie będzie śpiewał „hosanna” ani rzucał płaszcza pod Jego stopy. Nawet najbliżsi uczniowie będą drżeć ze strachu za dobrze zamkniętymi drzwiami. Obserwowali bowiem cenę, jaką Mistrz zapłacił za to ostateczne zwycięstwo – cierpienie i okrutną śmierć. Muszą dojrzeć do tego, by w swoim życiu zrezygnować z tryumfu Niedzieli Palmowej i wybrać tryumf Wielkiej Niedzieli. My również idziemy tą drogą.
26 mar
Często słychać narzekania z ust prawych, dobrych i niestety zmęczonych życiem ludzi. I wtedy, gdy wrócę do domu klękam i sam pytam: Boże, czemu nam tak trudno żyć dobrze, przecież chcemy, prosimy Cię o pomoc?
Mamy marzenia, wspomnienia z raju oraz nasze pragnienia i tęsknoty za rajem. Dlaczego jednak mimo tak wspaniałych celów nie potrafimy zrealizować tej wizji świata? Szukamy odpowiedzi, tworzymy złożone teorie, całe systemy mające wyjaśnić nam taką sytuację. Tworzymy przepisy prawa aby lepiej się nam żyło a wcale tak nie jest. Odpowiedź jest prostsza niżby się mogło wydawać sam jestem oszołomiony jej zwyczajnością. Przekonujące rozwiązanie daje Chrystus w Ewangelii. Św. Jan ewangelista mówi, że nie możemy tego zrozumieć bo nie chodzimy w światłości. To bardzo poważny zarzut. Ale rzeczywiście wszystko co robimy robimy z powodu dwóch rzeczy: prawdy nazwanej w ewangelii światłością i Miłości, której na imię Jezus. Jeśli wszystko co czynisz, czynisz z Miłości, to możesz być pewien że przykazania nie będą dla ciebie takim ciężarem. Zrobić coś z Miłości to nie udręka ale radość.
Jeśli kocham Boga to nie kradnę, nie zabijam, przychodzę co niedzielę do kościoła, itd. Wtedy dobrze mi z Bogiem bo ciemność mi go nie zasłania, a grzech nie zagradza dostępu do Niego.
19 mar
Ucieszyłem się, gdy mi powiedziano: Pójdziemy do domu Pana”. Już stoją nasze stopy w twoich bramach, Jeruzalem.” /ps 122/
Rekolekcje są zawsze szczególnym czasem wejścia w coś, co jest przedsmakiem nieba. Ten, kto choć raz zakosztował tej specyficznej, rekolekcyjnej atmosfery, będzie z całą pewnością do niej tęsknił. Wtedy też każda wiadomość, że coś takiego będzie miało miejsce w naszym życiu rodzi nieopisaną wręcz radość. To tak, jakby tchnienie świętości.
Rozpoczyna się szczególny czas łaski. Stajemy u bram Jeruzalem.
„Do niego wstępują pokolenia Pańskie, aby zgodnie z prawem Izraela wielbić imię Pana”.
„Niech pokój panuje w twych murach”.
Od dziecka fascynowała mnie świątynia, do której wchodziłem z mamą ze zgiełku ulicy i zakupów. Ta kojąca atmosfera ciszy i pokoju, gdzie jakby czas stawał w miejscu a ziemskie sprawy stawały się nieważne.
W tak bardzo natrętnie hałaśliwym świecie – pokój jest niezbędnym czynnikiem zachowania tożsamości.
Rekolekcje są, więc czasem pokoju. Potrzeba paru głębokich wdechów uspakajającej atmosfery świętości. Potrzeba na chwilę opuścić zgiełk ulicy i wejść w bramy Jeruzalem. Potrzeba odcięcia od tego co budzi w sercach niepokój i mąci jasność spojrzenia.
12 mar
Jezus zgorszeniem czy głupstwem?
Od początku niewygodny i za bardzo wymagający.
Drażniący swoją klarownością i prostotą, bezkompromisowością i zarazem dobrocią.
Umiał powiedzieć:"Idź odpuszczają ci się grzechy twoje", ale i "Groby pobielane, plemię żmijowe, myślicie, że jesteście potomstwem Abrahama? Wewnątrz jesteście pełni zgnilizny i plugastwa."
Leczył chorych i pochylał się nad biedą ludzką, ale też wyrzucił kupczyków ze świątyni, nie szczędząc im krytyki i zdecydowanej postawy.
Mogli Go znienawidzić. Był dla nich rzeczywiście zgorszeniem!
A dla innych, wielkich tamtego świata? Kto się przejmował Jego wystąpieniami? Na kim Jego śmierć zrobiła wrażenie? To w Rzymie siedział na tronie boski cesarz i on trząsł światem. A Jezus? Był dla nich rzeczywiście głupstwem, którym nie warto sobie zawracać głowy!
A dzisiaj? Dla Ciebie?
On taki niemądny z Jego wymaganiami i z całą tą bezsensowną ideą o Prawdzie!
A może nie warto sobie zawracać głowy? Bo przecież gdzie indziej jest stolica świata. Nowojorska giełda i paryskie domy mody lub Dolina Krzemowa, a On – przecież nie ma nic do powiedzenia współczesnemu człowiekowi, bo nie mówi, jak szybko i efektownie zrobić wielką karierę!
6 mar
Wielki Post to czas odrzucenia rzeczy zbędnych.
Czas, który aktualnie przeżywamy możemy porównać do generalnego remontu, do drapania ściany do żywego. W ciągu roku na nasze życie ciągle nakładają się jakieś nowe warstwy. Te warstwy to wszystkie złe nawyki, to różne mniejsze lub większe grzechy, upadki. I mimo, że każda spowiedź, każde nawrócenie odnawia nasze wnętrze, to jednak czasem potrzebna jest głębsza refleksja i powrót do fundamentu, którym jest Chrystus.
Takim złym nawykiem może być jakiś niezdrowy, podyktowany być może brakiem pokory upór, zawziętość, nieprzejednanie.
Inny zły nawyk to postawa człowieka ”wszechwiedzącego„ i nie potrzebującego znikąd pomocy.
A może czasem zdarza nam się mieć zbyt wielkie mniemanie o sobie, jako o człowieku niemal świętym.
Poprzez swoje przemienienie na górze Tabor, Chrystus wskazuje nam siebie. Wskazuje nam siebie jako fundament naszego działania, naszego postępowania.
Na wzór przemienionego Chrystusa i my musimy się przemienić, musimy przemienić nasze życie.
28 lut
Jak zamierzamy przeżyć święty czas Wielkiego Postu ? Okres 40 dni, po raz kolejny danych nam przez Boga. „Oto teraz czas łaski, oto teraz czas zbawienia”.
Rzeczywiście nie wszystko uda nam się zrobić paroma pobożnymi ćwiczeniami. Możemy porównać się do kierowcy, który zgubił drogę w ciemnej nocy. Tym, czego potrzebuje jest drogowskaz, który wskaże mu właściwą drogę, dzięki któremu może osiągnąć cel.
Wielki Post zaprasza nas do spoglądania za drogowskazami Bożymi. Chce nam przekazać te podstawy i środki, na których możemy zbudować i umacniać chrześcijańskie życie.
To jest przecież „czas nawrócenia”, okres, w którym opuszczamy błędne drogi i pozwalamy prowadzić się przez Boga ścieżkami zbawienia.
Dziś spoglądamy na Boga pełnego wierności i miłości w osobie sędziego karzącego potopem, jak też w obrazie kuszonego Zbawiciela.
Jak trudno wierzącemu oprzeć się bożkom obecnego czasu, oprzeć się przymusowi tego, co nowoczesne? Ponieważ łatwo wytłumaczyć się, powiedzieć, że tak czynią inni.
Kto nie płynie z prądem i nie tańczy wokół tego, co jest złotym cielcem naszej cywilizacji, może znaleźć się na pustyni samotności i tam spotkać pokusę i szatana, który szepcze do ucha: „Pójdź łatwiejszą, wygodniejszą drogą!
Łudząca jest ta pokusa, bo dziś szatan nie jest brutalny, lecz uprzejmy, ponieważ nie zabija, ale szydzi z człowieka.
20 lut
Nasze kroczenie ścieżkami wiary to ciągłe poznawanie Chrystusa.
Czytania liturgiczne niedziel w ciągu roku ułożone są w trzyletnie cykle. Ludzie, którzy mają częsty i głęboki kontakt z Pismem św. mogą spokojnie stwierdzić, że wiele scen znają już na pamięć.
Podobnie jest chyba ze sceną przedstawiającą uzdrowienie paralityka. Jest ona często cytowana przy różnych okazjach. Jak każdy tekst Żywego Słowa Bożego zawiera ogromne skarbce nauczycielskiej mocy Chrystusa. Najpierw więc widzimy wiarę ludzi, którzy podejmują trud zdjęcia powały dachu byle tylko przynieść chorego przed Chrystusa. Nauka dla nas – ile jesteśmy w stanie poświęcić trudu, by stanąć przed Jezusem, ile, aby innym pomóc przed Nim stanąć.
Potem widzimy Jezusa przebaczającego grzechy. Nauka dla nas – to do Niego trzeba się zwrócić po zdjęcie ciężaru winy z naszego sumienia.
Następnie widzimy powątpiewających uczonych w Piśmie.
Nauka dla nas – oceniajmy słowa Jezusa oczyma wiary a nie uczonymi metodami. Jednak i uczeni w Piśmie są potrzebni. To dzięki ich wątpliwościom wiemy, że Chrystus zna myśli serca oraz, że to On – Bóg sam jeden odpuszcza grzechy. Jezus uzdrawia też z choroby fizycznej. To uzdrowienie nie jest jednak popisem magika – cudotwórcy na życzenie i ku poklaskowi publiki, lecz zbawczym czynem świadczącym o mocy Chrystusowych słów.
12 lut
Trędowaty !
Współcześnie dużo łatwiej jest zrozumieć przesłanie Pisma św. o trędowatych.
Choroba ta ciągle jeszcze występuje, ale bardzo rzadko. Wyraźniej widać bardziej duchowy wymiar biblijnych opowiadań w tym temacie.
Pojęcie to funkcjonuje też nadal w języku potocznym na określenie człowieka nie nadającego się do życia wśród normalnych ludzi.
Stary Testament przekazuje nam wiele informacji o tej szczególnej chorobie. Izolacja chorego miała znaczenie ze względu na jej zaraźliwość.
Trąd uznawany był za wyraz braku Bożego błogosławieństwa, za konsekwencję grzechu. W ten sposób podkreślano również brak wspólnoty z Ludem Bożym.
Uzdrowić trędowatego to nie tylko przywrócić zdrowie fizyczne, daleko bardziej znaczy to uleczyć duszę, odpuścić grzech, przyjąć podjętą pokutę, przywrócić do jedności z Ludem Bożym.
Ile może wirus – wszyscy wiemy. Tyle samo może grzech rozlewający się jak zaraza. Grzech społeczny, który nie zostanie nazwany wyizolowany i leczony łaską Bożej Prawdy, doprowadzi do zagłady. Czy ten stan jest nam – współczesnym – obcy?