Czyściec.

Nauka Kościoła oparta na Piśmie Św. podaje bardzo niewiele szczegółów na ten interesujący temat. Czyściec, najważniejsze budzi nadzieję, nawet w największym grzeszniku. Daje szansę duszy w najtrudniejszej sytuacji, w ostatniej chwili życia. Nie zazdrośćmy Dobremu Łotrowi, on tylko był pierwszy, który dowiedział się o tym za życia. To jest cudowna tajemnica miłosierdzia Bożego. Istota ludzka przez całe swoje życie się dopełnia, doskonali, zmienia, dojrzewa. Ten proces nie jest krótką chwilą, nie staje się w jednym momencie. To nie tylko czas naszego życia ziemskiego, to cała wieczność, którą Pan Bóg nam ofiarował. I w wieczności też będziemy wzrastać, uświęcać się, być coraz bliżej Boga. Zdecydowanie po śmierci zostajemy. Oczyszczamy się, doskonalimy w miłości do Boga, odnawiamy nasze relacje z bliźnimi. Oczekujemy scalenia duszy i ciała w doskonałości wiecznej. Nawet ta dusza, która odeszła w stanie łaski będzie potrzebowała oczyszczenia, udoskonalenia do spotkania z Bogiem. Czyściec to nie kara, to oczekiwanie na miłosierdzie, które tak nas przepełni, abyśmy z wielką radością przestąpili próg nieba, szczęśliwości wiecznej. Łaska Boża zawsze nas prowadzi do dopełnienia naszego istnienia. W ziemskim życiu działa przez sakramenty święte, po śmierci doskonali nas miłosierdzie Boże. Stwórca oczyszcza wybranych, aby mogli radować wiecznością. Modlitwa za zmarłych, tych którzy już odeszli jest naszym obowiązkiem. Tylko w ten sposób wypraszamy dla nich Boże Miłosierdzie. Już w czasach machabejskich, około 180 lat przed Chrystusem, Żydzi czuli potrzebę modlitwy za zmarłych. Kościół zaleca tę troskę przez jałmużnę, skarbonka na ofiarę mszalną za dusze zmarłych. Dopuszcza odpusty ofiarowane za zmarłych. Pokutę w ziemskim życiu za skrócenie ich oczekiwania czyść- cowego i Msze św. za dusze zmarłych czekające na szczęście wieczne.

Ks. Henryk