Pustynia, o której mówi Ewangelia, to miejsce w okolicach Morza Martwego. Rozciągająca się po obydwu stronach Jordanu według ówczesnych przekonań jest miejscem spotkania z Bogiem. Mojżesz na pustyni usłyszał głos Boga, Izraelici po wyjściu z Egiptu wybudowali ołtarz na pustyni i złożyli dziękczynną ofiarę, na pustyni też otrzymali Dekalog, tablice z Bożymi Przykazaniami. Jezus przed swoim publicznym wystąpieniem przez 40 dni przebywał na pustyni, modlił się i rozmyślał. Rekolekcje to mini pustynia, jeżeli chcemy usłyszeć Boży głos potrzebujemy ciszy i skupienia. Nie każdego stać na rekolekcje zamknięte z dala od domu. Ludzie muszą iść do pracy, zająć się wychowaniem dzieci. A jednak żyjąc w tym rozgwarze potrafią ograniczyć radio do minimum, wyłączyć telewizor i rozważać to, co usłyszeli w kościele podczas nauki. Adam Mickiewicz napisał: „Głośniej niźli w rozmowach, Bóg przemawia w ciszy. Kto w swym sercu ucichnie, zaraz Go usłyszy”. Samotność to mędrców mistrzyni. Wielkie dzieła powstają w samotności: książki, obrazy, rzeźby, wynalazki. Nawet kosmonauci przed swoim lotem spędzają ostatnie tygodnie z daleka od rodziny i kolegów, żeby w ciszy i skupieniu przygotować się do tego trudnego zadania. Także sportowcy wyjeżdżają na zgrupowania, żeby pod okiem trenera szlifować formę, nadrobić braki kondycyjne i poznać umiejętności przeciwnika. Także Święty Franciszek z Asyżu zanim założył zakon franciszkanów zastanawiał się w ciszy i samotności: Czy Bóg tego pragnie? To samo czynił św. Ignacy Loyola założyciel Zakonu księży Jezuitów. Każdy człowiek potrzebuje takiej ciszy, żeby przemyśleć swoje powołanie, swoje życie.

Ks. Ireneusz