Gdyby Ewangelie nie były Pismem Świętym napisanym przez ludzi pod natchnieniem Ducha Świętego, nigdy nie umieszczono by tam sceny ze świętym Tomaszem. To kompromitacja tego towarzystwa. Tomasz najlepsze lata spędził przy boku Chrystusa, obserwował Go, słuchał Jego nauk, był świadkiem różnych cudów, zastanawiał się nad tym i analizował. Kochał Chrystusa, był gotów oddać swoje życie za Niego. Aż tu nagle nastąpił taki czas: Jezus zostanie aresztowany, pobity, umiera na krzyżu. Złożono Go do grobu. Tomasz nie może znaleźć sobie miejsca, chce być sam ze swoim bólem i rozterkami. Gdy Jezus Zmartwychwstały ukazał się apostołom, zaryglowanym ze strachu w Wieczerniku, Tomasza nie było. Spotkał swoich kolegów a oni mu powiedzieli: „widzieliśmy Pana”. Ale on im odpowiedział: „jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, nie uwierzę”. Z powodu tego zdania na głowę Tomasza posypały się gromy potępienia. Przez dwa tysiące lat kaznodzieje, egzegeci prześcigali się w mowach oskarżycielskich, stawianiu stopni z jego wiary. Nazwano go „niewiernym Tomaszem”, chociaż swoja miłość do Chrystusa przypieczętował męczeńską śmiercią. Określano go chłopkiem – roztropkiem. Co to musi najpierw dotknąć, żeby uwierzyć. Pisano, że jego racjonalizm był żałosny, ale on o tym nie wiedział, że jego wypowiedź jest przejawem bezdennej pychy i zarozumiałości. Tylko Bóg mógłby powiedzieć czy gromiciele Tomasza nie byli więcej pyszni, a mniej wierni od niego, ale to takie przyjemne pokazywać palcem na drugiego, żeby odwrócić uwagę od swojej religijnej miernoty. Tomasz wypowiedział głośno to, co inni myśleli po cichu. W Tomaszu widzimy samych siebie. To Maria Magdalena przyniosła wiadomość, iż Chrystus zmartwychwstał. Czy można jej uwierzyć, skoro Chrystus wypędził z niej siedem złych duchów? A może histeryzuje i zmyśla? Za Magdaleną powtarza wiadomość o Zmartwychwstałym sam Piotr, ale to człowiek w gorącej wodzie kąpany. Także inni apostołowie informują „widzieliśmy Pana”, ale może i oni ulegli zbiorowej halucynacji? Tomasz jest ostrożny, szuka mocniejszych dowodów, ponieważ wie, że prawda o zmartwychwstaniu ma fundamentalne znaczenie dla chrześcijaństwa.

Ks. Ireneusz