parafia św. Jana Sarkandra w Bańgowie
16 sty
Serce jest synonimem i odniesieniem całego naszego życia. To „z serca płyną życzenia”, to „z sercem wykonujemy pracę”, to sercem kochamy i nienawidzimy. Można mnożyć przykłady naszego myślenia, słuchania, patrzenia, działania „z sercem”.
Dobro i zło ma swoje źródło w nas – mówimy w sercu. Pismo święte podkreśla, że „z serca płyną myśli i uczynki człowieka”. To od stanu naszego serca zależy nasze nastawienie do Boga i człowieka. Serce spętane grzechem będzie szukało okazji okazania swego zła. Serce czyste będzie szukało okazji okazania dobra.
Praktyczny materializm dzisiejszych czasów nauczył nas patrzenia na człowieka jak na biologiczną fabrykę. Istota do pracy, jedzenia, spania i załatwiania potrzeb fizjologicznych. Tak też często patrzymy na nasze życie i drugiego człowieka. Inni są od tego, aby na nas pracować, aby dać nam jeść, aby dać nam mieszkanie, aby zaspakajać nasze zachcianki, aby dać nam przyjemność.
Po użyciu, zużyciu lub znudzeniu się takim „przedmiotem” po prostu go wyrzuca.
„Bez serc, bez ducha, to szkieletów ludy ”.
Ciało, zamiast być nośnikiem uczuć i myślenia, jest dziś często towarem do sprzedawania, kupowania i oglądania, w myśl materialistycznej zasady:
wartość ma tylko to, co da się przeliczyć na pieniądze.
Serce brudne i puste nie może być właściwym źródłem człowieczeństwa. Nie może też być „mieszkaniem” Boga.
Błogosławieni, którzy oczyszczają swe serce w zdrojach sakramentu pojednania i wypełniają je Bogiem w uświęcającej Łasce Komunii św.
Zostaw po sobie ślad