Dziś w pierwszym czytaniu Liturgii Słowa przewidzianej na trzecią niedzielę Wielkiego Postu czytamy o spotkaniu Mojżesza z Bogiem, który objawił mu się w postaci Gorejącego Krzewu. Mojżesz najpierw przeżywa zdziwienie faktem, że krzew płonie a nie spala się. Potem musi ściągnąć z nóg sandały, bo staje na miejscu, które jest ziemią świętą. Wreszcie otrzymuje polecenie od Boga, swoistego rodzaju misję – wyprowadzenia Ludu Wybranego z niewoli egipskiej. Powinno w nas się budzić pytanie: gdzie my możemy spotkać Boga, gdzie jest ów Krzak Gorejący, gdzie jest nasza ziemia święta? Myślę, że aby spotkać Boga, aby stanąć na ziemi świętej potrzeba tego pierwszego – zadziwienia. Bo niestety wiara, praktyki religijne, modlitwa może stać się rutyną, wszystkim nam grozi przyzwyczajenie do tego, co święte, do tego, co przeznaczone jest na wyłączny kult Boga. Wiara może zwietrzeć i spowszednieć. Jak zatem przeżyć owo zadziwieniem Bogiem i wiarą zarazem. Każde rekolekcje są dla nas szczególnym czasem powiewu świeżości wiary i łaski. Ale jeszcze szczególniejszym czasem są tak zwane misje parafialne zwane też ludowymi. Organizuje się je w każdej parafii z racji szczególnych wydarzeń czy jubileuszy, średnio raz na dziesięć lat. O ile rekolekcje trwają trzy lub cztery dni o tyle Misje Parafialne trwają cały tydzień, od niedzieli do niedzieli,   mobilizacji i dobrego rozplanowania czasu, bowiem program misyjny jest bardzo rozbudowany. Misje ze swej natury oprócz nauki ogólnych i głoszenia Słowa Bożego zawierają szereg celebracji liturgicznych. Obok kerygmatu misyjnego i Eucharystii w ramach misji wielką rolę odgrywa sakrament pojednania. Misje nie prowadzą, bowiem do spowiedzi, ale do odnowy życia religijnego i nawrócenia poszczególnych słuchaczy, a to bez uczestnictwa poszczególnych osób w sakramencie pojednania jest nieosiągalne.