Przyczyna radości.
Najpierw było powołanie uczniów w Kafarnaum, nad jeziorem Galilejskim. Ta grupa pod przewodnictwem Nauczyciela z Nazaretu stała się dość szybko rozpoznawalna w Galilei. Dlatego na uroczystość ślubną zaproszono gości z bliższych i dalszych okolic. Przybyła Maryja z Nazaretu, zaproszono także Jej Syna z uczniami. Nie wiemy czy byli to krewni młodej pary, czy po prostu zapraszano wszystkich okolicznych sąsiadów, przyjaciół i znajomych. Radowała się nie tylko młoda para, ale wszyscy obecni. Z opisu eweangelicznego wynika, ze Maryja już tam była, kiedy przybyli goście znad jeziora. I to właśnie Ona, Nieobojętna, zauważa kłopot gospodarzy uroczystości. Zaczyna brakować wina. To dzięki Jej prośbie, skierowanej do Jezusa, prawie niezauważalnie radosna uroczystość trwa nadal niezakłócona brakiem wina. Ona wierzy w Niego. Mimo, że Syn wydaje się być obojętnym na Jej słowa. „zróbcie co wam powie”. Słudzy Jemu ufają. Leją wodę do dzbanów, a mało jej nie było, ponad 700 litrów. Ciekawe, czy ktoś się zorientował, czy zdziwienie i podziw pojawiły się po uroczystości. A nasza obecność na Mszy Świętej. Skupienie uwagi, zainteresowanie. Przychodzimy prowadzeni przez Maryję, jest Jezus. Poczuj tę radość z Jego obecności. Zainteresuj się tym co się dzieje podczas uroczystości, a nie tylko ciesz się z cudu Sakramentu Eucharystii. Szukaj przyczyny radości w swojej czystej duszy, którą Bóg napełnia swoją łaską. Przynieś ze sobą wodę codzienności, a Bóg wleje w twoją duszę wino radości na kolejne dni i na wieczność, bo ona na tej uroczystości się zaczyna. Ona pierwsza uwierzyła w Niego. Wyprasza dla nas radości dnia każdego, jak matka dla dzieci. Jest jak przypomina litania: Przyczyną naszej radości. A później prosi: Zaczerpnijcie, skosztujcie tego Daru Chrystusowego. On objawia chwałę, a my wierzymy.

Ks. Henryk