Chrystus szanował zwyczaje nakazane przez Prawo Mojżeszowe. Gdyby ktoś miał, co do tego jakieś wątpliwości, mógł usłyszeć Jego oświadczenie: „nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić”. Szabat był w owym czasie dla prawowiernego Żyda dniem świętym. W tym dniu należało iść do synagogi, gdzie czytano fragmenty Pisma Świętego, komentowano je i modlono się. W mieście Kafarnaum w najbliższy szabat poszedł Chrystus do synagogi i nauczał. Nie wiemy, jaki fragment Pisma Świętego komentował, w każdym razie słuchacze zdumieli się jego nauką. Byli przyzwyczajeni do przemówień uczonych w Piśmie. I oto pojawił się Chrystus. Mówi bez kartki, prosto i jasno, z serca i do serca. Porusza najbardziej aktualne sprawy. Samo życie. Od razu wyczuli, że nie jest demagogiem i nie używa tanich efektów. Nie schlebia też ludziom, ale ukazuje całe bogactwo Słowa Bożego, z Jego komentarza przebija siła przekonania i wielka miłość do Boga Ojca oraz do każdego człowieka. Nie pomija tematów drażliwych, które mogą Mu przysporzyć wrogów. Tak jak się stało w Kafarnaum. Tam był w synagodze człowiek opętany przez ducha nieczystego. Zaczął on krzyczeć wniebogłosy. Opętanie niejedno ma imię. Nie tylko duch nieczysty opętuje człowieka. Bywa, że ktoś pielęgnuje w sercu obsesyjne nienawiść do drugiego. Nie szuka zgody ani pojednania, nie chcę zapomnieć ani przebaczyć. Przeciwnie będzie liczył i pamiętał do grobowej deski. Jest też cała plejada osobników opętanych chęcią zdobywania władzy, panowania nad innymi i to za wszelką cenę. Nie cofnę się przed niczym, aby tylko zrealizować swoje ambicje. Wszędzie można też spotkać ludzi opętanych przez wyniszczające nałogi pijaństwa czy narkomani. Ich degradacja jest przerażająca. Nigdy też nie brakuje opętanych rozmaitymi fobiami wobec religii i Kościoła. Ci z kolei są wyjątkowo hałaśliwi, wykrzykuje te same hasła, co opętany z synagogi: Czego chcesz od nas Jezus Nazarejczyk? Przyszedłeś na zgubić!”. Stwierdzamy że paniczny jest lęk tych opętanych przed Chrystusem.

Ks. Ireneusz