Strona parafii św. Jana Sarkandra w Bańgowie

28 Niedziela Zwykła

Módlmy się …
Ktoś powie, że to banalne stwierdzenie, przecież każdy z nas tu obecnych jest tego doskonale świadom. Nasze wspólne niedzielne spotkanie ma na celu wniesienie wspólnych próśb do Pana Boga. Szczególną jej formą jest intencja mszalna wyznaczona przez Tych, którzy o tę modlitwę proszą i jej potrzebują. Żywi, czy zmarli. Wszyscy obecni na Mszy świętej wraz z kapłanem proszą o łaski w tej konkretnej potrzebie. Wierni uczestniczący we Mszy świętej przynoszą do kościoła w głębi swoich serc i umysłów prośby, które chcieliby Bogu przedstawić. Te wszystkie prośby i błagania kapłan przy ołtarzu zbiera, ogarnia i przedstawia Bogu przez słowa powtarzane kilkakrotnie: Módlmy się. Zachęca do włączenia się w głos modlitwy całego Kościoła. Modlitwa to nie tylko słowa, to nasz wspólny śpiew, nasze odpowiedzi na każde wezwanie kapłana, nasze zaangażowane uczestnictwo we Mszy Świętej. Liturgia nie jest tylko obecnością w kościele, fizycznym przebywaniem w przestrzeni sakralnej. To moje spotkanie z Bogiem, spotkanie stworzenia ze Stwórcą. Każde wezwanie do modlitwy powinno nas mobilizować do podjęcia działania: skupienia myśli, wzruszenia serca, wypowiedzenia właściwych słów, podjęcia śpiewanej melodii, przekazania gestu pokoju, ruszenia w kierunku balasek. Są to nie tylko działania duchowe ale również zaangażowana jest w to nasza fizyczność. Bóg dał nam duszę nieśmiertelną ale także ciało, abyśmy je dali Bogu na ofiarę. Pan Jezus wielokrotnie zachęcał nas do modlitwy wspólnotowej: bo gdzie są dwaj albo trzej, tam i Ja jestem. Chciał byśmy modlili się razem. Gromadził Apostołów i uczniów na wspólnej modlitwie, uczył ich modlitwy, sam spędzał długie godziny na modlitwie. Modlitwa jest dialogiem. A każda Msza jest platformą dialogu między wiernymi a Bogiem. Nie tylko wsłuchujemy się w Słowo Boże, przyjmujemy Je naszymi umysłami. W czasie Mszy odpowiadamy na to Słowo: obecnością, bo zostaliśmy wezwani, wspólnym śpiewem, którym chwalimy Boga, przyjęciem Komunii, kiedy Jego łaska przenika nasze ziemskie istnienie.

Ks. Henryk Iwański

  • Możliwość komentowania 28 Niedziela Zwykła została wyłączona
  • Skategoryzowane jako: Bez kategorii

27 NIEDZIELA ZWYKŁA

Chwała Bogu …

Pan Bóg człowiekowi ciągle się objawia, daje mu siebie poznać. Stwórca odkrywa się stworzeniu, aby człowiek odkrywając Jego przymioty mógł Go naśladować i dążyć do spotkania z Nim tu na ziemi i w wieczności.
Pierwszy Mojżesz oddał chwałę Bogu przy gorejącym krzaku na pustyni. Cały Lud Wybrany w czasie wędrówki do Ziemi Obiecanej, był świadom obecności Jego chwały oglądając w nocy płomień gorejący a w dzień słup dymu.
W dniu narodzin Syna Bożego w Betlejem Aniołowie skierowali do pasterzy słowa: Chwała Bogu na wysokościach. My już dziś wiemy, że to chwała Boga Ojca ukazała się w nowonarodzonym Zbawicielu. Chwała objawiła się na weselu w Kanie. W słowach kazania na Górze, we wskrzeszeniu Łazarza, rozmnożeniu chleba, uciszeniu burzy na jeziorze. Wreszcie w cierpieniu, męce i zmartwychwstaniu. Za to objawienie dziękujemy Bogu w czasie każdej Mszy świętej. Tą pieśnią chwały jest hymn: Chwała na wysokości Bogu. Uroczyście śpiewany w niedziele i święta. Ma nam na pierwszym miejscu przypominać czym jest Msza święta To oddanie chwały Bogu podczas tego szczególnego spotkania eucharystycznego Wspólnoty Nowego Ludu. Każda niedziela jest dniem chwały, świętem uwielbienia Jest Boża na pierwszym miejscu i nasza. Przez obecność na Mszy składamy dzięki, chwalimy, błogosławimy, wielbimy, wysławiamy Trójcę Przenajświętszą Dziękujemy za miłosierdzie dla całego świata i dla każdego z nas z osobna. Bóg jest świętością ,która nas napełnia. Jest Panem życia, który nas podtrzymuje w codzienności. Jest najwyższym Dobrem, któremu winniśmy cześć i chwałę. Dlatego Aniołowie w Betlejem i hymn mszalny zwracają uwagą na pokój ludzi dobrej woli. To nie tylko my zgromadzeni na niedzielnej mszy, to wszyscy Ci których Pan powołał do szerzenia dobra na całym świecie. My wierni na mszy świętej już nimi jesteśmy, a Ci których tu jeszcze nie ma, niech przez nasze modlitwy i nasze sakramentalne zjednoczenie z Bogiem odnajdą drogę do tego świętego miejsca.

Ks. Henryk Iwański

  • Możliwość komentowania 27 NIEDZIELA ZWYKŁA została wyłączona
  • Skategoryzowane jako: Bez kategorii

26 Niedziela Zwykła

Panie, zmiłuj się …
Warunki dobrej spowiedzi przypominają nam kolejne kroki., które mają nas przygotować do spowiedzi świętej. 1. Rachunek sumienia, 2. Żal za grzechy, 3. Mocne postanowienie poprawy, 4. Szczera spowiedź i 5. Zadośćuczynienie.
Po akcie pokuty przepiękny śpiew liturgiczny najlepiej brzmiący po łacinie: Kyrie eleison …, dziś: Panie, zmiłuj się nad nami …. Powtarzamy go trzykrotnie, aby uświadomić sobie naszą potrzebę żalu za grzechy, skruchy za zaniedbania i niedociągnięcia w naszym codziennym życiu.
Panie zmiłuj się nad nami. Oto prosiły całe pokolenia wierzących, którzy świadomi odstępstw i niewierności prosili Boga o miłosierdzie. Ten przepiękny śpiew jest wyrazem naszej pokory, naszej skromności, wiary w Boże przebaczenie, pokłonem dla Bożej miłości. To refren naszej wiary powtarzany za kapłanem, który razem z Ludem przygotowuje się do złożenia ofiary jest śpiewem stworzenia dla Stwórcy. Będziemy ofiarować Panu Bogu nasze czyste dusze, aby je przyjął darze.
Ten śpiew to także modlitwa całej wspólnoty, bo nie tylko nade mną, ale i nad nami wszystkimi. Przyjmijmy ten śpiew pokory za siebie i innych, których nie ma, którzy nie mogą a chcieliby, którym brak czasu i odwagi na niedzielne spotkanie z Panem.
Pan Bóg miłosierdzia i Chrystus nasz Zbawiciel przyjmują nas do wspólnoty, która buduje Królestwo Boże na ziemi. Nasza pokora wobec woli Bożej jest podstawą do zrozumienia tajemnicy Najświętszego Sakramentu. Przyjęcie Jego woli to otwarcie czystej duszy na Boże łaski i dary, które otrzymujemy w naszym codziennym życiu.
Panie zmiłuj się nad nami, nie tylko tu w kościele ale także nad naszą codziennością. Podaruj nam łaski, których naprawdę potrzebujemy, a które poprowadzą nas w stronę wiary, nadziei i miłości. Otworzą na drugiego człowieka, który Twojego miłosierdzia potrzebuje.
Panie zmiłuj się nad tymi, którym się wydaje, że miłosierdzia nie potrzebują, nad tymi, którzy na nie czekają z nadzieją wypatrując rozwiązania swoich trudnych spraw.

Ks. Henryk Iwański

  • Możliwość komentowania 26 Niedziela Zwykła została wyłączona
  • Skategoryzowane jako: Bez kategorii

25 Niedziela Zwykła

Przebacz Panie.
Historia Ludu Bożego Starego i Nowego Testamentu to ciągłe wołanie do Boga
o przebaczenie niewierności, win, odstępstw i braków. I z drugiej strony opowieść o nieskończonym miłosierdziu Pana Boga, który ciągle pochyla się nad naszymi ludzkimi słabościami. My odchodzimy On czeka, my wątpimy On umacnia wiarę, my się odwracamy On szuka naszych twarzy, my udajemy nieobecnych, a On ciągle jest tuż obok. Niestrudzony w poszukiwaniu zagubionych owieczek, zakurzonych drachm, zatwardziałych grzeszników, nieobecnych dusz.
Na początku każdej Mszy świętej mamy sobie uświadomić nasze niedoskonałości, braki, zaniedbania i grzechy. Taką chwilą podsumowania dnia codziennego, tygodniowego rachunku sumienia jest akt pokutny na początku każdej Mszy Św. Ma nam pomóc w przygotowaniu się do rozpoczynającej się liturgii eucharystycznej. Mamy sobie wtedy odpowiedzieć na pytanie: czy jestem gotów, gotowa w pełni spotkać Chrystusa Eucharystycznego i przyjąć Komunię Św. Jest to moment podjęcia decyzji: jestem na Mszy obecny, lub w czasie tego spotkania przystępuję do Komunii Świętej. Jaka jest moja wina? Grzech ciężki – popełniony świadomie i dobrowolnie – jest przeszkodą do przyjęcia Pana Jezusa. Grzech lekki nie stanowi takiej bariery i przyznając się do niego w czasie aktu pokutnego uświadamiam go sobie, wyznam go przy najbliższej spowiedzi. Dziś w czasie tej Mszy przystąpię do Komunii, bo Pan chce mnie mieć przy sobie. Daje mi Chleb Życia, aby moja codzienność była przepełniona łaską Bożą.
To ma być chwila decyzji, reakcja mojego umysłu, moment, który pozwoli mi określić mój stan przygotowania do spotkania eucharystycznego, do przyjęcia Najświętszego Sakramentu. Czas aktu pokutnego to moment bardzo ważny, chwila refleksji nad moją codziennością, która pozwala mi podjąć właściwą decyzję. Nie tylko moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina. Jest to chwila nadziei: jestem naprawdę gotowy na spotkanie z Bogiem. Mogę Jego łaskę przyjąć do mojej duszy.
Akt pokutny nie ma nic wspólnego ze spowiedzią świętą. Absolutnie nie jest wyznaniem grzechów, a co dopiero ich przebaczeniem. Grzechy wyznajemy tylko w sakramencie pokuty i w czasie tego spotkania z miłosierdziem Boga zostają nam wybaczone. Akt pokutny nie jest spowiedzią świętą. Przygotowuje nas do pełnego uczestnictwa we Mszy Świętej.

Ks. Henryk Iwański

  • Możliwość komentowania 25 Niedziela Zwykła została wyłączona
  • Skategoryzowane jako: Bez kategorii

24 Niedziela Zwykła

Objawienie Boże.
Mojżesz był bardzo zaskoczony, kiedy zobaczył krzak gorejący na powierzchni pustyni. Prorok Eliasz stojąc u wejścia jaskini usłyszał delikatny szum wiatru – to był głos Pana Boga. Maria Magdalena pomyliła Pana z ogrodnikiem zaskoczona Jego obecnością w tajemnicy zmartwychwstania.
Codziennie zastanawiamy się gdzie, jak, kiedy spotkamy Pana Boga? Wielokrotnie szukamy po omacku, błądzimy przez grzech, wpadamy w ciemne zaułki. Tracimy cel z naszych oczu, odnosimy wrażenie, że może ta chwila nigdy nie nastąpi i bardzo często rezygnujemy.
Ale to nie my szukamy, to Pan Bóg objawia się nam, On zaprasza do Siebie, przygarnia. Miejscem wybranym jest kościół parafialny, miejsce spotkania wspólnoty Ludu Bożego. Nasza obecność w tym wieczerniku u boku Zbawiciela potwierdza naszą wiarę. Nie jest tylko wypełnieniem przykazania, jest naszym zaufaniem wobec Boga.
Na początku każdej Mszy św. Kapłan wita nas słowami: Pan z Wami, uświadamia nam obecność Boga. Jest to nie tylko ołtarz Chrystusowy, nie tylko tabernakulum ale przede wszystkim zgromadzona wspólnota Ludu, który przychodzi aby wielbić, prosić, dziękować ale również przepraszać. Pan Bóg jest z nami, tak jak na pustyni z Izraelitami, jak w świątyni jerozolimskiej, jak z Apostołami nad jeziorem Genezaret jak przy pustym grobie rozmawiając z Magdaleną. Za każdym razem my kapłani chcemy Wam o tym przypomnieć. Otworzyć Wasze serca na Jego łaskę. Zaprosić do udziału w tej tajemnicy bycia z Bogiem, sam na sam i we wspólnocie zgromadzonych. Dlatego rozpoczynamy: PAN Z WAMI. I tak jest podczas każdej Mszy Świętej.

Ks. Henryk Iwański

  • Możliwość komentowania 24 Niedziela Zwykła została wyłączona
  • Skategoryzowane jako: Bez kategorii

Ks. Henryk Iwański

  • Możliwość komentowania Ks. Henryk Iwański została wyłączona
  • Skategoryzowane jako: Bez kategorii

Święto Podwyższenia Krzyża

  • Możliwość komentowania Święto Podwyższenia Krzyża została wyłączona
  • Skategoryzowane jako: Bez kategorii

23 Niedziela Zwykła

Często pytamy samych siebie co jest najważniejsze w naszym życiu? Podobna kwestia nurtuje nas w sferze wiary. Żydzi w Starym Testamencie znali 613 przykazań i przepisów odnoszących się do ich wiary, życia społecznego i tego zwykłego codziennego. Mimo tego ciągle mieli wątpliwości: które jest najważniejsze? Zapytany o to Nauczyciel z Nazaretu przypomniał dwa największe dotyczące Boga i drugiego człowieka. To były zasady moralne. W dziedzinie wiary, byli pewni: Jeden Bóg. Który się nimi od wieków opiekuje. Chroni i prowadzi do spotkania w niebieskim Jeruzalem.
O to samo pytamy dziś samych siebie. Która prawda wiary, dogmat chrześcijański jest najważniejszy?
W naszym życiu powtarzamy go codziennie, wypowiadamy wielokrotnie co więcej czynimy na sobie czasem w pełni nie zdając sobie z tego sprawy. Jest to najkrótsze wyznanie naszej wiary: w imię Ojca i Syna i Ducha Swiętego. Wypowiadane słowa przypominają nam o Bogu Trójjedynym, który dzieli się miłością sam w sobie z Synem i Duchem i dzieli się tą miłością z człowiekiem. Błogosławiąc mu, dając Syna przez mękę, krzyż i zmartwychwstanie i zsyła pełnego miłości Ducha Swiętego, który nas umacnia. Znak krzyż to także ruch prawej dłoni na naszym ciele. Aby był potwierdzeniem naszej wiary powinien być wykonywany godnie i odpowiednio. Składamy ręce, które kierują się ku górze. Lewa zostaje na piersiach, prawa przesuwa się ku czole, dotyka go przypominając o Bogu Ojcu, od czoła przesuwa się w dół poniżej lewej, dotyka ciała i stamtąd wędruje na skraj lewego ramienia i tu ma miejsce wspomnienia Syna Bożego. Dalej przesuwając się w poziomie dotyka ramienia prawego, gdzie następuje wspomnienie Trzeciej Osoby Trójcy Swiętej – Ducha Swiętego. Ręka wraca do pozycji wstępnej, złożonych rąk. I tu ma miejsce zakończenie potwierdzające nasze słowa wiary: Amen. To słowo, to krótkie potwierdzenie wyznania wiary. Tłumaczone jest jako: niech tak będzie, niech się tak stanie, jest wyrażeniem pokory wobec tajemnicy Boga.
Ponieważ znak krzyża powtarzamy wielokrotnie w ciągu dnia: przy modlitwie, w domu, w kościele łatwo go przeoczyć, przyzwyczaić się do niego wykonując automatyczne ruchy, które czasem nie przypominają tego co powinny wyrazić. A jego symbolika jest głęboka. Uczy nie tylko wiary, umacnia zwłaszcza w chwilach trudnych, gdy na niego spoglądamy, lub czynimy z godnością na naszym schorowanym lub dotkniętym starością i troskami ciele. Wtedy Bóg towarzyszy naszej codzienności, błogosławi, dzieli się z nami swoją łaską.
Wróćmy do krzyża, nie bójmy się krzyża, spoglądajmy na krzyż, aby przynajmniej w ten sposób zbliżyć się do Boga, opowiedzieć Mu o sobie, o naszej wierze, o naszych codziennych troskach i radościach.

Ks. Henryk

  • Możliwość komentowania 23 Niedziela Zwykła została wyłączona
  • Skategoryzowane jako: Bez kategorii

22 Niedziela Zwykła

Sprawdzamy postawy. Myli się bardzo ten, kto sądzi, że w dzisiejszej Ewangelii otrzymał z ust największego moralnego autorytetu regułę poprawnego zachowania się przy stole, oraz wskazówkę, z jakiej kategorii ludzi dobierać biesiadujących. Polecenie, by przechodząc na ucztę zajmować ostatnie miejsce, jest niewykonalne, choćby z tego powodu, że ostatnie miejsce jest tylko jedno, a zaproszonych wielu. Gdyby każdy z gości chciał dosłownie stosować się do polecenia Jezusa, powstałby niesłychany zamęt, bo na ostatnim miejscu usiadłby w końcu i tak tylko jeden z biesiadników. Niewykonalna jest i druga zasada postawiona w dzisiejszej Ewangelii, by urządzając biesiadę, zapraszać na nią „ubogich, ułomnych, chromych, niewidomych”. Owszem, można to zrobić raz, drugi czy nawet trzeci. Ale przecież nasi przyjaciele, bracia, krewni lub zamożni sąsiedzi też mają prawo zasiąść z nami przy stole. Odmawiając im tego narazilibyśmy na szwank przyjaźń, spowodowali obrazę wielu i ostatecznie pozostali sami, odgrodzeni murem niechęci od naszego środowiska. Czy o to Jezusowi chodziło? Zaproszenie na ucztę do pewnego bogatego faryzeusza, które kiedyś otrzymał, i obserwacja zachowania się gości na tym przyjęciu, a nawet sam zestaw zaproszonych osób, dają Nauczycielowi z Nazaretu okazję do poruszenia pewnych prawd, które są konieczne i bardzo wielkiej wagi w kształtowaniu naszego stosunku do Boga. I tak na nie trzeba spojrzeć. Panem, który zaprasza człowieka do swojego stołu jest Bóg. Malując przed słuchaczami obiecaną ludziom wieczną nagrodę, Jezus, nie tylko na tym jednym miejscu sięga do obrazu uczty. W pismach Nowego Testamentu znajdujemy wiele wzmianek o tym, kto może liczyć, że spotka go zaszczyt zajęcia miejsca przy stole, tym królewskim stole Boga. Będą to ci, co opuścili wszystko i poszli za Chrystusem. Będą ludzie z Kazania na Górze, bardziej sprawiedliwi niż uczeni w Piśmie i faryzeusze, ludzie nie tylko mówiący „Panie, Panie”, ale wypełniający wolę Ojca. Będą wszyscy cierpiący prześladowanie dla Ewangelii. Będą słudzy dobrzy i wierni, rozsądni, rozumiejący znaki czasu i zawsze gotowi. Będą ci, co wybierają drogi wąskie i przejścia przez ciasną bramą. Będą wszyscy służący bliźnim, nawet w tak niepozornych sprawach, jak podanie kubka wody spragnionemu. Będą cisi, nie trąbiący przed ludźmi o swoich zasługach, nie sądzący pochopnie bliźniego, przebaczający doznane krzywdy, miłujący nieprzyjaciół i miłujący się nawzajem. Jak widać, wachlarz postaw i lista osób zasługujących na wyróżnienie honorowym miejscem przy stole Pana jest ogromna, a przecież nie została ona tutaj przedstawiona w całym swoim bogactwem.

Ks. Ireneusz

  • Możliwość komentowania 22 Niedziela Zwykła została wyłączona
  • Skategoryzowane jako: Bez kategorii

21 NIEDZIELA ZWYKŁA

Wielu czy niewielu zbawionych? Anonimowy słuchaczy, jakiś szary człowiek z tłumu, pyta Jezusa: „Panie, czy tylko nieliczni będą zbawieni?”. Pyta, bo się boi. Wysłuchiwał zapewne bardzo uważnie wielu nauk Jezusa i jest przytłoczony ciężarem stawianych przez Niego żądań. Bo to i wyrzec się rodziny, bo to i nie sądzić drugich ani ich nie potępiać, wręcz przeciwnie miłować nawet wrogów, bo to i zrezygnować ze swojego na rzecz ubogich, bo to wreszcie i zaprzeć się samego siebie i wziąć na barki krzyż. A kto wie, ile jeszcze ponad to? Dopiero co napiętnował Jezus publicznie i w sposób bezwzględny faryzeuszów i uczonych w Piśmie. A więc tych, którzy uchodzili w Izraelu za najpobożniejszych i najbardziej gorliwych. Odsłonił nędzę i małość tam, gdzie w mniemaniu ludzi błyszczała cnota. Zamiast pochwały wyrzucił pod ich adresem swoje zatrważające „biada”. Któż się więc ostoi? Mały człowiek z tłumu jest zatrwożony. Jeżeli tak się marzec ze zbawieniem, jeżeli za jego osiągnięcie tyle trzeba zapłacić, jeżeli prawdziwa cnota jest aż tak rzadka, to chyba tylko niewielu będzie wybranych. Jezus jakby nie słyszał pytania swojego nieznanego słuchacza z tłumu. W każdym razie nie odpowiada na nie wprost. Wie, że gdyby powiedział „tak” lub „nie”, wyzwoliłoby to od razu lawinę nowych, a w zasadzie niepotrzebnych pytań. Niepotrzebnych, ponieważ każdy z tych ludzi nie tylko chce wiedzieć, ile tam i jakich wejdzie do królestwa niebieskiego, ale czy wejdą do niego oni sami. Tak postawione pytanie jest dla Jezusa ważne. Toteż da na nie odpowiedź. Uczyni to posługując się dwoma porównaniami. Obrazem ciasnych i obrazem zamkniętych drzwi. Wybór wąskiej lub szerokiej drogi, wybór ciasnych lub przestronnych drzwi zadecyduje czy wielu będzie zbawionych. Ilu takich będzie? – Pyta człowiek z tłumu. W miejsce odpowiedzi Jezus postawił apel: „Zadbaj o własny los. Zbawienie jest dla ciebie sprawą tak ważną, że jego osiągnięciu poświęcić musisz wszystkie siły. Wybierz wąską drogę. Wybierz drzwi ciasne, zawczasu odrzucając od siebie to, z czym – jak ci mówi Ewangelia, jak cię poucza Kościół, jak cię ostrzega własne sumienie – przez te drzwi się nie przeciśniesz. A zrób to zaraz. Bo otwartą jeszcze dziś dla ciebie bramę, jutro zastać możesz już zamkniętą”.

Ks. Ireneusz

  • Możliwość komentowania 21 NIEDZIELA ZWYKŁA została wyłączona
  • Skategoryzowane jako: Bez kategorii