MOC SŁOWA !

„Bóg rzekł i stało się” – ten zwrot  znamy ze Starego Testamentu. Stwórca powołał wszystko do życia Swoim Słowem. Dokładnie zaś w języku hebrajskim myślą. Bóg pomyślał i stało się. Taki zwrot jest trudny do zaakceptowania przez istotę ludzką, która musi pomyśleć, powiedzieć, zrobić i wtedy dopiero coś staje się. Bóg inaczej niż my – bo jest Stwórcą. Ta boska moc słowa to także fenomen Nauczyciela z Nazaretu. Biorąc dziś do ręki Ewangelię, tylko ją odczytujemy. Warto jednak uświadomić sobie jak odbierali to Słowo bezpośredni słuchacze. On uczył jak ten, który ma władzę. W Jego wypadku to było nie tylko słowo – to był przekaz mocy, która potrafiła zmienić ludzkie życie. Do Mateusza: pójdź za mną – całkowicie przemieniło jego życie – z celnika stał się Apostołem. Ta moc słów Zbawiciela najbardziej uwidaczniała się w czasie cudów, które ujarzmiały naturę – np. uspokojenie burzy na jeziorze Galilejskim. Jego słowo uspokajało rozpalone ludzkie umysły i emocje : kiedy przeszedł między mieszkańcami Nazaretu, którzy chcieli Go pozbawić życia (Łk 4,30), podczas pojmania w Ogrodzie Oliwnym straż świątyni padła rażona imieniem Bożym wypowiedzianym przez Jezusa (J 18,6). Co musieli odczuć świadkowie wskrzeszenia w Betanii, kiedy Nauczyciel wypowiedział w stronę otwartego grobu: Łazarzu wyjdź na zewnątrz. Dziewczynko wstań powiedziane do córki Jaira. Jego słowo miało moc wskrzeszania i uzdrawiania. Potrafiło przemieniać ludzkie życie: chorych, opętanych, zagubionych. Dziś trudno nam wyobrazić sobie potęgę Jego głosu, na którym skupiała się uwaga słuchaczy. Słuchało Go 5 tys. mężczyzn, nie licząc kobiet i dzieci – skromnie 15 tys. naraz i każdy słyszał Jego głos. Nauczał jasno i prosto używał przykładów z codziennego życia, trafiał do serc słuchaczy. Słuchali Go nawet zapominając  o jedzeniu. Zapraszał, tak jak św. Piotra: Pójdź za Mną! I dziś mówi z wielką mocą zachęcając każdą i każdego z nas: Pójdź za Mną!

Ks. Henryk