​Św. Paweł w sposób teologiczny i duszpasterski wyjaśnia tajemnicę przyjścia Syna Bożego na ziemię. Noc, podczas której narodził się Zbawiciel świata to znak miłości Boga. Nieposłuszeństwo pierwszych rodziców w raju jest smutną spuścizną przekazywaną z pokolenia na pokolenie. Uwierzyliśmy wyrafinowanej propagandzie szatana, iż człowiek bez Boga i wbrew Bogu może osiągnąć szczęście na ziemi. Każde pokolenie powiela od nowa ten sam błąd i płaci słono za tragiczne jego skutki. Ale Bóg, kochający nas Ojciec, wyciąga swoją pomocną rękę żeby nas wyprowadzić z tego labiryntu pomyłek. Posłał na świat swojego Syna Jednorodzonego, który stał się dla nas drogowskazem. Paweł napisz, że ta święta noc niesie zbawienie wszystkim ludziom. Słowa: wszystkim ludziom, należy podkreślić grubą kreską. Lubimy, bowiem zatrzymywać coś wyłącznie dla siebie, marzy nam się uprzywilejowane stanowisko, śnimy o czymś, co dla innych byłoby niedostępne. Przeciętny Izraelita ulega złudzeniu, że Mesjasz przyjdzie tylko do narodu wybranego. Ale dobry Bóg myśli inaczej. Jest Ojcem wszystkich ludów i narodów. Tą radosną nowinę o Bogu Ojcu głoszą od dwóch tysięcy lat kapłani, misjonarze, siostry zakonne i ludzie świeccy. Apel św. Pawła: żyć rozumnie, sprawiedliwie i pobożnie. Na dobrą sprawę każdy człowiek próbuje przekonać samego siebie, że żyje rozumnie i sprawiedliwie. Trudno spotkać kogoś, kto by publicznie mówił, że żyje głupio i postępuje niesprawiedliwie. Żyć rozumnie – Bóg dał człowiekowi głowę nie tylko po to żeby nosił czapkę i kapelusz, ale żeby samodzielnie myślał i używał własnego rozumu. Rozum ludzki oświecony wiarą uratuj niejednego od zgubnego wpływu fałszywych proroków i tanich demagogów, którzy próbują nam robić wodę z mózgu. Żyć sprawiedliwie – to postępować zgodnie z Prawem Bożym oraz dobro i zło nazywać po imieniu. Żyć pobożnie – to znaczy nie tylko brać udział w praktykach religijnych, ale przede wszystkim z tychże praktyk wysnuwać wzrost miłości do Boga i do człowieka.