Izraelici mieli dużo winnic. Dostarczały one słodkich owoców, które były podstawą żywienia. Na przedwiośniu ogrodnik zaczyna pracę wśród drzew i krzewów, oczyszcza pnie, wycina suche gałęzie. BÓG UPRAWIA WINNICE. Przypowieść jest bardzo sugestywna. Chrystus przedstawił siebie, jako winnicę, a Jego wyznawcy są latoroślami. Jeśli wierzący nie przynosi owoców, Bóg go odcina i odrzuca, rezygnuje z niego. Po to żyjemy na świecie i należymy do chrześcijaństwa, żeby przynosić coraz obfitsze owoce. Chrześcijaństwa nie wolno zredukować do walki ze złem: to jest tylko jeden z etapów powołania. Drugi etap jest o wiele ważniejszy i oznacza tworzenie dobra na tej ziemi. Jest to możliwe tylko wówczas, gdy człowiek jest zjednoczony z Chrystusem. „Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity”. Kto więc nie uznaje Chrystusa, jako Mesjasza i nie trwa w Nim, jest suchą gałęzią i zostanie odcięty i wyrzucony. A współcześni Żydzi niestety, odrzucili Chrystusa, jako Mesjasza. BEZE MNIE NIC NIE MOŻECIE UCZYNIĆ. To zdanie szokuje i budzi protesty. Czy bez Chrystusa nie można uczynić nic dobrego? Przecież są ludzie niewierzący, którzy ukończyli studia, założyli rodziny, wychowali dzieci, tworzą różne dobre i pożyteczne rzeczy na świecie. Oczywiście. Prawda jest taka, że bez Chrystusa nie możemy niczego uczynić, co zasługiwałoby na zbawienie. Jeśli w jakiejś religii nie ma Chrystusa, jako Mesjasza, tam nie ma prawdziwego Boga, religii i Kościoła. Warto o tym pamiętać zwłaszcza wtedy, gdy się prowadzi dyskusje z sektami. PROŚCIE O COKOLWIEK CHCECIE… Jeżeli trwamy w Chrystusie i zachowujemy Jego słowa, przynosimy owoce a nasze modlitwy są bardziej skuteczne. Bóg przez to doznaje większej chwały, a my stajemy się uczniami Jezusa. Warto od czasu do czasu zapytać samego siebie, jak wyglądają nasze modlitwy? Czy nie dlatego są takie nijakie, bezbarwne i mało skuteczne, ponieważ nie trwamy w Chrystusie, żyjemy w grzechach, nienawiści, w intrygach i różnych nadużyciach? Można posłużyć się pewnym obrazem: bez Chrystusa i Jego nauki, przypominamy kolorowego ptaka, który znajduj się w niektórych mieszkaniach. Jest piękny, budzi zachwyt, ale niestety nie ma życia, jest wypełniony trocinami. Czyli katolik bez życia, martwy. Często pojawia się pytanie, w jaki sposób można poznać, że ktoś miłuje Boga z całego serca, z całej duszy i ze wszystkich sił? Chrystus udzielił odpowiedzi w tej przypowieści: „Jeśli będziecie zachowywać przykazania moje, będziecie trwać w mojej miłości – tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna”.

Ks. Ireneusz