Coraz bardziej zachęca Kościół ludzi do czytania Pisma Świętego. I ludzie rzeczywiście kupują Pismo Święte i czytają zwłaszcza Nowy Testament. Ale gdy dojdą do miejsca, gdzie mowa o ptaszkach i liliach polnych, zamykają Ewangelię i zaczynają protestować: to tylko piękne słowa, a gdzie fakty? I wyliczają całą litanię zarzutów przeciwko Opatrzności Bożej.
A) Zarzuty. Gdzie Bóg, skoro tyle zła panoszy się na świecie? O ptaszki się stara, lilie przyodziewa, a równocześnie miliony ludzi przymiera z głodu! Gdzie Bóg? skoro ludzi uczciwych usuwa się w kąt, są zadeptani w tłumie, a źli i podli rozpychają się łokciami, dobrze im się powodzi. Gdzie Bóg? skoro tyle nieszczęść jak gromy z jasnego nieba spadają na rodziny porządnych katolików? Gdzie jesteś Boże? – Wołały w czasie wojny te długie, niekończące się szeregi idące do komór gazowych! Gdzie byłeś Boże? – Zdają się wołać ponure bloki Auschwitz napełnione głosami tamtych spalonych, te buciki dziecięce, te kopce prochów ludzkich na Majdanku. Gdzie byłeś Boże? – Zdają się pytać te dalekie, niezliczone żołnierskie groby po lasach i pustyniach, te krzyże, to morze krwi, łez i bólu. Gdzie jesteś Boże? – To pieśń ludzkiego serca, pieśn niezliczonych rodzin, pieśń całej ludzkości, która tak rzadko cieszy się pokojem.
B) Odpowiedź na zarzuty. Chrystus, jako Bóg wiedział, że ludzie będą mieli mnóstwo trudności. Liczył się z tym. A jednak mówił: przypatrzcie się ptakom w powietrzu nie sieją, ani żną i nie zbierają do spichrzów, przypatrzcie się liliom na polu jak rosną, nie pracują ani przędą. A powiadam wam, nawet Salomon w całym swoim przepychu nie był tak ubrany jak jedna z nich. Nie troszczcie się, więc zbytnio i nie mówcie: Co będziemy jeść? Co będziemy pić? Czym będziemy się przyodziewać? Przecież Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie”.
Zamiarów Bożych nie przenikniemy. Nie widzimy Boga, ale najważniejsze, że On nas widzi. Powierzmy się spokojnie Jego ojcowskim ramionom. Umiejmy zdobyć się na tyle wiary jak K. Iłłakowiczówna, która całą wojnę przeżyła w obozie i po wyjściu na wolność napisała: „ja nie wiem o mój Boże, jaką Ty mi przyszłość gotujesz. Wiem tylko żeś moim Bogiem i że mnie ogromnie miłujesz”.

Ks. Ireneusz