Czas sobie płynie. Czasem wydaje się, że bardzo szybko. Znowu trwają wakacje, choć niedawno jeszcze przeżywaliśmy święta. Czas wakacji w założeniu wykorzystany jest na chwile oddechu. Nawet dla tych, którzy pracują jest to czas zdobywania pewnej równowagi.  Święty Grzegorz z Nysy w traktacie o doskonałości chrześcijańskiej tak określa ową równowagę: „Trzy rzeczy określają i znamionują życie chrześcijańskie: działanie, słowo, myślenie. Wśród nich pierwsze miejsce zajmuje myślenie. Na drugim miejscu jest słowo, które odsłania i wyraża myśl zaistniałą i ukształtowaną w duszy. Po myśleniu i mówieniu następuje działanie wprowadzające w czyn powstały w umyśle zamiar.” W naszym codziennym życiu najczęściej dominuje działanie. Za nim podąża mówienie. Natomiast myślenie jest najbardziej deficytowym towarem.  Praktyczna dla chrześcijanina jest medytacja, która jest myśleniem i modlitwą jednocześnie. Często żalimy się, że naszą modlitwę rozpraszają różne problemy codzienności, tymczasem to one mogą i powinny stanowić osnowę naszego rozważania. To właśnie w rozmowie z Chrystusem kształtujemy nasze myślenie,   z którego płyną słowa i czyny. To serce przepełnione miłością przynosi owoce dobrych czynów i słów. Jest rzeczą oczywistą, że dobre czyny i słowa odnoszą się również do naszej codzienności. Słowa Chrystusa: „Pójdźcie i wypocznijcie nieco” są zachętą do chwili refleksji nad naszym życiem w świetle Ewangelii. Są zachętą do właśnie takiego „pomyślenia” przed mówieniem i działaniem. Sam Chrystus daje tego przykład, kiedy Jego mowy i czyny poprzedzane są modlitwą. Więc i ty idź i czyń podobnie bo naśladowanie Jezusa przynosi błogosławiony owoc w życiu.