Filozofia – umiłowanie mądrości. Brzmi poważnie a chodzi o ważny element życia. Pismo święte zachęca do poszukiwania mądrości. Jednym z darów Ducha św. w sakramencie dojrzałości chrześcijańskiej jest mądrość. Na co dzień posługujemy się stwierdzeniami: „ bądź tu mądry” lub „ to nie jest żadna filozofia”. Chcemy być mądrymi, ale co to tak naprawdę znaczy?  Mądrość to coś więcej niż wiedza. Mądrość to umiejętność życia w oparciu o znajomość rzeczy i doświadczenie. Wielu ma tytuły naukowe, lecz nie wszyscy są mądrzy. Mądrość to spojrzenie na wszystko z dystansu, z perspektywy,  szeroki ogląd osób i sytuacji.  Dziś, w dobie wąskich specjalizacji, trudno o takie widzenie. Istnieje pilna potrzeba mądrych autorytetów. Kto posiada jakąś wizję życia potrafi się znaleźć w każdej sytuacji. Taką wizję daje wiara. Ile razy podziwiamy Chrystusa za Jego mądre słowa i postępowanie? Ile razy ta Boża Mądrość objawiła się w życiu Kościoła. Ile razy mądre zasady ewangelicznej miłości ratowały nas z trudnych sytuacji. Nie jest to jednak mądrość tego świata oparta na zysku za każdą cenę. Jest to mądrość karmiona Miłością. Mądry jest ten, kto czerpie z niewyczerpanego skarbca Bożej Mądrości – Pisma świętego. Mowa Jezusa jest prosta. Kto karmi się na co dzień Słowem Boga? Trzeba jeszcze tym Słowem żyć. Uczynić Słowo nie tylko częścią umysłu lecz i serca. Całym sobą stawać się Słowem wniesionym w życie. Być Chrystusem to utożsamić się z nim jak najpełniej – to karmić się Nim w Eucharystii. „Kto spożywa moje ciało i krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim. /…/ kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie.” „Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeżeli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki.”