Gdyby nie pytanie Piotra, do dnia dzisiejszego nie wiedzielibyśmy, ile razy należy przebaczyć tym, którzy wobec nas zawinili. Ludzie wierzący za czasów Chrystusa byli przekonani, że należy przebaczyć trzy razy. Piotr miał wątpliwości, więc zapytał Jezusa: „Czy aż siedem razy?”. I otrzymuje odpowiedź, że siedemdziesiąt siedem razy, czyli zawsze. I wygłasza tę barwną przypowieść, w której wyjaśnia powody, dlaczego mamy zawsze przebaczać.
KRÓL CHCIAŁ SIĘ ROZLICZYĆ ZE SŁUGAMI. Przypowieść jest pełna ekspresji, można by ją sfilmować i każdy też wie, o co w niej chodzi. Król – czyli przedstawiciel władzy. Jeden podwładny jest mu winien 10 tysięcy talentów, to ogromna suma pieniędzy. Talent wynosił około 54 kg złota. A więc była to suma niewyobrażalna. Zadłużony aż po uszy. Nie ma żadnych szans na zwrot. Konfiskowano wszystko: żonę i dzieci, dom i dobra materialne, a on sam szedł do więzienia. Pada na kolana przed królem i błaga o litość. Król okazał się wielkoduszny i darował mu cały dług. Uradowany opuszcza pałac królewski, po drodze spotyka znajomego, który jemu jest winien 100 denarów. Denar to była dniówka robotnika. W sumie to sto dni roboczogodzin. Ponieważ nie ma w tej chwili, z czego oddać długu, prosi o cierpliwość, o czas. Ale ten nie chce słyszeć o żadnym tłumaczeniu i wtrąca go do więzienia. Gdy ta sprawa doszła do króla, rozgniewał się: „Sługo niegodziwy…”. Resztę znamy. Przypowieść kończy się słowami Chrystusa: „Podobnie uczyni wam Ojciec Niebieski, jeżeli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu”.
WNIOSKI Z TEJ PRZYPOWIEŚCI. Wszyscy jesteśmy dłużnikami wobec Boga, mniejszymi lub większymi, ale każdy z nas potrzebuje Jego miłosierdzia. Bóg zawsze przebacza, wszystko przebaczy, choćby nasze grzechy były liczne jak piasek marski i czerwone jak szkarłat, ale stawia jeden warunek: I my mamy przebaczyć tym, którzy wobec nas zawinili.

Ks. Ireneusz