ROZMOWĘ CHRYSTUSA z faryzeuszamiw sprawie płacenia podatków utrwalił na płótnie m.in. włoski malarz Tycjan /1477-1574/. Obraz nosi tytuł „Moneta czynszowa” i znajduje się w Galerii Drezdeńskiej. Na planie głównym widzimy twarze: Chrystusa i faryzeusza. Ten ostatni trzyma w ręku denar, a na jego twarzy maluje się pewność siebie. Pułapka bowiem została starannie przygotowana i obmyślona w najdrobniejszych szczegółach. Każda odpowiedź skompromituje Chrystusa. Jeśli odpowie negatywnie: „nie wolno”, doniosą Piłatowi, że miesza się do polityki i podburza ludzi przeciw legalnej władzy. Jeśli odpowie, „że wolno”, rozgłoszą Jego zwolennikom, że jest na usługach okupanta. NAUCZYCIELU, WIEMY, ŻE JESTEŚ PRAWDOMÓWNY. W taki sposób rozpoczyna się grubymi nićmi szyta prowokacja. Człowiek lubi pochwały, jest łasy na miłe słówka, pod ich wpływem topnieje jak wosk i czuje się, jakby go posadzono na sto par koni. Pochlebstwo działa jak narkotyk, toteż wrogowie nie szczędzą ich Chrystusowi: „jesteś prawdomówny, drogi Bożej nauczasz, na nikim Ci nie zależy”… itd. Jest to znana metoda stosowana w polityce, aby ukryć prawdziwe intencje. CZY WOLNO PŁACIĆ PODATEK CEZAROWI? — pytają przedstawiciele ugrupowań politycznych. Są pewni siebie, że po takiej wiązance pochlebstw Chrystus połknął haczyk i reszta pójdzie jak z płatka. Przeliczyli się. Jezus z miejsca rozszyfrował misternie skleconą prowokację i odpowiedział: „Czemu Mnie kusicie, obłudnicy?”. Mocne słowo „obłudnicy” musiało ich zaboleć. Dowiedzieli się na oczach tłumu, co On o nich myśli: jesteście dwulicowi i zakłamani, co innego mówicie, a co innego planujecie. Czy można było inaczej rozegrać tę scenę? Na pewno udawać, że nie wiadomo, o co im chodzi i bawić się w dyplomację, ale to nie było w stylu Chrystusa. Wszelki dialog z tego typu ludźmi jest bezcelowy i nie przynosi żadnego efektu. Gdy Mu pokazali monetę czynszową, rzekł: ODDAJCIE CEZAROWI TO, CO NALEŻY DO CEZARA.

Ks. Ireneusz