Chrystus wyjaśnił słuchaczom, czym jest religia i powołanie do chrześcijaństwa, a także odpowiedział na pytanie, dlaczego niektórzy ludzie nie przyjmują religii lub od niej odchodzą. KRÓL WYPRAWIŁ UCZTĘ WESELNĄ SWOJEMU SYNOWI. Otrzymanie zaproszenia do pałacu króla jest wyróżnieniem i zaszczytem. Gdyby nas ktoś zaprosił na wesele do pałacu prezydenckiego opowiadalibyśmy wszystkim, jakie szczęście nas spotkało, że możemy się bawić i ucztować w tak zacnym gronie. Chrystus w tym miejscu podkreśla nasze wyróżnienie i zaszczyt. A więc w sercu powinna zagościć radość i duma. Król wysyłał dwa razy zaproszenie, żeby ludzie mieli czas na przygotowanie się. Najpierw przychodzili słudzy króla i dawali zaproszenie na wyznaczony dzień. Po raz drugi przychodzili słudzy, gdy już uczta była przygotowana: „woły i tuczne zwierzęta pobite i wszystko jest gotowe. Przyjdźcie na ucztę”. LECZ ONI ZLEKCEWAŻYLI ZAPROSZENIE. Jest to ważne zdanie, w którym Chrystus wyjaśnia, że odpowiedź człowieka na zaproszenie Boga jest nieuzasadniona. Jest lekceważeniem Boga, obrazą króla i skandalicznym zachowaniem się wobec sług. „Pochwycili jego sługi i znieważyli ich i pozabijali”. Jak wiele im brakuje taktu i kultury, tolerancji i wolności. Bóg obdarzył człowieka wolnością, ale wolnością w wyborze dobra. Tymczasem człowiek niejednokrotnie wybiera zło, nie potrafi uszanować poglądów innych ludzi, zachowuje się arogancko, obraża innych, znieważa ich, a czasem brutalnie zabija. Jest to najczęstsza metoda niewierzących i wrogów Kościoła stosowana wobec religii. Mówienie o wolności religijnej jest często martwą literą zapisaną na papierze i w konstytucji, a w praktyce wygląda to zupełnie inaczej. Z ludzi wierzących wolno drwić i szydzić, można obrażać uczucia religijne milionów katolików, władza państwowa na to nie reaguje, a gdyby sprawę oddać do sądu, to procesy wloką się latami i są najczęściej umorzone.

Ks. Ireneusz